Obecny czas: 22 Maj 2018 13:47


Regulamin forum


Forum powinno służyć Polakom do zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazła ich Ojczyzna.
Pisanie jest możliwe wyłącznie na prywatną pocztę po uprzednim zarejestrowaniu.
Listy uzupelniające wiedze na temat suwerenności Polski, zostaną umieszczone na forum pod haslem " z prywatnej poczty "



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
 Ukrywana historia II wojny swiatowej 
Autor Wiadomość

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Ukrywana historia II wojny swiatowej
DYWIZJON "303" - nieopowiedziana historia

http://www.youtube.com/watch?v=ptijNcDanVw

Film jest zakazany w Wielkiej Brytanii ze wzgledu na polityczna niepoprawnosc.


Ostatnio edytowany przez 401autobahn, 13 Lut 2012 05:01, edytowano w sumie 1 raz



12 Lut 2012 11:59
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
"HONOR GENERALA" - ukrywana historia o gen. S.Sosabowskim

FILM DOKUMENTALNY

http://www.youtube.com/watch?v=WAJKU-j8ZhY&feature=related

DODATKOWE INFORMACJE

Portal Polonii Holenderskiej

Film o generale Sosabowskim pt. “Honor Generała” w reżyserii i według scenariusza Joanny Pieciukiewicz

http://www.polonia.nl/?page_id=1318

Postać generała Stanisława Sosabowskiego jest bliższa Holendrom niż młodym Polakom. To Holendrzy przywrócili Jemu i Jego brygadzie honor. Wydarzyło się to jednak dopiero u progu XXI wieku.

W czasach powojennych Sosabowski był przez 5 dni w tygodniu po prostu Stanem, szeregowym pracownikiem w fabryce, a tylko podczas weekendów w czasie spotkań kombatanckich zakładał mundur polskiego generała. Jakich działań było trzeba, by generałowi pośmiertnie przyznać holenderski Medal Brązowego Lwa, i by Królowa Holandii Beatrix Wilhelmina Armgard odznaczyła 6. Brygadę Desantowo-Szturmową jako spadkobierczynię 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej, najwyższym holenderskim odznaczeniem wojennym – Orderem Wojskowym im. Króla Wilhelma I? O tym właśnie opowiada film Joanny Pieciukiewicz.

Autorka filmu w bardzo barwny sposób przedstawia historię jego powstania:
- „Jeżeli mówisz poważnie, że chcesz zrobić film o generale Sosabowskim, jutro musisz być w Driel” – mówi przez telefon Małgosia Bos-Karczewska, polska dziennikarka mieszkająca od ponad 20 lat w Holandii.

Następnego dnia stoję oniemiała na Placu Polskim w Driel. Jak to możliwe, że ja o tym nic nie wiedziałam? Kto o tym wie w Polsce? A tu każde wypielęgnowane, holenderskie okno udekorowane zdjęciami polskich żołnierzy. Małgosia energicznie wyciąga mnie z tłumu. – „No, co ty, nie ma czasu. Chodź poznam Cię z jednym z jego chłopaków” – mówi. Idziemy na plac Sosabowskiego. Tam młoda dziewczyna po angielsku ponagla staruszka na wózku inwalidzkim:
- „Dziadku, my musimy wracać już do Anglii!”

Porucznik Jan Laszczak, uczestnik tamtych wydarzeń, przerywa jej niecierpliwie: – „Ale ja muszę tej pani coś powiedzieć, jestem ostatnim świadkiem! Proszę, niech Pani przyjedzie do Londynu, tylko proszę się pośpieszyć. Ja jestem umierający, ale poczekam na Panią” – prawie krzyczy piękną polszczyzną. – „Masz szczęście, że zdążyłaś mnie jeszcze złapać, za chwilę odlatuję do Afryki” – mówi pakując sprzęt do waliz dziennikarz telewizyjny Geertjan Lassche. – „Widziałem wszystkie nieszczęścia świata, widziałem tsunami, ale żadna historia nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak ta o Sosabowskim i waszych chłopakach”. Przez kilka kolejnych miesięcy podążamy z ekipą śladami generała Sosabowskiego. Nagrywamy zdjęcia w Portugalii, wracam do Holandii, rozmawiam w Anglii z ciężko chorym porucznikiem Janem Laszczakiem. Kiedy film jest już gotowy, dzwonię do Londynu. Jasiu odszedł – płacze Jego żona – był bardzo szczęśliwy, że zdążył opowiedzieć Pani swoją historię.Film został wyemitowany w TVPolonia 18 i 19 czerwca 2008 r.“Honor Generała”.

PORTAL POLONII W SZKOCJI

W tym roku wyszly na jaw skrzetnie ukrywane przez Anglikow fakty zwiazane z Samodzielna Brygada Spadochronowa gen. Sosabowskiego , jak tez fakty z oszustw jakich sie dopuscil Montgomery !
Oskarzen pod adresem brygady, jak tez samego generala, jak tez naciski na polski sztab, aby generala Sosabowskiego odwolac ze stanowiska dowodcy tejze brygady.

To jak sie zachowal Montgomery bylo norma w szeregach angielskich oficerow, ktorzy raczej pojecia honoru nie znali, bo i skad, skoro w ich slowniku taki wyraz nie istnieje !

Ale do rzeczy . Nie chce tu opisywac historii brygady, ktora powstala z inicjatywy gen. Sosabowskiego, ani tego, ze owa brygada byla przeznaczona do walk w POLSCE ! Ale to tez bardzo istotny element tej ukladanki !

Skad sie wzial konflikt miedzy Sosabowskim a Montgomerym ? No wlasnie ... to dobre pytanie.

Polska Brygada byla najlepiej wyszkolona formacja komandosow na wyspach ! Anglicy uczyli sie od naszych tajnikow tej sluzby. Brygada powstala z inicjatywy gen. Sosabowskiego, miala byc przeznaczona do walk w Polsce, o czym wiedzieli i co zaakceptowali Anglicy.

Ale jak to z nimi bywa, nawet nie mieli zamiaru tej obietnicy dotrzymac !

Montgomery powiedzial: '' Beda robic co my chcemy i to co nam pasuje''.

Sosabowski slynal z tego, ze mowil co mysli ! ...To oznaka szczerosci i honoru !...Byl okropnie nielubiany przez Angoli , a szczegolnie przez tych dwoch blaznow militarnych, Montiego i Browlinga.

W chwili gdy walki sie nasilaly a Angolom zle sie wiodlo z powodu blednych, wrecz idiotycznych posuniec swego ''marszalka'' oczy zaczely sie zwracac w strone Polakow. Zaplanowano sprytny podstep i zaproponowano Sosabowskiemu dowodztwo dywizji polsko-brytyjskiej. General odmowil wiedziac, ze jak to przyjmie, odda sie pod dowodzenie Brytyjczykow. Szukano na rozne sposoby wykorzystania brygady do celow aliantow w Europie. Jak wybuchlo powstanie warszawskie , zolnierze zostali w koszarach ... Ludzie byli tak rozzaleni, ze przez okres 3 dni nie przyjmowali posilkow w dowod prostestow ! ...W chwli gdy rozpoczela sie operacja 'market garden' nie zostali powiadomieni gdzie leca, swiecie przekonani, ze do Polski, aby pomoc powstaniu ! W samolotach dopiero zostalo im powiedziane ze do Holandii ! ... Zolnierze plakali z nerwow ! Zostalo im tylko bic sie o honor ! ... Polska brygada decyzja Montgomerego i Browlinga zostala zrzucona 10 km od celu !!!!!!!!!!!!!!!!!!! To byl SKANDAL ! ...TA IDIOTYCZNA decyzja pociagnela za soba setki ofiar ! ... Niemcy strzelali do naszych jak do kaczek !... Aby ukryc swe nieudacznictwo i nieuctwo, Browling obwinial za wszystko Sosabowskiego, a Montgomery poszedl dalej, nazywajac polakow TCHORZAMI ! ... Obiwinil i oskarzyl gen. Sosabowskiego o unikanie walki ! ... To byl szczyt chamstwa i obludy ! ... I ten stan rzeczy trwal przez lata ! ... Montgomery doprowadzil do tego, ze Sosabowskiemu odebrano brygade, a Montgomery powiedzial, ze takich zolnierzy on nie chce. Tych kwiatkow bylo wiecej ! Podczas walk z Niemcami w Holandii, Polacy przewazali. Niespodziewanie przyszedl rozkaz od Anglikow aby sie PODDAC ! ... W ten sposob Montgomery chcial pokazac, ze Polacy to tchorze ! (Albo mial zupelnie co innego na mysli, jak np. zlikwidowanie polskiej brygady i niewygodnego Sosabowskiego- dodal 401). Zolnierze plakali, nie chcieli sie poddac, ale rozkaz to rozkaz i nawet Niemcy byli zaskoczeni takim obrotem sprawy !

(Drobna korekta bledow w tekscie - 401)

Ciag dalszy na stronie:
http://szkockapolonia.streemo.pl/Commun ... utube.html


13 Lut 2012 05:12
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
Mnie chodzi wylacznie o pokazanie prawdy, ktora ukazuje stosunek rzadu w Anglii do polskich zolnierzy, polskiego dowodztwa i sprawy polskiej, a nie o osoby, ktore realizowaly film, poniewaz prawda dotyczaca stosunkow Anglii i Polski w czasie II wojny swiatowej jest najwazniejsza.
Film ukazuje gre wysokich dowodcow angielskich, ktorzy traktowali Polske i Polakow jak "pionkow" w grze i nici prowadza do samego W.Churchilla, ktory kierowal sie glownie interesem Imperium angielskiego.
Na decyzje W.Churchilla miala wplyw rowniez miedzynarodowka syjonistyczna i decyzje wydawane przez F.D.Roosevelta, na ktorego tez wplywali zydzi-syjonisci z USA - to potwierdzil nawet B.Freedman, zyd ktory przeszedl na katolicyzm.
Poza tym Stalin tez posiadal sile i prowadzil swoja wlasna polityke, a rosyjscy agenci syjonistyczni byli w porozumieniu z agentami syjonistycznymi dzialajacymi u boku Anglii i USA.
Zanim doszlo do konferencji w Jalcie w grudniu 1943r pomiedzy liderami 3 mocarstw to juz od stycznia 1943r toczyly sie tajne rozmowy pomiedzy liderami tych mocarstw.
Gen.W.Sikorski byl wodzem naczelnym polskich sil zbrojnych i zostal celowo wyeliminowany z gry w lipcu 1943r i poniosl smierc w Gibraltarze, poniewaz przeszkadzal w ukladzie Londyn-Moskwa.
Dlatego Anglia probuje zatuszowac: prawde o Dywizjonie 303 i prawde o zamachu na zycie gen.W.Sikorskiego.
Stosunek Anglii do sprawy polskiej jest podyktowany glownie interesami Anglii, a to z kolei rzutuje nagatywnie na uklad o wzajemnej pomocy jaki Polska i Anglia zawarly w sierpniu 1939r, ktory okazal sie kartka papieru - tyle byly warte "zobowiazania" Anglii wobec Polski i jest to nauczka na przyszlosc; kraje jak Niemcy i ZSRR rowniez postapily zdradziecko i podle, poniewaz zlamaly wlasne zobowiazania i uklad o nieagresji na Polske.
Z tego wniosek, ze najwieksza swinia jest czlowiek, poniewaz ze swini domowej jest pozytek i jest to takze lekcja dla Polski i Polakow na przyszlosc, ktora jest przestroga z kim nie nalezy sie zadawac oraz ze nie warto wchodzic nikomu w "4 litery".

To jest moja opinia oparta na faktach i Polsce i Polakom naleza sie przeprosiny i odszkodowania za wyrzadzone im krzywdy przez: Niemcy, ZSRR, Anglie, USA i ZYDOSTWO.

Moral:
Polska i Polacy powinni szukac przyjazni z ludzmi honoru, a nie ze swiniami czlekoksztaltnymi, ktore honoru nie posiadaja, tylko instynkt i to stawia Polakow ponad nimi. Honor to polska duma narodowa i kazdy Polak powinien byc z tego dumny, ze jest Polakiem.

