forum.suwerennosc.com
http://forum.suwerennosc.com/

Aktualności ONR Podhale
http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=7&t=84
Strona 6 z 6

Autor:  harnaś [ 14 Maj 2009 09:23 ]
Temat postu:  Re: Aktualności ONR Podhale

Edward Maciejczyk napisał(a):
Harnas .
Musi Pan jeszcze raz isc do banku ktory wspolpracuje z Western Union , podac numery ktore byly wczesniej wyslane przez Monike i dodac (jesli spytaja) ze nadawca jest Edward Kronikapodhalan.
Mam przed soba kwit i nic wiecej nie mozna zrobic z naszej strony.
Jak Pan nie odbierze pieniedzy to poprostu przepadna.
Ja oddalem Zbyszkowi 50 zlotych i teraz juz nic nie stoi na przeszkodzie zeby przekaz przepadl.

spróbuję jeszcze raz. jesli problem sie powtórzy to damy sobie spokój.

Edward Maciejczyk napisał(a):
Zbyszek jest teraz poza studiem i bedzie sie lokalizowal dopiero po powrocie tzn. ok. wrzesnia , wiem ze kombinowal cos ze sponsorami na namiot, ale tu jest obecnie fatalna sytuacja w polonijnym biznesie i nic z tego nie wyszlo bo podobno nikt o Was nie slyszal.

Ps. Od czerwca forum bedzie zamkniete, przyczyna prozaiczna- brak zainteresowania a co za tym idzie , powodu do utrzymywania pracownikow do obslugi forum.
Nigdy niczego nie robilem na sile , oceniam realia a nie marzenia, jak mam sam sobie strzelac na wiwat to wole oszczedzic naboje na prawdziwa walke.

jakby coś to proszę odsyłać na naszą oficjalną strone internetową: http://www.onrpodhale.boo.pl

w sumie to troszkę dziwne bo myslałem że podhalańska Polonia amerykiańska wczytuje się w Tygodnik Podhalański a ten w zasadzie dość systematycznie wypisuje o nas jakieś tam banialuki (ostatnio w marcu). Przykład:

Pomysł na ferie: Z narodowcem nakarm zwierzynę
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... 33974f7dfe

Po zamknieciu forum kontak z nami meilowy: onrpodhale1@wp.pl
lub listowny

Obóz Narodowo Radykalny Podhale
PO. BOX 149
34-500 Zakopane


pozdrawiam

Autor:  harnaś [ 20 Maj 2009 16:19 ]
Temat postu:  Re: Aktualności ONR Podhale

Wędrówki z ONR Podhale:
Z Polany Chochołowskiej na Grzesia

Szkoła, praca, szarość codziennych dni w połączeniu z wszechobecną propagandą sukcesów obecnego rządu i kabaretem związanym z nadciągającymi wyborami do eurokołchozu przyprawia o zawrót głowy. Czas więc zaczerpnąć świeżego powietrza.


Image

Weekendowa pogoda po raz kolejny dopisuje. Po ostatnich – co prawda jak na lekarstwo – opadach deszczu, wegetacja roślinności rusza z kopyta! Może nie w piorunującym tempie, ale na Podhalu zaczyna być wyraźnie zauważalna. Drobnymi krokami wdziera się również w tatrzańskie doliny, w których jeszcze niedawno zdawało się, że będzie panować niekończąca się zima. Smak wiosny i powiew przyjemnego wiatru niosącego żółtawe drobiny pylących świerków napełnia wszystkich (wyłączając alergików) pozytywną energią.

Wyruszamy w góry. Po raz kolejny jako cel obieramy dobrze znaną Dolinę Chochołowską, w której z racji ochrony krajobrazowej i własności (większość terenu to własność Wspólnoty Leśnej 8 Wsi w Witowie) nie panuje iście policyjny rygor jak w pozostałych dolinach zarządzanych przez Tatrzański Park Narodowy. Spotykamy się w niedzielę (17 maj) o 10-tej na parkingu u wylotu doliny. Łyk czarnej kawy odsuwa w zapomnienie trudy minionego tygodnia. Ruszamy w głąb doliny mijając jakże znane i przyjazne nam twarze obsługi doliny, raz po raz pozdrawiani rzymskim salutem.
Okres pierwszych komunii świętych sprawia, że dolina jest stosunkowo pusta. Po spokojnym marszu docieramy do największego w polskich Tatrach schroniska na Polanie Chochołowskiej posiadającego ok. 130 miejsc noclegowych. Po półgodzinnym korzystaniu z promieni słonecznych uzupełniamy płyny w organizmie i ruszamy przyjemniejszą niż szlak nartostradą w kierunku Przełęczy Bobrowieckiej. Po kilku minutach na czołach pojawiają się pierwsze krople potu. Temperatura otoczenia rośnie, mimo to leśny trawers nartostrady pokonujemy z przyjemnością. Wszystko co dobre szybko się kończy, tak jest również w tym wypadku. Pod Bobrowiecką Przełęczą nartostrada łączy się ze szlakiem i dalej trzeba podążać z amatorami dżemu i pasztetu. Kilka minut i jesteśmy na przełęczy, na której zaraz po słowackiej stronie znajdowały się niegdyś kopalnie niskoprocentowej rudy żelaza, które to były czynne w czasach świetności górnictwa i hutnictwa w Tatrach – przełom XVIII i XIX wieku.