401


Edward Maciejczyk napisał(a):
...Jeśli chodzi o film który Pan poleca to napiszę wprost .
"Big Studio Production" oparte na socjotechnice parchatej ukrytej pod płaszczykiem "polskich bohaterów"
Analizowałem ten film kilka dni po wejściu na rynek i stwierdzam poza wszelką wątpliwość że robi on więcej zła niż dobra dla Polskiej świadomości Narodowej.
Edward Maciejczyk


13 Lut 2012 06:43
Profil
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2009 23:23
Posty: 4788
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
Polacy zamordowani przez Aliantów.
W 1993 roku na zlecenie Kongresu Polonii Amerykańskiej robiłem film dokumentalny o Monte Cassino dla PBS ( Amerykańska publiczna stacja telewizyjna)
Korzystałem z wszystkich możliwych archiwów filmowych i nagrywałem wypowiedzi Polaków biorących udział w bitwie.
Stwierdzam ponad wszelką wątpliwość że było to ewidentne morderstwo Polskiej Elity , na śmierć wysłano bowiem Polaków którzy protestowali przeciw dezerterom Żydowskim którzy okradli Polaków i uciekli do Israela.
Ilość osób mogących na mocy porozumienia gen. Sikorskiego ze Stalinem opuścić Rosję była ograniczona i zgłaszający się Żydzi udający Polaków zajęli miejsca kilku tysięcy rdzennych Polaków których zamordowano na Syberii
Nie mam czasu na pisanie całej historii ale kiedyś wrócę do tematu i zrobię film o tym jak Żydzi udający Polaków zgłosili się do Buzuuku ( CCCP )
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rejonem formowania armii był okręg Buzułuku, miejsce postoju dowódcy armii wyznaczono w przysiółku Kułtubanka (koło Buzułuku w obwodzie czkałowskim, obecnie orenburskim, Rosja). W istniejących obozach NKWD dla jeńców polskich od 23 sierpnia 1941 roku rozpoczęły pracę komisje rekrutacyjne i do 12 września zaakceptowały one 24 828 jeńców wojennych i internowanych. Jednocześnie 273 osobom narodowości niemieckiej odmówiono rekrutacji, 252 osoby odrzuciły akceptację, 234 osoby nie kwalifikowały się z powodów zdrowotnych, a 3 osoby ze względu na obciążające je wyroki sądowe. Łącznie wcielono do Armii 25 115 osób, w tym 960 oficerów. Formowanie jednostek rozpoczęto we wrześniu w Buzułuku, Tatiszczewie koło Saratowa oraz w Tockoje na linii kolejowej Kujbyszew (obecnie i poprzednio Samara) – Czkałow (obecnie i poprzednio Orenburg).
Zalążki oddziałów dywizji rozpoczęto formować we wrześniu 1941 r w Ośrodku Zapasowym Armii w Tockoje na podstawie etatu sowieckiej DP
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Po dotarciu Armii Andersa do Palestyny we wrześniu 1942 roku, superqrwa Monachem Begin zdezerterowały z grupą ponad 3.5 tysiąca Żydów udających Polaków kradnąc broń i amunicję należącą do Armii Polskiej.
Begin pochodził z Brześcia nad Bugiem ukrywał się pod polskim nazwiskiem jako Mieczysław Biegun, zm. 9 marca 1992 w Tel Awiwie) – lider podziemnej organizacji militarnej Irgun, działacz syjonistyczny, premier Izraela w latach 1977–1983, pierwszy prawicowy szef rządu izraelskiego w historii państwa, laureat Pokojowej Nagrody Nobla ( za zamordowanie wielu tysięcy niewinnych ludzi ).
Zwolniony z rosyjskiego więzienia jako "polak" w 1942 na mocy układu Sikorski-Majski wstąpił do Armii Polskiej w ZSRR.
Generał Anders, latem 1942 ewakuował polskich żołnierzy z ZSRR do Iranu.
W 1943 Begin, jako kapral podchorąży Wojska Polskiego przybył z Armią Polską na Wschodzie do Palestyny. W Palestynie kilkuset żydowskich żołnierzy zdezerterowało (za cichym przyzwoleniem polskiego dowództwa) z Armii Polskiej na Wschodzie[2]., by zasilić w przeważającej mierze kadry podziemia wojskowego Hagany. W odróżnieniu od nich Begin przed odejściem z armii Andersa uzyskał zwolnienie z przysięgi wojskowej[3], a dopiero następnie wstąpił w struktury Irgunu i stanął na ich czele. W walce o państwo żydowskie Begin był zwolennikiem stosowania metod terrorystycznych. 26 lipca 1946 brał udział w przygotowywaniu zamachu na Hotel Króla Dawida w Jerozolimie, w którym zginęło 89 osób (m.in. 41 Arabów, 26 Brytyjczyków, 17 Żydów). 27 kwietnia 1947 na jego rozkaz, w odwecie za wykonanie wyroku śmierci na członkach Ecelu, terroryści powiesili dwóch porwanych żołnierzy brytyjskich, co wywołało antysemickie zamieszki w Wielkiej Brytanii. Radykalna postawa Begina doprowadziło go do konfliktu z większością liderów ruchu syjonistycznego. Jest odpowiedzialny za masakrę ludności palestyńskiej w Deir Yassin w dniach 9–11 kwietnia 1948, gdzie zginęło między 107 a 120 Palestyńczyków. Pogłoski na temat masakry były jednym z powodów masowego exodusu Palestyńczyków poza granice Izraela ocenianego na ok. 750 000 uchodźców.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak opisuje wiki a prawdą jest że żadnego "cichego przyzwolenia" nie było i żadnego "zwolnienia z przysiągi " też nie było tylko flegmatyczne qrwy anglosaskie zawróciły ekspedycję karną i popierały bandytę Begina.
Ilość Żydów udających Polaków którzy zdezerterowali w Palestynie szacuje się na nie mniej jak 3,5 tysiąca bezpośrednio w Palestynie i tyle samo zdezerterowało w drodze na zachód.
Generał Sikorski wysłał za dezerterami ekspedycję karną ale anglosaski gen. LEE pod którego jurysdykcją był Polski Korpus rozkazał Polakom powród do jednostki i tym samym poparł Żydowskich dezerterów.
Był to tym samym wyrok śmierci wydany przez Mi6 na generała Sikorskiego , który wykonano 4 lipca 1943 roku pod Gibraltarem.

Samo Monte Cassino służyło globalistom ( trzech króli z Jałty) jako gilotyna do cichego pozbycia się niewygodnych światków i opozycjonistów wobec dezercji Żydów i budowy " Nowego Porządku Świata "
Anglosasi wymordowali na wzgórzu niewygodnych Hindusów i Nowozelandczyków którzy za dużo wiedziali i przy okazji pozbyli się Polaków krytykujących Żydów za zdradę i kradzież Polskiego mienia.
Poczytajcie sobie na temat Monachena Begina , Dawida Ben Guriona i innych zawodowych morderców z pejsami.

Samo zdobywanie Monte Cassino było potrzebne jak qrwie majtki ( opinia generalicji i strategów wojskowych nie myślących o pieniądzach tylko o ludziach) bo wystarczyło otoczyć wzgórze i posuwać się dalej .
Jednak Rodschild miał do sprzedania kilka ton bomb które w obliczu zbliżającego się końca wojny mogły zardzewieć w Żydowskich magazynach.

Efekt morderstwa na podstawie wiki.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Główną siłę atakującą czwartego natarcia (operacja Diadem, 11-19 maja) stanowił II Korpus Polski pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Kryptonim operacji, jeśli nie przypadkowy, został dobrany wyjątkowo trafnie. "Honk" w języku angielskim to krzyk dzikich gęsi wracających do swych gniazd. "Honker" to coś lub ktoś wydający takie dźwięki. Dla polskich tułaczy było to wyjątkowo wymowne[9].
Atak rozpoczął się o godzinie 1:00 12 maja, poprzedzony nawałą artyleryjską od godziny 23.00 poprzedniego dnia. Żołnierze szli do nocnego ataku w zaminowanym, niemal nieosłoniętym terenie, pod niemieckim ostrzałem prowadzonym z bunkrów, stanowisk artylerii i moździerzy, których nie był w stanie zniszczyć ponadgodzinny ostrzał 1060 dział[10].
Do natarcia na wzgórza "593" i "569" ruszył 2. batalion ppłk. Tytusa Brzoski z 3 DSK. Na prawym skrzydle wchodził w "Gardziel", z zadaniem zdobycia Massa Albaneta, 1 batalion ppłk. Raczkowskiego wzmocniony czołgami, działami samobieżnymi i saperami. Oba bataliony wyposażone były w granatniki i piaty do rozbijania bunkrów. Mimo silnego ognia zaporowego artylerii niemieckiej i ostrzału z broni małokalibrowej z doskonale zamaskowanych bunkrów, 2. batalion opanował wzgórze "593" i ruszył na "569", ale został zatrzymany tracąc wielu zabitych i rannych[uwaga 1]. Nieco później doszlusował 1. batalion, który w drodze stracił 2 czołgi i prawie wszystkich saperów próbujących prowadzić rozminowanie pod ogniem.
Nieprzyjaciel próbował kontratakować z rejonu San Lucia i Castellone batalionami spadochroniarzy, ale wszystkie te uderzenia zostały odparte. Najdłużej walczył 2. baon 3 DSK tkwiący na "593", który do godz. 6:18 odparł cztery uderzenia. Dla wzmocnienia podciągnięta została kompania kpt. Radwańskiego z 3. baonu, ale sytuacja była nadal ciężka. Do 8:30 polegli dowódcy obu czołowych kompanii i dowódca rzutu obronnego mjr Rawicz-Rojek, a dowódca batalionu ppłk Brzosko był ciężko ranny. O godz. 8:30 wyszło kolejne, piąte niemieckie kontrnatarcie, które – choć odparte – nie wróżyło nic dobrego na przyszłość.


Polacy na "Widmie" 18 maja
W południe na "593" było już tylko 17 żołnierzy i 1 oficer. Resztę w miarę możności ściągano w tył, by obsadzić przynajmniej pozycje wyjściowe. Straty 3 DSK w dniu 12 maja wyniosły 700 ludzi, głównie z 1. i 2. batalionu[11].
Do ataku na "Widmo" szły bataliony 13. i 15. z 5 Brygady Wileńskiej płk. Kurka z 5 KDP gen. Sulika, oba wzmocnione przez saperów i miotacze ognia. Żołnierze bardzo dotkliwie odczuwali ostrzał artyleryjski w kamienistym terenie. Gdy między 2:30 a 3:00 wdarli się wreszcie na "Widmo", straty sięgały 20%[12]. Siły nacierających topniały coraz szybciej. Kompanie lewoskrzydłowego 15. batalionu zostały poderwane o 3:30 przez mjr. Gnatowskiego do ataku na "575", ale pod silnym ogniem zaległy. Prawoskrzydłowy 13. batalion ppłk. Kamińskiego bardzo ucierpiał od bocznego ognia z "San Angelo". Po opanowaniu szczytu kompanie ruszyły ku "San Angelo", ale po 200 metrach dotarły do głębokiej rozpadliny, która była pełna pułapek minowych i gniazd karabinów maszynowych. W obliczu całkowitej zagłady dowódca nakazał odwrót na "706", gdzie 14. batalion trzymał stanowiska wyjściowe. O godz. 14:00 dowódca Korpusu dał rozkaz wycofania na pozycje wyjściowe.
Załamane natarcie, choć okupione dotkliwymi stratami, przyniosło jednak pewne korzyści. Rozpoznano walką większość punktów ogniowych nieprzyjaciela, zlokalizowano baterie jego moździerzy. Jeńcy niemieccy informowali o bardzo złej sytuacji zaopatrzeniowej ich czołowych oddziałów i wyraźnym upadku morale. W tej sytuacji zapadła decyzja o powtórzeniu natarcia[13].


Polacy w ruinach klasztoru
Przez następne cztery dni artyleria bez przerwy ostrzeliwała pozycje nieprzyjaciela. Nie próżnowało również lotnictwo. Nic też dziwnego, że drugi atak (rozpoczęty późnym wieczorem 16 maja) wreszcie przyniósł przełom na polskim odcinku: zdobyto i utrzymano "593", "Monte Castellone" i "Massa Albanetta". Jednocześnie francuski Korpus Ekspedycyjny dokonał znacznych postępów na zachód od Doliny Liri i zmusił Niemców do odwrotu na Linię Hitlera. Niemiecka 1. Dywizja Spadochronowa po całodobowych walkach otrzymała rozkaz wycofania się[14]. Polacy przechwycili meldunek niemiecki o wycofaniu się z klasztoru. Nakazano artylerii ostrzeliwać drogi odwrotu nieprzyjaciela. W nocy 17/18 maja 1944 Niemcy całkowicie opuścili klasztor, obawiając się okrążenia przez wojska alianckie z powodu przełamania ich linii obrony na zachód od Doliny Liri[15].
Nad ranem zauważono na ruinach klasztoru białą flagę. Wysłano patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela, który wkroczył do ruin klasztoru, zajmując zupełnie już opuszczone obiekty. Wziął do niewoli ok. 20 rannych żołnierzy niemieckich i zatknął na murach najpierw proporzec 12 Pułku Ułanów, uszyty przez plut. Jana Donocika[16], a następnie polską flagę.
Dopiero w kilka godzin później, na wyraźne polecenie gen. Andersa, została obok polskiej flagi wywieszona flaga brytyjska. 18 maja 1944 roku w samo południe na ruinach klasztoru Monte Cassino polski żołnierz, plutonowy Emil Czech[17], odegrał na ruinach klasztoru hejnał mariacki, ogłaszając zwycięstwo polskich żołnierzy.
Droga na Rzym została otwarta. Wieczne Miasto Amerykanie zajęli 4 czerwca, a więc w dwa tygodnie po bitwie. Pod Monte Cassino siły niemieckie wiązały aliantów przez ponad cztery miesiące.
Polskie walki pod Monte Cassino były niezwykle krwawe, w natarciu zginęło 924 żołnierzy, 2930 zostało rannych, a za zaginionych uznano 345. "
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tak w białych rękawiczkach alianckie qrwy zabijały Polskich Patriotów nie wygodnych dla NWO.
Edward Maciejczyk

Ps. muszę kończyć ale poczytajcie w wiki ile ton bomb i pocisków altyleryjskich sprzedał Rodschiold pod Monte Cassino.
Te qrwy jeszcze żyją i należy ich wszystkich wyłapać jak najszybciej zanim na wyślą na jakąś "wojnę"
Na zakończenie poczytajcie sobie o supersqrwysynie z "nagrodą nobla"
------------------------------------------------------------------------------------------------

Monachem Begin
W czerwcu 1981 podjął decyzję o zbombardowaniu i zniszczeniu przez izraelskie lotnictwo wojskowe irackiego ośrodka nuklearnego w Osirak, w pobliżu Bagdadu.
Przez cały okres swoich rządów, Begin był zwolennikiem zwalczania OWP – palestyńskiej organizacji która operowała z baz położonych w Libanie.
W 1982 licząc na zniszczenie baz OWP zdecydował się na rozpoczęcie inwazji zbrojnej na Liban, noszącej nazwę Operacja Pokój dla Galilei. Podczas tych działań usunięto bazy OWP z Libanu. W miarę narastania strat izraelskich oraz pod wpływem wydarzeń w obozach Sabra i Szatila, za które obarczono odpowiedzialnością Begina zaczęły się pojawiać słowa krytyki międzynarodowej których Israel nigdy nie uznał tak jak nigdy nie zastosował się do rezolucji ONZ.

_________________
adm


13 Lut 2012 12:27
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
JOHN D ROCKEFELLER SUPPORTED HITLER GAVE THE NAZIS MONEY & OIL
(J.D.Rockefeller popieral Hitlera, dal nazistom pieniadze i rope naftowa)

Population Control, Nazis and the U.N!
(Kontrola populacji, Nazisci i Organizacja Narodow Zjednoczonych)

Rockefeller & Mass Murder
(Rockefeller i masowe zbrodnie)

The Rockefeller Foundation is the prime sponsor of public relations for the United Nations’ drastic depopulation program. Evidence in the possession of a growing number of researchers in America, England, and Germany demonstrates that the Foundation and its corporate, medical, and political associates organized the racial mass murder program of Nazi Germany.

These globalists, who function as a conduit for British Empire geopolitics, were not stopped after World War II. This United Nations alliance of the old Nazi right, with the new left, poses an even graver danger to the world today than it did in 1941. Oil monopolist John D. Rockefeller created the family-run Rockefeller Foundation in 1909. By 1929 he had placed $300 million worth of the family’s controlling interest in the Standard Oil Company of New Jersey (now called “Exxon”) to the account of the Foundation.

The Foundation’s money created the medical specialty known as Psychiatric Genetics. For the new experimental field, the Foundation reorganized medical teaching in Germany, creating and thenceforth continuously directing the “Kaiser Wilhelm Institute for Psychiatry” and the “Kaiser Wilhelm Institute for Anthropology, Eugenics and Human Heredity.” The Rockefellers’ chief executive of these institutions was the fascist Swiss psychiatrist Ernst Rudin, assisted by his proteges Otmar Verschuer and Franz J. Kallmann.

Eugenics & Racial Laws
(Eugenika i prawa rasowe)

In 1932, the British-led “Eugenics” movement designated the Rockefellers’ Dr. Rudin as the president of the worldwide Eugenics Federation. The movement called for the killing or sterilization of people whose heredity made them a public burden. – The Racial Laws – A few months later, Hitler took over Germany and the Rockefeller-Rudin apparatus became a section of the Nazi state.

The regime appointed Rudin head of the Racial Hygiene Society. Rudin and his staff, as part of the Task Force of Heredity Experts chaired by SS chief Heinrich Himmler, drew up the sterilization law. Described as an American Model law, it was adopted in July 1933 and proudly printed in the September 1933 Eugenical News (USA) with Hitler’s signature. The Rockefeller group drew up other race laws, also based on existing Virginia statutes.

Otmar Verschuer and his assistant Josef Mengele together wrote reports for special courts which enforced Rudin’s racial purity law against cohabitation of Aryans and non-Aryans. The “T4” unit of the Hitler Chancery, based on psychiatrists led by Rudin and his staff, cooperated in creating propaganda films to sell mercy killing (euthanasia) to German citizens. The public reacted antagonistically: Hitler had to withdraw a tear-jerker right-to-die film from the movie theaters.

The proper groundwork had not yet been laid. Under the Nazis, the German chemical company I.G. Farben and Rockefeller’s Standard Oil of New Jersey were effectively a single firm, merged in hundreds of cartel arrangements. I.G. Farben was led, up until 1937, by the Warburg family, Rockefeller’s partner in banking and in the design of Nazi German eugenics. Following the German invasion of Poland in 1939, Standard Oil pledged to keep the merger with I.G. Farben going even if the U.S. entered the war.

This was exposed in 1942 by Sen. Harry Truman’s investigating committee, and President Roosevelt took hundreds of legal measures during the war to stop the Standard-I.G. Farben cartel from supplying the enemy war machine. In 1940-41, I.G. Farben built a gigantic factory at Auschwitz in Poland, to utilize the Standard Oil/I.G. Farben patents with concentration camp slave labor to make gasoline from coal.

The SS was assigned to guard the Jewish and other inmates and select for killing those who were unfit for I.G. Farben slave labor. Standard-Germany president Emil Helfferich testified after the war that Standard Oil funds helped pay for SS guards at Auschwitz. In 1940, six months after the notorious Standard-I.G. meeting, European Rockefeller Foundation official Daniel O’Brian wrote to the Foundation’s chief medical officer Alan Gregg that “it would be unfortunate if it was chosen to stop research which has no relation to war issues”–so the Foundation continued financing Nazi “psychiatric research” during the war.

In 1936, Rockefeller’s Dr. Franz Kallmann interrupted his study of hereditary degeneracy and emigrated to America because he was half-Jewish. Kallmann went to New York and established the Medical Genetics Department of the New York State Psychiatric Institute. The Scottish Rite of Freemasonry published Kallman’s study of over 1,000 cases of schizophrenia, which tried to prove its hereditary basis. In the book, Kallmann thanked his long-time boss and mentor, Ernst Rudin.

Kallmann’s book, published in 1938 in the USA and Nazi Germany, was used by the T4 unit as a rationalization to begin in 1939 the murder of mental patients and various “defective” people, perhaps most of them children. Gas and lethal injections were used to kill 250,000 under this program, in which the staffs for a broader murder program were desensitized and trained.

Dr. Josef Mengele
(Dr Jozef Mengele)

In 1943, Otmar Verschuer’s assistant Josef Mengele was made medical commandant of Auschwitz. As wartime director of Rockefeller’s Kaiser Wilhelm Institute for Anthropology, Eugenics and Human Heredity in Berlin, Verschuer secured funds for Mengele’s experiments at Auschwitz from the German Research Council.

Verschuer wrote a progress report to the Council: “My co-researcher in this research is my assistant the anthropologist and physician Mengele. He is serving as Hauptstuermfuehrer and camp doctor in the concentration camp Auschwitz….

With the permission of the Reichsfuehrer SS Himmler, anthropological research is being undertaken on the various racial groups in the concentration camps and blood samples will be sent to my laboratory for investigation.” Mengele prowled the railroad lines leading into Auschwitz, looking for twins–a favorite subject of psychiatric geneticists. On arrival at Mengele’s experimental station, twins filled out “a detailed questionnaire from the Kaiser Wilhelm Institute.

” There were daily drawings of blood for Verschuer’s “specific protein” research. Needles were injected into eyes for work on eye color. There were experimental blood transfusions and infections. Organs and limbs were removed, sometimes without anesthetics. Sex changes were attempted. Females were sterilized, males were castrated. Thousands were murdered and their organs, eyeballs, heads, and limbs were sent to Verschuer and the Rockefeller group at the Kaiser Wilhelm Institute.

In 1946, Verschuer wrote to the Bureau of Human Heredity in London, asking for help in continuing his “scientific research.”

Facelift
(Poprawa wizerunku)

In 1947, the Bureau of Human Heredity moved from London to Copenhagen. The new Danish building for this was built with Rockefeller money. The first International Congress in Human Genetics following World War II was held at this Danish institute in 1956. By that time, Verschuer was a member of the American Eugenics Society, then indistingishable from Rockefeller’s Population Council. Dr. Kallmann helped save Verschuer by testifying in his denazification proceedings.

Human Genome Project
(Projekt badan ludzkiego DNA)

Dr. Kallmann created the American Society of Human Genetics, which organized the “Human Genome Project”–a current $3 billion physical multiculturalism effort. Kallmann was a director of the American Eugenics Society in 1952 and from 1954 to 1965.

In the 1950s, the Rockefellers reorganized the U.S. eugenics movement in their own family offices, with spinoff population-control and abortion groups. The Eugenics Society changed its name to the Society for the Study of Social Biology, its current name.

The Rockefeller Foundation had long financed the eugenics movement in England, apparently repaying Britain for the fact that British capital and an Englishman-partner had started old John D. Rockefeller out in his Oil Trust. In the 1960s, the Eugenics Society of England adopted what they called Crypto-eugenics, stating in their official reports that they would do eugenics through means and instruments not labeled as eugenics.

With support from the Rockefellers, the Eugenics Society (England) set up a sub-committee called the International Planned Parenthood Federation, which for 12 years had no other address than the Eugenics Society. This, then, is the private, international apparatus which has set the world up for a global holocaust, under the UN flag.

[For more information about the Planned Parenthood and Rockefeller connection to AIDS and disinformation campaigns, read the book "Emerging Viruses: AIDS & Ebola--Nature, Accident or Intentional?" by Dr. Leonard Horowitz (Tetrahedron Press, 1996).]

http://omasiali.wordpress.com/2011/04/2 ... money-oil/


15 Lut 2012 16:57
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
The History of the Pharma-Cartel
(Historia cartelu farmaceutycznego)

http://www4.dr-rath-foundation.org/THE_ ... artel.html

Ponizej znajduje sie chronologiczny zapis informacji dotyczacych korupcji i nielegalnej dzialalnosci zyda J.D.Rockefellera, ktory byl skazany przez Sad Najwyzszy w USA na 18 lat wiezienia 15 maja 1911r, a jego firma Standard Oil miala byc rozwiazana nakazem sadu.
Tymczasem J.D.Rockefeller, ktory byl wlascicielem najwiekszej na swiecie firmy naftowej w owym czasie w ogole nie przejmowal sie wyrokiem sadu najwyzszego i stal ponad prawem.
Z powodu wzmozonego nacisku politycznego w USA, J.D.Rockefeller uzyl manewru i zrobil z siebie "filantropa" i otworzyl "Fundacje Rockefellera", na ktora przelal wszystkie zdobyte nielegalnie pieniadze, a nastepnie zainwestowal je w przemysl farmaceutyczny, szkoly i szpitale, ktore pracowaly dla przemyslu farmaceutyczngo J.D.Rockefellera.
Dzieki temu J.D.Rockefeller opanowal rynek produkcji lekow i posiadal patent na leki w calym USA, co pozwolilo mu kontrolowac caly przemysl farmaceutyczny w USA.
Nastepnie J.D.Rockefeller nawiazal kontakty w Niemczech z tamtejszymi firmami farmaceutycznymi, m.inn. "I.G.Farben" i utworzyl miedzynarodowy kartel naftowo-farmaceutyczny.
Za setki milionow dolarow jakie J.D.Rockefeller wylozyl na kampanie wyborcza A.Hitlera i wspomaganie nazistow w Niemczech, otrzymal od Hitlera gwarancje na wylacznosc prowadzenia biznesu w przemysle naftowym i farmaceutycznym w hitlerowskich Niemczech.
Produkowane lekarstwa byly pozniej testowane na wiezniach obozu koncentracyjnego w Oswiecimiu - w poprzednim artykule pisze, ze dr J.Mengele przeprowadzal eksperymenty na zywych wiezniach obozu koncentracyjnego w Oswiecimiu, wycinajac i obcinajac im rozne czesci ciala, jak: watroby, nerki, oczy, narzady plciowe, konczyny, glowy etc zarowno doroslym kobietom i mezczyznom jak i dzieciom.
Firmy farmaceutyczne w Niemczech placily SS-manom za przeprowadzane badania na wiezniach obozow koncentracyjnych, a czesci ciala obciete wiezniom trafialy do niemieckich laboratoriow badawczych.
Tak zyd J.D.Rockefeller krecil biznesy z niemieckimi nazistami w czasie II wojny swiatowej.