Rezygnujemy z powrotu na szlak biegnący polską stroną, idziemy pasem granicznym, który do czerwca zeszłego roku był jeszcze szlakiem turystycznym w kierunku Grzesia. W miarę pokonywania wysokości natrafiamy na coraz większe płyty zbitego śniegu zalegające w zacienionym terenie. W końcu jesteśmy na szczycie. Widoki przy tak przejrzystym powietrzu rekompensują trud naszego podejścia. Chwila przerwy. Jeszcze ostatnie spojrzenie na ogrom i majestat Tatr Zachodnich i ruszamy z powrotem. Droga powrotna wydaje się być jakby krótsza. Raz, dwa i jesteśmy w schronisku, w którym to tym razem fundujemy sobie napój chmielowy… Równie szybko mija sześciokilometrowy odcinek do Wielkich Korycisk przy których – zaopatrzeni wcześniej w kiełbasę i potrzebne dodatki – postanawiamy już tradycyjnie rozpalić ognisko. Godzinne wylegiwanie się przy ognisku na suchej leśnej ściółce rozleniwia człowieka maksymalnie. Położenie słońca wskazuje, że czas kończyć wycieczkę tym bardziej, że zostają do przejścia 2 km by znaleźć się u wylotu doliny. Godzina 19.00, jesteśmy na dole…

Czas spędzony w górach przynajmniej na chwilę odciął nas od bieganiny dnia codziennego. Oby powtarzał się częściej – być może jeszcze w maju. Tak więc do zobaczenia na szlaku, a czasami poza nim… Czołem! (gb)

Image

Image

Image

Autor:  Edward Maciejczyk [ 21 Maj 2009 08:42 ]
Temat postu:  Re: Aktualności ONR Podhale

Tylko pozazdroscic :roll:
Niestety ja nie moge pojechac do Judenlandu (tam gdzie kiedys byla Polska) bo czekaja na mnie psy z Mosadu, poniewaz Sanhedryn wydal wyrok skazujacy.
Kiedys jako dziecko z psami chodzilem po Gorach Stolowych i praktycznie nigdzie sie nie czulem lepiej.
Obecnie Gory Stolowe sa zamkniete wylacznie dla "Strazy Lesnej" (sniadej) i prominentow , miejscowej ludnosci nie wolno nawet zbierac grzybow , bo "wladza" uznala ze jest to rezerwat.

Autor:  Weteran [ 25 Maj 2009 18:02 ]
Temat postu:  Re: Aktualności ONR Podhale

Czy ten namiot wojskowy musi byc nowy?
Namioty zwykle przezywaja zolnierza i ja mialem taki wojskowy namiot do konca lat 90, byl to namiot z czasow PRL ktory sluzyl kilkanascie razy w roku jak nowy.
Oczywiscie nalezy odpowiednio konserwowac i nie pozwolic na to zeby lezakowal wilgotny bo zgnije.
Przyjaciele z Bialorusi mowili mi ze tam mozna kupic namiot wojskowy na 200 dolarow w idealnym stanie, to jest 1/5 tego co w Polsce.
Musicie nawiazac kontakt z Bractwem Rycerskim z Opola i poprosic zeby Efendi skontaktowal was z Igorem , wiecej informacji na stronie www.polskatelewizja.com - publicystyka- i pierwsze trzy filmy na gorze.
Napiszcie jakim celom ma sluzyc ten namiot bo jak mam w tym partycypowac wole wiedziec czy np. nie beda tam koczowaly "kolka rozancowe" bo te niech szukaja kasy w karitasie.
Pisze zeby miec czyste sumienie za pomagam Narodowcom Polskim a nie Watykanskim.
Jak to ma byc jakas inicjatywa "koscielna " to prosze nie odpisywac, w przeciwnym razie moze i ja sie doloze do celu bo widze ze dzialacie konsetwentnie.

Autor:  harnaś [ 29 Maj 2009 14:48 ]
Temat postu:  Re: Aktualności ONR Podhale

Weteran napisał(a):
Napiszcie jakim celom ma sluzyc ten namiot bo jak mam w tym partycypowac wole wiedziec czy np. nie beda tam koczowaly "kolka rozancowe" bo te niech szukaja kasy w karitasie.
Pisze zeby miec czyste sumienie za pomagam Narodowcom Polskim a nie Watykanskim.
Jak to ma byc jakas inicjatywa "koscielna " to prosze nie odpisywac, w przeciwnym razie moze i ja sie doloze do celu bo widze ze dzialacie konsetwentnie.

namiot ma służyć członkom ONR Podhale i jego ideowym przyjaciołom na wypady w góry i przy tym ograniczyć wydatki osobom spoza Podhala w nich uczestniczących - większośc kasy była tu wydawana na noclegi.

Strona 6 z 6 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/