1911, May 15
The Supreme Court of the U.S. finds John Rockefeller and his Trust guilty of corruption, illegal business practices and racketeering. As a result of this decision, the entire Rockefeller Standard Oil-Trust, the world's largest corporation of its time, was sentenced to be dismantled. But Rockefeller was already above the Supreme Court and did not care about this decision.

1913
In order to disperse public and political pressure on him and other robber-barons, Rockefeller uses a trick called "philanthropy", whereby the illegal gains from his robber-practices in the oil business are used to launch the Rockefeller Foundation. This tax haven was used to strategically take over the health care sector in the U.S..

The Rockefeller Foundation was the front organization for a new global business venture of Rockefeller and his accomplices. This new venture was called the pharmaceutical investment business. Donations from the Rockefeller Foundation went only to medical schools and hospitals. These institutions had become missionaries of a new breed of companies: the manufacturers of patented, synthetic drugs.

This was also the time when the first vitamins were discovered. It soon became clear however that these natural molecules had live-saving health benefits and that they were able to prevent many chronic health conditions. The first books appeared with research, subsequently abandoned, about the health benefits of vitamins. These newly discovered molecules had only one disadvantage: they were non-patentable.

Thus, in its first years of existence, the pharmaceutical investment business already faced a mortal thread: vitamins and other micronutrients promoted as public health programs would prohibit the development of any sizable investment business based on patented drugs. The elimination of this unwanted competition from natural micronutrients therefore became a question of life and death for the pharmaceutical business.

1918
The Rockefeller Foundation uses the Spanish flu epidemic – and the media (that it already controlled by this time) – to start a witch-hunt on all forms of medicine that were not covered by its patents.

Within the next 15 years, all medical schools in the U.S., most hospitals and the American Medical Association all essentially became pawns on the chessboard of Rockefeller's strategy to subjugate the entire health care sector under the monopoly of his pharmaceutical investment business.

Disguised as a "Mother Theresa", the Rockefeller Foundation was also used to conquer foreign countries and entire continents for the pharmaceutical investment business – just as Rockefeller himself had done a few decades previously with his petrochemical investment business.

1925
On the other side of the Atlantic, in Germany, the first chemical / pharmaceutical cartel is founded in order to compete with Rockefeller's quest for control of the global drug market. Lead by the German multinationals Bayer, BASF and Hoechst, the I.G. Farben cartel was founded with a total number of employees surpassing 80,000. The race for global control was on.

1929, November 29
The Rockefeller cartel (U.S.A.) and the I.G. Farben cartel (Germany) decided to divide the entire globe into interest spheres – the very same crime Rockefeller had been sentenced for 18 years earlier, when his trust had divided up the U.S. into "interest zones".

1932 / 33
The I.G. Farben cartel, equally insatiable, decides no longer to be bound by the 1929 constraints. They support an uprising German politician, who promises I.G. Farben to militarily conquer the world for them. With millions of dollars in election campaign donations, this politician seized power in Germany, turned the German democracy into a dictatorship and kept his promise to launch his conquest war, a war that soon became known as WWII.

In each and every country Hitler's wehrmacht invaded, the first act was to rob the chemical, petrochemical and pharmaceutical industries and assign them – free of charge – to the I.G. Farben empire.

1942 - 45
In order to cement its global leadership with patented drugs, the I.G. Farben cartel tests its patented pharmaceutical substances on concentration camp inmates in Auschwitz, Dachau and many other sites. The fees for conducting these inhumane studies were transferred directly from the bank accounts of Bayer, Hoechst and BASF to the bank accounts of the SS, who operated the concentration camps.

1945
I.G. Farben's plan to take control of the global oil and drug markets has failed. The U.S. and the other allied forces won WWII. Nevertheless, many U.S. and allied soldiers had lost their lives during the conflict, and the allies' reward was little compared to the rewards of others. The corporate shares of the losers, I.G. Farben, went to the Rockefeller trust (U.S.A.) and Rothschild / J.P. Morgan (U.K.).

1947
In the Nuremberg war crimes tribunal, 24 managers from Bayer, BASF, Hoechst and other executives of the I.G. Farben cartel were tried for crimes against humanity. These crimes included: leading wars of aggression, instituting slavery and committing mass murder. In his final pleading, U.S.-Chief Prosecutor Telford Taylor summarized the crimes committed by these corporate criminals with the following words: "Without I.G. Farben, the second World War would not have been possible".

Amazingly, the real culprits for the death of 60 Million people in World War II – the I.G. Farben executives – received the mildest verdicts. Even those executives directly responsible for the crimes in I.G. Auschwitz only received a maximum of twelve years in jail. Surprised? You shouldn't be.

By 1944 Nelson Rockefeller had already entered the executive branch of the U.S. government. He started off as Under-Secretary of State and ended up a few years later as Special Adviser of President Truman for Special Affairs. In other words, at critical junctures of the 20th century, the Rockefeller interests took direct charge. They decided the post war shape of the world and the distribution of its wealth.

As such, under the influence of the U.S. State Department, the verdicts in Nuremberg against the I.G. Farben managers can easily be explained. In return for taking over the corporate shares of I.G. Farben, and thereby global control of the oil and drug business, Nelson Rockefeller made sure that the real culprits of World War II were not hanged. In fact, and as we shall see, they were needed.

1949
The Federal Republic of Germany was founded. This was the first time in history that the constitution and society of an industrialized nation could be planned and modeled as a fortress of the pharmaceutical investment business – a transatlantic outpost of the Rockefeller interests.

Within only a few years, the I.G. Farben managers sentenced in Nuremberg were released from jail and put back into their previous positions as stakeholders of the Rockefeller interests. Fritz Ter Meer, for example, sentenced to twelve years in jail for his crimes in Auschwitz, was back as chairman of the board of Germany's largest pharmaceutical multinational, Bayer, by 1963!

1945 - 49
The role of the Rockefeller brothers was not limited to their taking over the global monopolies of the oil and drug businesses. They also needed to create the political framework for these businesses to thrive. Under their influence, therefore, the United Nations was founded in 1945, in San Francisco. To seize political control of the post war world, three countries – leading drug export nations – had all the say, and 200 other nations were rendered mere spectators.

Founded as organizations to allegedly serve the wellbeing of the people of the world, the UN's subsidiary organizations, such as the World Health Organization (WHO) and World Trade Organization (WTO), soon turned out to be nothing more than the political arms of the global oil and drug interests.

1963
On behalf of the Rockefeller interests, the government of the pharmaceutical banana republic Germany spearheaded one of the most infamous efforts ever made within the United Nations. Under the pretense of consumer protection, it launched a four-decade-long crusade to outlaw vitamin therapies and other natural, non-patentable health approaches in all member countries of the United Nations. The goal was to simply ban any and all competition for the multi-billion dollar business with patented drugs. The plan was simple: copy for the entire world what had already been accomplished in America in the 1920s – a monopoly on health care for the investment business with patented drugs.

Since the marketplace for the pharmaceutical investment business depends upon the continued existence of diseases, the drugs it developed were not intended to prevent, cure or eradicate disease. Thus, the goal of the global strategy was to monopolize health for billions of people, with pills that nearly cover symptoms but hardly ever address the root cause of disease. The deprivation of billions of people from having access to life saving information about the health benefits of natural health approaches, whilst at the same time establishing a monopoly with largely ineffective and frequently toxic patented drugs, caused disease and death in genocidal proportions.

This epidemic of unnecessary disability and death by the pharmaceutical business with disease is unparalleled in history.

Linus Pauling and other eminent scientists deserve credit for having kept open the door of knowledge about the health benefits of vitamins and other effective natural health approaches. If it were not for them we would already be living in a health prison today, guarded by the gatekeepers of the pharmaceutical business with disease in medicine, politics and the media.

Linus Pauling should also be credited for having identified the significance of Dr. Rath's early research in vitamins and cardiovascular disease, and for having invited Dr. Rath to join him during his last years to continue his life's work.

1990 - 92
These years will go down in history as the beginning of the end of the pharmaceutical business with disease. In a series of scientific publications, in some of which Dr. Rath invited Linus Pauling to join him as co-author, Dr. Rath identified micronutrient deficiency as the primary cause of diseases. These diseases include heart attacks, high blood pressure, diabetic circulatory problems, cancer and even immune deficiency diseases, including AIDS.

Like a Sherlock Holmes of science, Dr. Rath traced the real cause of these diseases, and found that they had been deliberately nebulized or even hidden away from millions of people for one purpose only: to feed the insatiable greed of the pharmaceutical business with disease.


15 Lut 2012 20:09
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
New Poland - Nowa Polska 2010 ( Lektor Pl )

http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=8ffILlr7TOw&feature=endscreen

Dokument jest wycinkiem zakulisowej historii i przedstawia rozwoj komunizmu w USA i ich poparcie dla polityki Stalina, zydowskich agentow Stalina i komunizmu naslanych z ZSRR do USA oraz polskojezycznych zydow zamieszkalych wsrod Polonii amerykanskiej i udajacych Polakow, ktorzy popierali komunistyczny ZSRR i plan aneksji Polski przez Stalina i byli agentami miedzynarodowki syjonistycznej.
Zydowska propaganda polonijna w USA zaklamywala podawane przez siebie informacje i celowo wprowadzala Polonie amerykanska w blad - glowna tuba zydowskiej propagandy w j.polskim byl Gebert.


19 Lut 2012 07:58
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
POLONIA.NL – Portal Polonii Holenderskiej

http://polonia.nl/?p=11133

120 ROCZNICA URODZIN GENERALA S.SOSABOWSKIEGO


General brygady Stanisław Franciszek Sosabowski (1892-1967)

autorzy Bartlomiej Marcinkowski i Stanisław Sosabowski III

General Stanisław Franciszek Sosabowski, jeden z najwybitniejszych zolnierzy w historii polskiej wojskowosci, urodzil sie 8 maja 1892 roku w Stanislawowie. Tam tez ukonczyl szkole powszechna i gimnazjum. Wczesna smierc ojca (1904) spowodowala szybkie wkroczenie w obowiazki, które nie byly znane jego rówiesnikom. Stanisław Sosabowski opiekowal sie trojgiem rodzenstwa, udzielal korepetycji mlodszym kolegom, pomagajac finansowo matce Franciszce, której skromna pensja nie wystarczala na utrzymanie piecioosobowej rodziny.

W 1910 roku S. Sosabowski zdal wzorowo mature. W tym czasie zaangazowal sie w dzialalnosc patriotyczna, byl czlonkiem Druzyny Strzeleckiej. Dzialal tez w Towarzystwie Mlodziezy Polskiej, organizacji grupujacej mlodziez akademicka i szkól srednich.

W 1910 roku w Stanislawowie powstal zalazek Armii Polskiej. Komendantem zostal podchorazy S. Sosabowski pseudonim „Weglarz”. W tym samym roku S. Sosabowski wyjechal do Krakowa na miedzyzaborowy zjazd Mlodziezy Niepodleglosciowej „Zarzewie” i wzial udzial w uroczystosciach odsloniecia pomnika grunwaldzkiego. Tutaj zobaczyl jak przedstawiciele trzech zaborów skladali hold Grunwaldowi, jak uwidocznil sie duch narodu. Sosabowski uwierzyl, ze przyszlosc nalezy do mlodych Polaków, którzy sami moga decydowac o losach ojczyzny. Wkrótce po tym, podjal studia w Wyzszej Szkole Handlowej w Krakowie. Tam prowadzil dzialalnosc niepodleglosciowa.W 1912 roku wrócil do Stanislawowa, gdzie otrzymal nominacje na Komendanta XXIV Druzyny Strzeleckiej. Z okazji tej nominacji koledzy ofiarowali mu pamiatkowa szable, z która nie rozstawal sie do konca sluzby zolnierskiej.

W listopadzie 1911 roku Stanisław Sosabowski zaczal organizowac w Stanislawowie skauting, tworzac druzyne skautowska na bazie oddzialu cwiczebnego. Do roku 1913 pozostawal komendantem, jednak po konflikcie z wladzami okregowymi organizacji Sokól bedacej wspóltwórca skautingu, zlozyl rezygnacje. Krok Sosabowskiego spotkal sie z niezadowoleniem jego podkomendnych, którzy gremialnie poprosili o zwolnienie z obowiazków. Nie zaaprobowal on jednak ich postawy i poprosil o nie rozbijanie skautingu, który byl wazniejszy od osobistych motywów. W efekcie podkomendni zastosowali sie do prosby Sosabowskiego, by po kilku latach w znakomitej wiekszosci zasilic szeregi Druzyn Strzeleckich. W przyszlosci General wielokrotnie wspominal ten czas, jako szkole patriotycznego wychowania, ksztalcenia duszy i pogladów.

W 1913 roku Stanisław Sosabowski rozpoczal obowiazkowa sluzbe w cesarsko – królewskim 58 pulku piechoty w Stanislawowie, otrzymuja stopien chorazego. W 1914 roku trafil na front. Chrzest bojowy przeszedl pod Przemyslem, walczac na froncie poznal codziennosc zolnierskiego zycia: glód, zimno, wszy. Wówczas uksztaltowal w sobie poglady na temat dowodzenia, które realizowal w swojej dalszej sluzbie. Do naczelnych tez zaliczyl to, iz dowódca nigdy nie powinien wymagac wiecej od swoich podopiecznych niz od siebie, a rozkazy wydawac powinien w pierwszej kolejnosci sobie 15 czerwca 1915 roku S. Sosabowski nad rzeka Lesna odniósl rany prawego kolana i zostal skierowany na leczenie do Lublina. Rana unieruchomila kolano na kilka lat.

W 1917 roku Stanisław Sosabowski zawarl zwiazek malzenski z Maria Tokarska. W roku tym przyszedl na swiat ich pierwszy syn- Stanislaw.
W tym czasie Sosabowski byl juz starszym sierzantem, jego piers pokrywaly wszystkie dostepne w korpusie podoficerskim medale za walecznosc. Pomimo braku ukonczenia szkoly podoficerów rezerwy, w oparciu o ukonczony druzyniacki kurs oficerski awansowal na pierwszy stopien oficerski c.k. armii– podporucznika. W 1918 roku awansowal na stopien porucznika Nawiazal pierwsze kontakty z Polakami, czlonkami armii austriackiej oraz z czlonkami Polskiej Organizacji Wojskowej, kierowanymi przez ówczesnego majora Burhardt – Bukackiego.

1 listopada1918 roku, po zakonczeniu wojny, S. Sosabowski rozpoczal sluzbe w Wojsku Polskim. Objal stanowisko kierownika Komisji Likwidacyjnej bylego Generalnego Gubernatorstwa w departamencie gospodarczym w Lublinie, a 15 listopada zostal mianowany na stopien kapitana. Wkrótce po tym kapitan Sosabowski otrzymal przydzial sluzbowy do pracy w Ministerstwie Spraw Wojskowych, na stanowisku delegata Glównego Urzedu Likwidacyjnego. Zajmowal sie wówczas planowaniem rezerw strategicznych. 9 listopada 1920 roku zostal zweryfikowany w stopniu majora. W okresie wojny polsko- bolszewickiej nie walczyl na froncie pomimo, iz zglosil sie na odezwe Rady Obrony Panstwa, celem wyjazdu na front. W opinii z 28 kwietnia 1921 roku ówczesny kierownik w Ministerstwie Spraw Wojskowych general Kazimierz Sosnkowski wskazal, iz Sosabowski nie mógl brac udzialu w wojnie ze wzgledu na brak kompetentnego oficera, który potrafilby przejac jego obowiazki. Zaslugi Sosabowskiego w pracy na rzecz Ministerstwa Spraw Wojskowych ocenil jako równe zaslugom oficera na froncie.

W dniu 28 pazdziernika 1922 roku, dzieki poparciu generala Kazimierza Sosnkowskiego znalazl sie w lawach szkolnych Wyzszej Szkoly Wojennej. W opinii o majorze Stanislawie Sosabowskim, komendant Wyzszej Szkoly Wojennej general Aureli Serda- Teodorski wskazal, iz bedzie on bardzo dobrym pracownikiem pod odpowiednim kierownictwem. Równie ciekawe spostrzezenie na temat Majora mial francuski wykladowca Wyzszej Szkoly Wojennej pulkownik Louis Faury, który opisal go jako dobrego oficera, o zywym umysle, temperamencie, pilnego, posiadajacego rzeczywiste zalety wojskowe. Jako wade Sosabowskiego wskazal nadmierna tendencje do dyskusji i do paradoksu. Wady te jednak nie powinny miec znaczenia przy odpowiednim nadzorze. Wydaje sie, iz obie opinie zawieraja w sobie ukryta tresc, a wskazujaca na trudnosc Sosabowskiego w akceptacji niektórych dowódców. Trudnosc ta mogla wynikac z faktu wysokich wymagan, jakie narzucajac sobie, narzucal równoczesnie swoim podkomendnym i przelozonym. Cecha ta, choc sama popycha do dowodzenia, nie ulatwia pelnienia roli podkomendnego, zwlaszcza w formacjach wojskowych.

Po ukonczeniu nauki w Wyzszej Szkole Wojennej major Sosabowski powrócil do Sztabu Glównego Wojska Polskiego.
W marcu 1928 roku zostal mianowany na podpulkownika. W tym samym roku zakonczyl rehabilitacje i rozpoczal sluzbe w jednostkach liniowych. Poczatkowo objal dowództwo baonu 75 pulku piechoty w Chorzowie, by szybko przejac dowództwo baonu w Rybniku. Tutaj zaczal budowac sie wizerunek surowego dowódcy. Rozpoczynajac w 1929 roku sluzbe na stanowisku Zastepcy Dowódcy 3 Pulku Strzelców Podhalanskich w Bielsku Bialej znany byl juz jako surowy oficer.
W 1930 roku Sosabowski otrzymal rozkaz przeniesienia do Wyzszej Szkoly Wojennej na stanowisko wykladowcy, gdzie objal samodzielnie katedre sluzby sztabu. Jego przelozonym byl general Kutrzeba, który w opinii sluzbowej o Sosabowski pisal; ...oficer o szerokiej wiedzy ogólnej, szczególnie w dziedzinie gospodarczo- ekonomicznej w zastosowaniu obrony Kraju. Duzy temperament i stanowczosc. Inteligencja rozlegla, pracuje szybko i wydajnie, we wspólzyciu trudny z powodu checi narzucania swej woli. Podporzadkowanie sie sprawia mu nieraz trudnosci. Lubi samodzielnosc i odpowiedzialnosc. Bardzo skrupulatny i gospodarczy w sprawach finansowych. Zdrowy i wysportowany. Wybitny oficer.

Szef Sztabu Glównego gen. Waclaw Stachiewicz powierzyl Sosabowskiemu w 1936 roku dowodzenie 9 Pulkiem Piechoty Legionów stacjonujacym w Zamosciu. Zamosc byl miejscem, w którym podpulkownik Sosabowski odniósl sukces zawodowy, doskonale dowodzac jednostka wojskowa. Niestety bylo to tez miejsce tragedii Sosabowskiego.

W 1938 roku wypadkowi ulegl jego starszy syn dobrze zapowiadajacy sie sportowiec Stanislaw, który podczas skoku do wody, w czasie obozu letniego Zawodowej Szkoly Podchorazych, doznal ciezkiego urazu i dopiero po dlugotrwalej rehabilitacji wyszedl ze szpitala. Pózniej, jesienia 8 pazdziernika 1938 roku jego mlodszy syn Jacek- uczen gimnazjum w Zamosciu zginal w wypadku. Fakty te spowodowaly zalamanie psychiczne Stanislawa Sosabowskiego i zdecydowaly o zlozeniu prosby o zmiane przydzialu sluzbowego. Tragiczne wydarzenia zapadly trwale w jego psychice, nie dajac sie zapomniec do ostatnich dni Generala. Ówczesny Minister Spraw Wojskowych, general Tadeusz Kasprzycki zdecydowal o przeniesieniu Sosabowskiego do Warszawy. W poczatkach 1939 roku objal dowództwo stacjonujacego na Cytadeli Warszawskiej 21 Pulku Piechoty „Dzieci Warszawy ”.

Wybuch II Wojny Swiatowej zastal Sosabowskiego, wraz z Pulkiem poza Warszawa. 7 wrzesnia dotarl na jego czele do stolicy, gdzie bral udzial w obronie, az do chwili kapitulacji. Za udzial w walce otrzymal krzyz Virtuti Militari V klasy.
Po kapitulacji, wspólnie z synem zameldowal sie w obozie jenieckim. Jednak po kilku dniach obaj postanowili uciec. Kilka dni pózniej wyjechali z obozu jenieckiego ukryci w karetce.

W listopadzie 1939 roku pulkownik Sosabowski skontaktowal sie z dowódca Sluzby Zwyciestwu Polski pulkownikiem Stefanem Roweckim- Grotem. Na jego polecenie udal sie do Lwowa, celem odtworzenia tamtejszej organizacji konspiracyjnej, która wskutek wsypy rozpadla sie. Nastepnie mial przedostac sie do Rumunii, aby wydobyc zdeponowane tam polskie pieniadze. 21 listopada opuscil Warszawe, pozostawiajac rodzinie kilka tysiecy zlotych jako zabezpieczenie. Za zycia nie dane mu bylo powrócic do stolicy. W Lwowie stwierdzil, iz niemozliwe jest odtworzenie organizacji konspiracyjnej i wyruszyl do Rumunii. Kiedy dotarl na miejsce, otrzymal nowy rozkaz nakazujacy przedostanie sie do Paryza.

22 grudnia 1939 r. zameldowal sie w paryskim hotelu „Regina” generalowi Sikorskiemu. W kilku godzinnej rozmowie z Sikorskim zdal relacje ze stanu podziemnej organizacji wojskowej. Pulkownik byl bodaj pierwszym oficerem, który przybyl do Francji z okupacji niemieckiej i radzieckiej. We Francji zostal przydzielony na stanowisko zastepcy dowódcy tworzonej wlasnie 4 Dywizji Piechoty pod dowództwem gen. Rudolfa Dreszera. Z uwagi na ciagla nieobecnosc generala Dreszera, dowództwo sprawowal w praktyce Sosabowski, on tez dowodzil ewakuacja zolnierzy do Wielkiej Brytanii.

21 czerwca 1940 roku Stanisław Sosabowski dotarl do Wielkiej Brytanii. Samorzutnie zorganizowal 2 Brygade Strzelców, która krótko po sformowaniu rozwiazano, pozostawiajac bez przydzialu kilkuset zolnierzy. Sosabowski utworzyl z nich 4 Kadrowa Brygade Strzelców z miejscem stacjonowania w Elliock w hrabstwie Dumfries. Przyszlosciowym celem 4 Brygady mialo byc prowadzenie zaciagu i szkolenie ochotników pochodzenia polskiego z Kanady i Stanów Zjednoczonych.
23 pazdziernika 1940roku Brygade skierowano na Pólwysep Fife do obrony i obserwacji zatoki Firth of Forth. W tym okresie, z inicjatywy polskiego dowództwa wojskowego, rozpoczeto szkolenie spadochronowe polskich ochotników. Sosabowski zywo zainteresowal sie tym tematem, wysylal najlepszych na szkolenia w brytyjskim osrodku szkolenia spadochronowego w Ringway. Rozpoczeto tez w Brygadzie cwiczenia strzeleckie, narciarskie i wiele innych o charakterze specjalistycznym. Pulkownik Sosabowski wiedzial, ze nie moze byc wylacznym celem jego zolnierzy cwiczenie i doskonalenie umiejetnosci. Celem nadrzednym byla walka w Polsce. Pulkownik rozwazal rózne pomysly, jak najlepiej wykorzystac polski potencjal. Najszybszym, choc najtrudniejszym sposobem bylo dostac sie do kraju desantem spadochronowym. Sosabowski wystapil do Naczelnego Wodza, generala Sikorskiego z planem sformowania pierwszej w dziejach polskiej wojskowosci jednostki powietrzno desantowej. General Sikorki zezwolil na prowadzenie szkolen spadochronowych i budowanie w ramach 4 Brygady nowej struktury, przewidzianej dla jednostki desantowej.

Upór i zdeterminowanie pulkownika Sosabowskiego i jego podkomendnych rozniósl sie wsród wojskowych wladz polskich i angielskich. Jego efektem bylo zorganizowanie 23 wrzesnia 1941 r. pierwszych spadochronowych cwiczen bojowych, które odbyly sie na wzgórzu Kincraig w Szkocji. W przemówieniu po zakonczonych cwiczeniach gen. Sikorski oglosil, iz 4 Brygada Kadrowa staje sie od tej chwili Pierwsza Samodzielna Brygada Spadochronowa, a jej przeznaczeniem jest walka w Polsce.

Decyzja Naczelnego Wodza o utworzeniu brygady spadochronowej wywolala daleko idace pozytywne reperkusje. Zezwolono na ochotniczy zaciag do Brygady i rozpoczeto rekrutacje. Do Brygady trafiali w wiekszosci zolnierze z kategoria zdrowia „C” i bogata kartoteka kar. Ci specyficzni „ochotnicy” byli czesto wybawieniem dla dowódców innych jednostek, którzy mogli pozbyc sie tak zwanego „elementu”. Sosabowski dawal im szanse, udzielajac kredytu zaufania i czyszczac ich kartoteki. Jezeli przewinienia nie powtarzaly sie, zapewnial normalna droge awansu. Faktem jest, ze nikt nie zawiódl i kazdy wykorzystal swoja szanse.
27 kwietnia Naczelny Wódz przydzielil dodatkowo 300 szeregowców i podoficerów do Brygady, dalsze uzupelnienia przyszly w latach 1942-1944. Ta decyzja byla wielka zasluga Sosabowskiego, ale decydujace znaczenie mialo tu zdanie Brytyjczyków w szczególnosci zas generala Fredericka Browninga – dowódcy brytyjskich wojsk spadochronowych, który bardzo interesowal sie polskimi spadochroniarzami. Brytyjskie zainteresowanie brygada, stac sie mialo jej pózniejszym dramatem.
We wrzesniu 1942 roku brytyjskie War Office zatwierdzilo stan etatowy brygady ze 179 oficerami i 2644 podoficerami i szeregowcami.

Dowódca brytyjskich wojsk desantowych gen. Browning cenil polskich spadochroniarzy. Z uwagi na powazne braki kadrowe w brytyjskich formacjach spadochronowych, powzial plan wcielenia Brygady pod swoje dowództwo. Rozpoczely sie intensywne zabiegi i próby uzyskania zgody Sosabowskiego, z którym Browning nawiazal bezposrednie stosunki. Wspólna znajomosc i uznanie dla kunsztu Sosabowskiego zaowocowalo we wrzesniu 1942 roku zlozeniem propozycji utworzenia wspólnej polsko- brytyjskiej dywizji spadochronowej pod dowództwem Stanislawa Sosabowskiego. Przyjecie propozycji oznaczalo niewatpliwy awans i wzrost znaczenia pozycji zawodowej Pulkownika. Anglicy zyskaliby polskich zolnierzy i doskonalego dowódce. Oznaczaloby to z pewnoscia zmiane przeznaczenia bojowego dla polskich spadochroniarzy, co bylo nie do przyjecia dla Sosabowskiego.

Stosunek Browninga do Sosabowskiego ochlodzil sie i ulegl radykalnemu pogorszeniu jesienia 1943 roku, kiedy general Kazimierz Sosnkowski, zgodnie z opinia Sosabowskiego, odmówil Brytyjczykom oddania 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej pod ich rozkazy, a kilka miesiecy po tym zmiany miejsca stacjonowania polskich spadochroniarzy. General Browning zrozumial, iz stanowisko Pulkownika jest niezmienne i nie uzyska sie jego przychylnosci w sprawie zmiany przeznaczenia. Przestal zabiegac o dobre stosunki z Polakami i przeniósl rozgrywke do Londynu. Najpierw anulowano pakt Sikorski – Alan Brooke przewidujacy uzycie Brygady w kraju, nastepnie grozac rozwiazaniem i wcieleniem zolnierzy do Dywizji Pancernej wymuszono na gen. Kazimierzu Sosnkowskim zgode na oddanie Brygady pod dowództwo Sprzymierzonych. Nastapilo to 6 czerwca 1944 roku, w dniu rozpoczecia inwazji Sprzymierzonych na kontynent. General Browning osiagnal cel, do którego zmierzal od powstania 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej.

W swych rozwazaniach plk. Sosabowski bral pod uwage rózne mozliwosci swojej reakcji na polityke prowadzona przez Brytyjczyków. Jednak grozba rozwiazania z jednej strony i ogrom oraz trud wykonanej pracy z drugiej, byl zbyt duzy, aby bezimiennie go zaprzepascic. Celami nadrzednymi stalo sie zachowanie samodzielnego charakteru Brygady i dazenie do chocby czesciowego jej uzycia w Rzeczpospolitej.

Mozna sie zastanawiac, czy wiara Generala i wynikajaca z niej walka nie byla zwykla naiwnoscia. Wszak Brytyjczycy udzielili srodków na zbudowanie Brygady, dali jej przydzial etatowy i zielone swiatlo do dzialania. Jednoczesnie potrzebowali kazdego zolnierza, w szczególnosci spadochroniarza. Czy zatem dzialania Generala nie byly naiwnym awanturnictwem? Odpowiadajac na to pytanie, nalezy wziac pod uwage to, iz Stanisław Sosabowski byl zolnierzem, nie politykiem. Swoje posuniecia koordynowal z przelozonym, generalem Sosnkowskim, który rozumial i popieral idee Sosabowskiego. Dzialajac po zolniersku, dzialal wedlug jasnych regul i kryteriów, nie pozostawiajac wolnych obszarów i niedomówien. Przyszlosc pokazala, iz dzialanie polityczne innych polskich dowódców i notabli takze nie przyniosly efektu. Mozna byc pewnym, iz niczego nie zmieniloby nawet objecie przez Sosabowskiego w 1942 roku dowództwa brytyjskiej dywizji spadochronowej wedlug planów general Browninga. Dowodzenie to zapewniloby ogromne wplywy w Polskich Silach Zbrojnych Stanislawowi Sosabowskiemu i kariere takze po wojnie, nie zmieniloby jednak niczego w kwestii uzycia Polaków w desancie do Polski. Inna postawa Sosabowskiego i rezygnacja z idei ze wzgledu na tzw. realizm polityczny nie przynioslaby niczego.
Obok zakonczonej przegrana batalii o przeznaczenie spadochroniarzy toczylo sie zycie w okupowanej Polsce, która liczyla na pomoc Brygady w trakcie zrywu powstanczego. Ludnosc Warszawy ofiarowala Brygadzie sztandar. Wreczono go 15 czerwca 1944 roku, w dziewiec dni po tym jak stalo sie jasne, ze nie Warszawe beda wyzwalac zolnierze Sosabowskiego. Takze 15 czerwca 1944 roku, podczas uroczystosci wreczenia sztandaru, niejako na oslode- Stanisław Sosabowski zostal mianowany na stopien generala brygady. Wezyki generalskie otrzymal od swoich zolnierzy, którzy wykonali je z zoldowych szylingów. Wzruszenie generala bylo tym wieksze, ze znal swoja opinie surowego i wymagajacego przelozonego. Awans i postawa zolnierzy nie oslodzily jednak goryczy wcielenia pod dowództwo brytyjskie.
Czerwiec 1944 roku byl okresem bardzo nieszczesliwym dla Generala. Pomimo, iz otrzymal zasluzony awans, legla w gruzach idea najwazniejszego przedsiewziecia, jakiego podjal sie w swym zyciu zawodowym. Glównym powodem zbudowania brygady spadochronowej bylo jej uzycie w Rzeczpospolitej. Haslo „Najkrótsza droga” bylo wbudowane w idee tej Brygady. To dla tego hasla ludzie czesto piecdziesiecioletni poddawali sie morderczemu rygorowi, który jest trudny do wytrzymania dla mlodych. To dla tej idei General poswiecil trzy lata swojego zycia. Niestety Sprzymierzeni nie wzieli tego pod uwage.

W dniu 13 sierpnia 1944 roku zolnierze Brygady, widzac brak pomocy dla Powstania Warszawskiego ze strony Aliantów, w spontanicznym odruchu odmówili przyjecia posilku. General zameldowal o tym Naczelnemu Wodzowi, celem nadania sprawie rozglosu. Nikogo nie ukaral, samemu solidaryzujac sie ze swoimi podkomendnymi.
Na poczatku wrzesnia 1944 roku linia bojowa 21 Brytyjskiej Grupy Armii generala Montgomery`ego, w sklad której wchodzila 2 Brytyjska Armia i Dywizja Pancerna pod dowództwem generala Maczka ustabilizowala sie na pograniczu belgijsko- holenderskim wzdluz kanalów Alberta i Escaut. Nadmiernie wydluzone linie zaopatrywania poprzez zniszczona Francje powodowaly zatrzymanie sie Sprzymierzonych. General Montgomery powzial wówczas plan strategicznej operacji desantowo- ladowej, która miala przyniesc przelom w dzialaniach wojennych i przyspieszyc zakonczenie wojny. Wychodzac z blednego zalozenia, iz Niemcy nie posiadaja odpowiednich srodków i nie beda stawiac zdecydowanego oporu, postanowil przy pomocy korpusu powietrznego opanowac teren oddzielajacy linie jego wojsk od Arnhem. W desancie miala wziac udzial miedzy innymi 1 Brytyjska Dywizja Powietrzna, z podlegla operacyjnie 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa.

Zaplanowana na 8 wrzesnia 1944 roku operacje pod kryptonimem „Market- Garden”, pod wplywem krytyki Sosabowskiego przekladano dwukrotnie, by 17 wrzesnia, w rocznice agresji sowieckiej na Polske, wreszcie ja rozpoczac. Wylot polskiej Brygady ustalono na godzine czternasta 21 wrzesnia1944 roku. General Sosabowski podjal decyzje, iz zrezygnuje z zalecanej bezpieczniejszej formy przerzutu do Holandii szybowcem. Wraz ze swoimi zolnierzami stal w szeregu i wykonywal polecenia dowódcy zrzutu spadochronowego porucznika Dyrdy. Dowódca Brygady mial wówczas 51 lat, co dla spadochroniarza jest wiekiem podeszlym.

Operacja „Market- Garden” zakonczyla sie w dniu 26 wrzesnia 1944 roku wielkimi stratami Sprzymierzonych. Glównym powodem, byl brak rozpoznania wywiadowczego, zla koordynacja dzialan wojskowych, brak lacznosci i po prostu zle dowodzenie Sprzymierzonych. Dobremu dowodzeniu i szczesciu Sosabowskiego, wreszcie swietnemu przygotowaniu spadochroniarzy nalezy zawdzieczac to, ze zaledwie 23% sposród nich zostalo rannych lub zabitych, a okolo osiemdziesieciu wzieto do niewoli, z czego 2/3 bylo rannych .

General Stanisław Sosabowski otrzymal zamiast spodziewanego Virtuti Militari IV klasy zaledwie Krzyz Walecznych. Prezydent Rzeczpospolitej nie przybyl na uroczystosc wreczenia odznaczen do 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Rzad brytyjski przyznal jednoczesnie generalom Urquhartowi i Browningowi wreczany przez króla Jerzego VI Order Lazni, jedno z najwyzszych odznaczen. Mozna bylo z tego odczytac, iz nie z winy dowódców brytyjskich operacja sie nie powiodla. Byl to znak tego, iz Brytyjczycy zamierzali znalezc „kozla ofiarnego” odpowiedzialnego za niepowodzenie akcji.

W dniu 4 listopada 1944 roku do Sosabowskiego dotarl rozkaz z dowództwa Brytyjskiego Korpusu Powietrznego podporzadkowujacy, celem wzmocnienia, polska Brygade dowódcy 1 Brytyjskiej Dywizji Powietrznej. Decyzja ta powodowala odebranie samodzielnego charakteru 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej, który byl zagwarantowany etatem brytyjskim. General zwrócil sie do Szefa Sztabu Naczelnego Wodza, generala Kopanskiego z prosba o interwencje. W jej wyniku w dniu 22 listopada wycofano rozkaz z 4 listopada. Niezaleznosc polskiego oddzialu zostala zachowana. Jednoczesnie przestala istniec 1 Brytyjska Dywizja Powietrzna, która poniosla ogromne straty pod Arnhem i z powodu braku ochotników nie potrafila uzupelnic swoich szeregów.

Dla generala Browninga bylo to zbyt wiele. Kolejny raz na jego drodze stanal gen. Sosabowski i kolejny raz zniweczyl jego plany. Byla to przyslowiowa kropla, która przelala czare i spowodowala podjecie przez Browninga kroków majacych na celu pozbycie sie problemu „krnabrnego” polskiego generala. W dniu 20 listopada 1944 roku general Browning zlozyl raport Szefowi Sztabu Imperialnego, generalowi Roaldowi Weeksowi, w którym przedstawil zarzuty dotyczace polskiego dowódcy. Wskazal, iz Sosabowski juz na etapie szkolenia, nie byl w stanie dostosowac sie do poziomu dowódcy brygady. Zarzucal calkowity brak elastycznosci i nieumiejetnosc zrozumienia pilnosci przeprowadzenia operacji „Market Garden”. W czasie bitwy mial wedlug Browninga targowac sie i unikac zaangazowania w walke. Przedstawiajac swoje zarzuty brytyjski dowódca prosil o spowodowanie zmiany na stanowisku dowódcy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej i zastapienie generala Sosabowskiego mlodszym, bardziej „gietkim” oficerem.

Zarzuty Browninga uznac nalezy za calkowicie absurdalne. Po pierwsze general Browning stwierdza, iz Sosabowski juz na etapie szkolenia byl nieprzydatny do pelnienia funkcji dowódcy brygady. W kontekscie jego propozycji z 1942 roku, aby to Polak objal dowództwo wspólnej dywizji brytyjsko- polskiej zarzut ten jest calkowicie bezpodstawny. Dalej general Browning zarzuca brak zrozumienia dla pilnosci przeprowadzenia operacji Sprzymierzonych. Stwierdzic nalezy, ze Sosabowski rzeczywiscie nie byl zwolennikiem pospiechu w przygotowaniach. Jednak dzieki jego krytyce odwolano pierwszy, calkowicie zle przygotowany plan operacji. Jak okazalo sie pózniej, a co przyznal general Montgomery, to wlasnie Brytyjczycy popelnili blad polegajacy na tym, ze z jednej strony przygotowali operacje w pospiechu nie uwzgledniajac wszystkich zagrozen, drugiej zas, w trakcie samej operacji nie docenili potrzeby szybkosci prowadzeniu dzialan, jako elementu niezbednego dla wygrania bitwy. Zarzut targowania i unikania walki przez dowódce 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej mozna takze w latwy sposób odeprzec. Kazde zlecone przez brytyjskich dowódców zadanie polscy zolnierze starali sie wykonac najlepiej jak potrafili. Klopoty z wykonaniem zadan podczas operacji „Market- Garden” wynikaly przede wszystkim z braku srodków, których zapewnienie lezalo w gestii brytyjskiej. Bezposrednie zaangazowanie Sosabowskiego oraz podleglych mu spadochroniarzy, pozwolilo uratowac zycie wielu zolnierzy Sprzymierzonych.

W tym kontekscie zarzuty generala Browninga staja sie najzwyklejszym poszukiwaniem „kozla ofiarnego” i elementem zemsty osobistej na „krnabrnym” generale. Jednoczesnie sa kolejna próba ingerencji i narzucenia gotowych rozwiazan naczelnym wladzom polskim. Nie bylo juz generala Sosnkowskiego, który bronilby polskiego dowódcy. 2 grudnia 1944 roku general Kopanski wezwal do siebie generala Sosabowskiego przedstawiajac mu list Browninga. Nastepnie stwierdzil, iz pomimo ewentualnej krzywdy osobistej, Sosabowski powinien odejsc z dotychczas zajmowanego stanowiska.
7 grudnia 1944 roku, prezydent Raczkiewicz w rozmowie z Sosabowskim wyjasnil, iz niespelnienie zadan Browninga moze doprowadzic do kryzysu we wzajemnych stosunkach. Obiecal dac Generalowi satysfakcje sluzbowa przenoszac na odpowiednie stanowisko oraz zapewniajac pozytywna opinie Sztabu Naczelnego Wodza. Jednoczesnie dla zapewnienia satysfakcji moralnej obiecal wystosowac odreczne pismo dajace swiadectwo fachowosci i profesjonalizmu.
W dniu 9 grudnia 1944 roku na wniosek Szefa Sztabu Naczelnego Wodza, Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej odwolal generala Stanislawa Sosabowskiego ze stanowiska dowódcy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej i mianowal Inspektorem Jednostek Etapowych i Wartowniczych.
Nowy przydzial nie dawal obiecanego zadoscuczynienia sluzbowego. Nie moglo byc tez mowy o zadoscuczynieniu moralnym w sytuacji natychmiastowego zwolnienia ze stanowiska.

General Stanisław Sosabowski rozpoczal walke o dobre imie, proszac o rozpatrzenie swojej sprawy i rozpoznanie brytyjskich zarzutów kolejnych Naczelnych Wodzów. Jednak, ani general Kopanski, ani general Anders i wreszcie Bór – Komorowski nie zajeli sie jego sprawa. Mimo zlozonych obietnic nie znalezli oni czasu oraz woli na podjecie powyzszej kwestii. General Sosabowski nigdy nie otrzymal satysfakcji sluzbowej.

W dniu 25 grudnia 1944 roku spadochroniarze Sosabowskiego podjeli glodówke na znak protestu wobec odwolania dowódcy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. General poprosil ich o zaniechanie glodówki wskazujac, iz nie pomoze to w jego sytuacji.
W dniu 27 grudnia 1944 roku Stanisław Sosabowski pozegnal sie z 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa, nie przyjmujac defilady pozegnalnej i nie zegnajac sie ze sztandarem, na znak pozostawania duchowego ze swoimi podkomendnymi.
Po zakonczeniu wojny Stanisław Sosabowski postanowil pozostac na Emigracji. W Londynie byl jego syn Stanislaw. W 1948 roku udal sie sprowadzic zone i dwoje wnuków Generala.

Rozpoczynajac cywilne zycie, General próbowal dzialalnosci prywatnej, remontowal domy, prowadzil warsztat tapicerski. Jednak konkurencja i brak kapitalu spowodowaly, ze 5 grudnia 1949 roku zatrudnil sie w fabryce urzadzen elektrycznych „CAV” jako magazynier. Jego zarobek wyniósl 6 funtów tygodniowo. Przez kolejne 17 lat byl prostym robotnikiem znanym wspólpracownikom jako „Stan”. Odchodzac z pracy w wieku 75 lat nie nabyl praw emerytalnych, otrzymal skromna odprawe, a od kolegów zlote pióro.

Równolegle do wykonywania swych zwyklych obowiazków zawodowych udzielal sie w dzialalnosci emigracyjnej. Byl honorowym Seniorem Zwiazku Polskich Spadochroniarzy, bral udzial w pracach zwiazanych z tworzeniem Instytutu Historycznego im. Generala Sikorskiego. W 1961 roku przekazal do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie swoje depozyty. W 1959 roku przebywajac na zaproszenie Zwiazku Spadochroniarzy w Chicago, zaproponowal budowe pomnika poswieconego poleglym spadochroniarzom. W Chicago uformowal sie Komitet Budowy Pomnika. Fundusze zbierano wsród spadochroniarzy z calego swiata. W efekcie 19 wrzesnia 1965 roku odslonieto w Warszawie pomnik poswiecony poleglym spadochroniarzom 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej i Cichociemnym.
Oprócz pracy w fabryce, General mial wiele obowiazków spolecznych. Jego zycie codzienne, wypelnione bylo do ostatniej minuty. Wstawal o 530 rano, a z fabryki wracal o godzinie 1800. Dlatego tez, gdy w 1955 roku specjalna uchwala Zwiazku Polskich Spadochroniarzy zostal wezwany do napisania dziejów Brygady Spadochronowej, zdawal sobie sprawe z trudu, jaki przed nim stoi. Nie zlakl sie tego i systematycznie, przez dwie godziny dziennie i caly weekend pisal, zostawiajac sobie na sen zaledwie 7 godzin. Uchwale zwiazku wypelnil i w 1957 roku wydano „Najkrótsza droga”. Ksiazka zostala dobrze przyjeta, w krótkim czasie jej naklad wyczerpal sie, a pojedyncze egzemplarze przemycano do Polski.

Wkrótce po sukcesie „Najkrótsza droga” wydawnictwo Kimber z Holandii zamówilo ksiazke o Brygadzie na rynek brytyjski. Sosabowski napisal nowa powiesc, która powstawala bezposrednio w jezyku angielskim. „Freely I Served”. Wydano ja w 1960 roku, jej naklad wyniósl 30 tysiecy egzemplarzy. Wkrótce zostala przetlumaczona i wydana w Holandii.

Dzialalnosc pisarska kontynuowal Stanisław Sosabowski praktycznie do konca swojego zycia. W skromnym pokoju, znajdujacym sie na poddaszu równie skromnego domu w robotniczej dzielnicy Londynu powstala autobiografia Generala- „Droga wiodla ugorem”. W wieku 75 lat przestal pracowac w fabryce, ukonczyl tez swa ostatnia powiesc. Bedac na skraju zycia General martwil sie tym, ze nie ma juz zadnej perspektywy i celu, który nalezaloby zrealizowac. Po smierci jego zony Marii w 1958 roku, pozostawal samotny. Ponownie ozenil sie z Krystyna, która zmarla w 1972 roku. Obie zony Generala spoczely u jego boku w rodzinnym grobowcu.
W dniu 25 wrzesnia 1967 roku general brygady Stanisław Franciszek Sosabowski zmarl na chorobe serca w Londynie. Czternastego pazdziernika 1967 roku zostal pochowany z honorami wojskowymi w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Powazkowskim w Warszawie.

Byl odznaczony Krzyzem Walecznych, Krzyzem Niepodleglosci, Orderem Polonia Restituta V Klasy, Zlotym Krzyzem Zaslugi z Szablami, Orderem Virtuti Militari V Klasy, Bojowa Odznaka Spadochronowa, Brazowym Medalem z Okazji Dziesieciolecia Sluzby Wojskowej, Srebrnym Medalem z Okazji Dwudziestolecia Sluzby Wojskowej, Medalem z Okazji Dziesiatej Rocznicy Odzyskania Niepodleglosci przez Polske, Medalem Oficerskim Stowarzyszenia Kombatantów, Medalami austriackimi za walecznosc podczas I Wojny Swiatowej, francuska i brytyjska gwiazda za udzial w II Wojnie Swiatowej. Otrzymal tez tytul honorowego obywatela miasta Heteren w Holandii i Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Nauk.

W Polsce imie Generala nosi blisko trzydziesci organizacji harcerskich, przyjela je 6 Brygada Desantowo Szturmowa. We wrzesniu 1992 roku na placu koszarowym 10 Batalionu Desantowo Szturmowego odslonieto pomnik- popiersie generala Sosabowskiego.

Zolnierzem 6 Brygady byl spadochroniarz, swietej pamieci general brygady Krzysztof Pajewski- ostatni komendant Wyzszej Szkoly Wojsk Pancernych w Poznaniu. Jej oficerami byl miedzy innymi general broni Andrzej Tyszkiewicz, general broni Mieczyslaw Bieniek, general brygady Edward Gruszka, general brygady Bronislaw Kwiatkowski.

Tradycje Cichociemnych pielegnuja dzis zolnierze Jednostki Wojskowej GROM, której twórca general Slawomir Petelicki powtórzyl los generala Sosabowskiego. Zostal odwolany z pelnionej funkcji z powodów politycznych, bez uzyskania satysfakcji sluzbowej. Satysfakcje moralna przyniósl mu dopiero wygrany proces sadowy.
W 1988 roku w uznaniu zaslug w zorganizowaniu, wyszkoleniu i dowodzeniu na polu walki 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa, Stanisław Sosabowski zostal posmiertnie odznaczony Krzyzem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski z Gwiazda.

http://www.sosabowski.com/polishgeneralcv.html


09 Maj 2012 15:26
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
Generał Sosabowski - wielki żołnierz zniszczony przez Brytyjczyków

Kilkanaście dni temu obejrzałem w nocy na TV Polonia świetny film dokumentalny o Generale Stanisławskie Sosabowskiem - twórcy polskich wojsk powietrzno-desantowych, a podczas II wojny światowej dowódcy 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Wielki Polak, znakomity żołnierz i dobry człowiek. Jednak zniszczony przez naszych „sojuszników", którzy z całą premedytacją zrobili z niego kozła ofiarnego wskazując jako osobę winną niepowodzenia operacji „Market Garden".

Przypadek gen. Sosabowskiego powinien być dla nas kolejną przestrogą, że w sprawach współpracy i rywalizacji międzynarodowej Polska (zresztą, tak jak każde inne państwo i naród) powinien przede wszystkim liczyć na siebie, a raczej tylko i wyłącznie na siebie. Szkoda, że projekcja filmu odbyła się w godzinach nocnych oraz w TV Polonia, a więc kanału telewizyjnego skierowanego przed wszystkim do Polaków mieszkających za granicami kraju.

Sosabowski od najmłodszych lat musiał zmagać się z trudami życia. Urodził się i wychował w Stanisławowie, w rodzinie kolejarza. Był najstarszym z trojga rodzeństwa. W wieku jedenastu lat stracił ojca (brat Andrzej miał wówczas siedem lat, a siostra cztery). Uczył się w Szkole Realnej w Stanisławowie. Pomagał matce w utrzymaniu rodziny udzielając korepetycji. Jak sam pisał w swych wspomnieniach „nasze skromne bytowanie na granicy głodu polepszyło się nieco od chwili, gdy zarabiałem lekcjami." Mimo trudnej sytuacji materialnej maturę zdał z odznaczeniem. Później całe jego dorosłe życie związane było z wojskiem.

Wracając jednak do II wojny światowej i postawy polskich sojuszników. Gen. Sosabowski po klęsce wrześniowej przedostał się do Francji, gdzie został dowódcą polskiej piechoty w jednej z formowanych dywizji. W kwietniu 1940 dywizja przeniosła się do obozu w Parthenay. Tam zastał ją początek działań na froncie zachodnim. Mimo nalegań dowódców jednostki i polskiego rządu, Francja zwlekała z dostarczeniem niezbędnego zaopatrzenia. Gdy w końcu sprzęt dotarł, nie było już czasu na wyszkolenie rekrutów. Do wybuchu działań wojennych jedynie ok. 3150 żołnierzy (spośród 11 000) otrzymało broń. Wobec tego faktu polskie dowództwo podjęło 16 czerwca decyzję o przebijaniu się jednostki w kierunku portów atlantyckich. 19 czerwca Sosabowskiemu udało się dotrzeć do portu w La Pallice, skąd wraz z 6000 żołnierzy Dywizji został ewakuowany do Wielkiej Brytanii. Jak widać sojusznicy francuscy kolejny raz zawiedli.

Sosabowski postanowił ze swej brygady utworzyć pierwszą w historii Wojska Polskiego jednostkę spadochronową. Powstał ośrodek szkoleniowy w Largo House zwany "małpim gajem", w którym prowadzono szkolenia, natomiast skoki spadochronowe odbywały się na lotnisku Ringway: "Gdy przyjdzie chwila, jak orły zwycięskie spadniecie na wroga - mówił na ćwiczeniach w Szkocji 23 września 1941 gen. Sikorski - i przyczynicie się pierwsi do wyzwolenia naszej ojczyzny. Jesteście odtąd Pierwszą Brygadą Spadochronową...". Tym samym gen. Sikorski nadał brygadzie oficjalną nazwę i pozostawił ją do swej wyłącznej dyspozycji.

Dowódcę - jako znakomitego fachowca - wysoko cenili także Brytyjczycy, zwykle niechętni obcokrajowcom. We wrześniu 1943 gen. Browning, wysoki oficer brytyjskich wojsk powietrzno-desantowych, złożył płk. Sosabowskiemu niezwykłą propozycję: zaproponował mu objęcie dowództwa brytyjsko-polskiej dywizji spadochronowej. Brygada liczyła wówczas ok. tysiąca żołnierzy. Resztę - 11 tysięcy - mieli stanowić Brytyjczycy, a płk Sosabowski miał otrzymać automatycznie awans na generała. Sosabowski odmówił. 15 czerwca 1944 płk Sosabowski awansował do stopnia generała brygady.

Po Wybuchu powstania warszawskiego, 1 sierpnia 1944 r. wszyscy w brygadzie byli gotowi do lotu nad Warszawę, jednak rozkazu do startu ze strony Brytyjczyków nie było. Wraz z upływającymi kolejnymi dniami powstania narastała w Brygadzie atmosfera buntu, którego zarzewie w kilku kompaniach (m.in. żołnierze rozpoczęli głodówkę) generał musiał gasić swoim autorytetem. Brytyjczycy zagrozili rozbrojeniem brygady. Nowy Wódz Naczelny gen. Sosnkowski oddał w końcu 1.Samodzileną Brygadę Spadochronową do ich dyspozycji.

Ostatecznie Brygada wzięła udział w największej w II wojnie światowej operacji powietrzno-desantowej sprzymierzonych. Polacy skakali pod Driel naprzeciw Arnhem, na przeciwległym, południowym brzegu Renu. Tak przewidywały rozkazy, które nakazywały też natychmiastową przeprawę, aby pójść z pomocą okrążonym Brytyjczykom. Z powodu pogody desant odbył się jednak z dwudniowym opóźnieniem i żołnierze skakali wprost na niemieckie lufy. W istniejącej już sytuacji posłanie w bój 1. SBS nie miało właściwie sensu. Ponad półtora tysiąca polskich spadochroniarzy nie mogło już przechylić szali ani odwrócić nieuchronnej klęski.

21 września skakała pod Driel jedynie część brygady z gen. Sosabowskim, bo reszta nadleciała dopiero za trzy dni i lądowała w dość odległym Grave. Polscy spadochroniarze zdani byli tylko na broń osobistą, gdyż artyleria przeciwpancerna brygady odleciała w pierwszym dniu operacji rzutem szybowców wraz z Brytyjczykami i walczyła pod Arnhem u ich boku do końca, ponosząc ogromne straty, haubice zaś miały nadejść morzem.

Okrążeni pod Driel, odpierali niemieckie ataki i jedynie talentom dowódczym generała i wielkiej bitności żołnierzy zawdzięczać można, iż polskie kompanie jeszcze dwukrotnie forsowały Ren na zaimprowizowanych łódkach. Prom przewidywany w planach operacji ostatecznie nie dotarł. W ostatniej fazie bitwy - nocą z 25 na 26 września - właśnie Polacy osłaniali odwrót niedobitków brytyjskich spadochroniarzy z 1.DPD - do końca. Straty 1.SBS sięgnęły blisko 40% stanów osobowych tych oddziałów, które walczyły pod Arnhem i Driel.

Brytyjskie oraz Amerykańskie dowództwo od początku szukało kozła ofiarnego, na którego można byłoby zwalić całą winę za niepowodzenie operacji i umyć ręce od odpowiedzialności. Wybrali generała Sosabowskiego. Sprawa była z góry ukartowana. Znali jego wybuchowe usposobienie i starali się go sprowokować - co też się udało. Oburzenie polskiego generała uznano za niedopuszczalną krytykę brytyjskiego marszałka i generałów. To wystarczyło. Tym bardziej że niepokorny Polak miał rzeczywiście rację.

"Sąd" nad generałem odbył się już 24 września w Valburgu, podczas odprawy z wyższymi dowódcami brytyjskimi. Gen. Sosabowski przekonywał ich, że bitwę można jeszcze wygrać, jeśli forsowanie rzeki podejmą większe siły 30 Korpusu wraz z 1. SBS, ale Brytyjczycy nie chcieli już walczyć. Uznali bitwę za przegraną i chcieli jedynie wycofać się z "twarzą".

Po powrocie brygady do Anglii gen. Sosabowski został 2 grudnia 1944 wezwany do szefa Sztabu Generalnego, gen. Stanisława Kopańskiego. Ten zakomunikował mu, że Brytyjczycy życzą sobie, aby oddał dowództwo brygady, tłumacząc to trudnościami dalszej współpracy z generałem, a nawet sugerowali osobę następcy. Gen. Kopański bez wahania poparł "życzenia" Brytyjczyków. Pisemne odwołanie się gen. Sosabowskiego do prezydenta RP również nie odniosło skutku. Prezydent Władysław Raczkiewicz nie próbował nawet wyjaśnić sytuacji ani bronić polskiego, tak zasłużonego oficera. Rozkazem z 27 grudnia 1944 1.SBS została odebrana jej twórcy i dowódcy, a gen. Sosabowskiego mianowano inspektorem Jednostek Etapowych i Wartowniczych.

Sytuacja Sosabowskiego oraz jego rodziny pogorszyła się jeszcze po wojnie. W lipcu 1948 gen. Sosabowski został zdemobilizowany. Miał już wtedy przy sobie ociemniałego syna wraz z żoną, których udało się ściągnąć z Polski. Jego syn Stanisław Janusz Sosabowski - lekarz, porucznik AK i dowódca plutonu "Stasinek" utracił w walkach w Powstaniu Warszawskim wzrok. Generał Sosabowski pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii i pracował jako robotnik magazynowy w fabryce silników elektrycznych, później telewizorów.

W tej samej fabryce pracowali m.in. jego żołnierze, którzy nawet na moment nie pozwolili mu zapomnieć, że nadal darzą go wielkim szacunkiem jako swojego byłego dowódcę. Dziwna była sytuacja, kiedy jego byli żołnierze, a obecnie pracownicy w tej samej fabryce, idąc do magazyny salutowali gen. Sosabowskiemu, a obecnie magazynierowi.

Sosabowski, mimo tych upokorzeń, nie dał się złamać. Aktywnie działał w organizacjach polonijnych, interesował się tym, co działo się w kraju pod rządami komunistów i pisał wspomnienia („Najkrótszą drogą" Londyn 1957, Warszawa 1992; „Droga wiodła ugorem. Wspomnienia" Londyn 1967, Kraków 1990; „Freely I Server" Nashville 1982.). Praca magazyniera nie pozwała jednak na godne życie, dlatego Sosabowski podejmował próby zmiany pracy m.in. chciał pracować w brytyjskiej straży pożarnej, ale kilkakrotnie odmawiano mu tam zatrudnienia.

Nie wiadomo, co było przyczyną tak podłego potraktowania gen. Sosabowskiego przez Brytyjczyków również w okresie powojennym. Światło może rzucić następujące fakt. Otóż, wielu Holendrów, którzy widzieli heroiczną walką Polaków pod Arnheim, prosiło władze holenderskie o zainteresowanie się problemem i podjęcie działań celem rehabilitacji gen. Sosabowskiego i jego żołnierzy. Pozytywnie na te apele odpowiedziała holenderska rodzina królewska i skierowała pismo z prośbą o uhonorowanie przez władze holenderskie „dzielnych Polaków".

Jednak rodzina królewska otrzymała odpowiedź (wszystko wskazuje na działania i wpływ służb wywiadowczych amerykańskich i brytyjskich, którzy obawiali się, że niekompetencja brytyjskiego dowództwa wyjdzie na jaw, a przecież dowództwo Market Garden robiło po wojnie kariery w wojsku), że w obecnej sytuacji nie jest możliwa rehabilitacja gen. Sasabowskiego.

Rehabilitacja nastąpiła dopiero w 2006 r., co trzeba podkreślić, tylko i wyłącznie dzięki konsekwencji i działaniu kilku Holendrów, który byli świadkami walk polskich komandosów pod Arnhem na jesieni 1944 r. Ani Brytyjczycy, ani Amerykanie, ani tym bardziej polskie władze państwowe, nie interesowały się tym ważnym dla polskiej historii zagadnieniem. Sprawą po raz kolejny zainteresowała się holenderska rodzina królewska oraz holenderskie media.

Około miesiąc temu byłem na wycieczce w Amsterdamie. Przed wyjazdem, w swoim domu odnalazłem dodatek do polskiego „Neesweeka", właśnie o Amsterdamie. Autor, zachwalał w przewodniku kilka restauracyjek na pewnym skwerze, wskazując, że jedzenie jest dobre i tanie, a ludzie przyjaźnie nastawieni do przybyszów.

I napisał pewną anegdotę. Kiedy zamówił obiad, przy stoliku obok usiadł pewien człowiek. Ów człowiek zapytał autora przewodnika skąd jest i kiedy się okazało, że jest z Polski, to od razu podjął temat gen. Sosabowskiego oraz polskiej 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Zastanowiło mnie to, skąd w Holandii taka znajomość gen. Sosabowskiego, skoro w Polsce to postać praktycznie zapomniana i dla wielu anonimowa. Później obejrzałem film w TV Polonia i już wiedziałem, że w Holandii przeprowadzono całą kampanię informacyjną o polskim generale i jego komandosach.

31 maja 2006 r., królowa Holandii Beatrix, przyznała generałowi pośmiertnie Order Brązowego Lwa, a Chorągiew 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej została udekorowana Wojskowym Orderem Wilhelma. Cała uroczystość była transmitowana na żywo w holenderskiej telewizji, była holenderska rodzina królewska, przedstawiciele najwyższych władz państwowych Holandii, polscy kombatanci służący u gen. Sosabowskiego, a nawet Brytyjczycy, którzy przyznali się do swej winy i zrehabilitowali polskiego generała. Tylko jakoś z polskiego rządu nikt nie przyjechał, a ówczesny Minister Obrony Narodowej (obecny Minister Spraw Zagranicznych) Radosław Sikorski na uroczystości wysłał swojego doradcę gen. Kozieja. Szkoda, że tak ważna uroczystość, nie została należycie uhonorowana i wykorzystana, przez polskie władze.

15 września 2006 w Oosterbeek (w miejscu przeprawy żołnierzy gen. Sosabowskiego z 1. SBS na północnym brzegu Renu) została odsłonięta tablica z nazwą " Generaal Sosabowskiwaard " (Polder Generała Sosabowskiego), nadana przez Gminę Renkum. Natomiast, 16 września 2006 w ramach 62 rocznicy obchodów bitwy pod Arnhem odbyło się uroczyste odsłonięcie przez brytyjskich weteranów pomnika generała Sosabowskiego w Driel.

Generał Sosabowski zmarł na zawał serca 25 września 1967 w Londynie w Wielkiej Brytanii. W 1969 wciąż wierni swemu dowódcy spadochroniarze generała przywieźli jego prochy do Polski, gdzie spoczęły - zgodnie z jego wolą - na warszawskim cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Ówczesne władze zgodziły się na ten gest, gdyż jak wiadomo, umarli już nic nie powiedzą.

Wracając jeszcze do filmu. Występowali w nim wnuk oraz prawnuk gen. Sosabowskiego, którzy ze łzami w oczach wspominali postać swojego przodka oraz krzywdy, jakie zostały mu wyrządzone przez Brytyjczyków i Amerykanów. Myślę, że dla nas współczesnych, życie gen. Sosabowskiego powinno być powodem do dumy, a z drugiej strony być przestrogą, aby deklaracje przyjaźni, sojuszy i współpracy ze strony innych państw zawsze chłodno analizować i wiedzieć, że w trudnych momentach naszej historii liczyć możemy tylko i wyłącznie na siebie.

(JR

http://mysl.pl.salon24.pl/96240,general ... brytyjczyk


09 Maj 2012 15:32
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Ukrywana historia II wojny swiatowej
Wladyslaw Anders General Polskich Nadziei

https://www.youtube.com/watch?v=ILuKqkjSRKo


31 Maj 2016 04:56
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.