Obecny czas: 24 Lut 2018 01:44


Regulamin forum


Forum powinno służyć Polakom do zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazła ich Ojczyzna.
Pisanie jest możliwe wyłącznie na prywatną pocztę po uprzednim zarejestrowaniu.
Listy uzupelniające wiedze na temat suwerenności Polski, zostaną umieszczone na forum pod haslem " z prywatnej poczty "



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 29 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
 Henryk Pajak 
Autor Wiadomość
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2009 23:23
Posty: 4773
Post Henryk Pajak
Henryk Pajak o anty-polskich dzialaniach Kaczynskich i partii "PiS"
http://www.akademiapolityczna.pl/sounds/Pajak100623.mp3

_________________
adm


12 Mar 2010 23:27
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
Wlasciwie to sam mialem ochote zalozyc oddzielny temat pt. "Henryk Pajak", zeby podana strona internetowa ze spotkania nie rozplynela sie w innym temacie, poniewaz wlasnie tam Pajak przekazuje bardzo wazne informacje i swoje spostrzezenia na temat sytuacji w Polsce, ktore sa zbiezne z moimi.
Ta droga nalezy tez docierac do swiadomosci Polakow i jest to pewnego rodzaju odtrutka na zydowska propagande swiecka i koscielna.


15 Lip 2010 15:38
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
Henryk Pająk
Fragment książki pt. „ Kościół do katakumb, Polska do kasacji”.

http://judeopolonia.wordpress.com/2010/08/08/zydo-tureckie-ludobojstwo-ormian-henryk-pajak/

Temat zydowskich zbrodni popelnionych na Ormianach byl tamatem ukrywanym, zarowno przez rzadzace sfery polityczne jak i koscielne w okresie PRL i w okresie post-komunistycznym ostatniego 20-lecia, a tym bardziej nie pisala o tym zydowska propaganda, ktorej glownym celem jest oglupianie gojow.
Niemniej temat zbrodni popelnionych przez ZYDOW na Ormianach byl poruszany w ksiazkach i na internecie (w j.angielskim) i z powodu tych ograniczen nie byl znany posrod szerokich mas miedzynarodowego spoleczenstwa - kilka przykladow, ze stron:
http://alfreddezayas.com/Law_history/armlegopi.shtml
http://jewishracism.blogspot.com/2008/0 ... while.html
http://theinfounderground.com/forum/vie ... f=6&t=8384
http://www.diplomaticobserver.com/news_read.asp?id=761

Wyjatki:
„Tajna Rada Młodych Turków została uformowana i cały ten ruch był kierowany z Salonik. Saloniki, to najbardziej żydowskie miasto w Europie – 70 000 Żydów na 100 000 mieszkańców najbardziej odpowiadało temu celowi. Miasto Saloniki udzieliło gościny kilku masońskim lożom, w których rewolucjoniści mogli pracować bez obaw. Te loże były pod ochroną europejskiej dyplomacji. I kiedy sułtan stał się wobec nich bezbronny, jego upadek był nieunikniony: 1 maja (! H.P.) 1909 roku przedstawiciele 45 lóż zebrali się w Istambule i założyli Wielki Wschód Ottomański z Mahmudem Orphi Pashe jako Wielkim Mistrzem. Krótko po tym powołano także Najwyższą Radę Starożytnego i Uznanego Rytu Szkockiego, uznanego oficjalnie przez masońskie władze we Włoszech i Francji”.

Oto główni żydowscy ludobójcy tureckich Ormian:

Tallaat Pasza (1874- 1921) powszechnie uważany za Turka, w rzeczywistości sefardyjski Żyd z syndykatu zbrodni pod nazwą „Donmeh”. Pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych Turcji w czasie pierwszej wojny światowej. Członek loży „Wskrzeszona Macedonia”, Wielki Mistrz masonerii Rytu Szkockiego w Turcji. Jeden z głównych organizatorów i nadzorców ludobójstwa na chrześcijanach, które pochłonęło około dwóch milionów ofiar.

Djavid Bey: sefardyjski mason – syjonista z grupy „Donmeh”. Minister finansów w rządzie Tallaata Paszy. Organizował finansowanie żydowskiej rewolucji w Turcji z dotacji Rothschildów. Zamordowany w ramach wewnętrznych porachunków tej bandy ludobójców, zapewne jako rywal do stanowiska premiera.

Messim Russo – asystent Djavida Beya.

Rafik Bey, bardziej znany pod nazwiskiem Refik Saydam Bey. Redaktor naczelny „tureckiej” gadzinówki „Prasa rewolucyjna”. W 1939 roku został premierem.

Emanuel Krasow, żydowski propagandysta w ramach rewolucji mołodoturków. Przewodził delegacji rewolucyjnej do sułtana Abdula Hamida. Oświadczył wtedy sułtanowi: „naród usunął ciebie z urzędu”. Nie wyjaśnił, jaki to naród usuwa sułtana. Gdyby sułtan nie był już spętany przez terror sefardyjskich lóż, Krasow skończyłby na szubienicy. Ale też nie pozwoliłby sobie na taką zuchwałość.

Władymir Żabotyński (Jabotynsky) urodzony w Rosji. W 1908 roku na polecenie międzynarodówki syjonistycznej przeniósł się do Turcji wspierany finansowo i politycznie przez brytyjską filię Bnai-Brith oraz jej członka, syjonistycznego milionera z Holandii Jacoba Kahna. Redaktor prasy młodotureckiej. Później założyciel terrorystycznej organizacji IRGUN w Palestynie – Izraelu.

Aleksander Helphand, bardziej znany jako „Parvus”. Finasista-geszefciarz, współpracownik Rothschildów i całej mafii żydowskiej finansjery USA, która finansowała Trockiego i bandę Lenina. Redaktor naczelny syjonistycznej gazety tureckojęzycznej „Młoda Ojczyzna”.

Mustafa Kemal „Atatürk” (1881-1938). Żyd sefardyjski z hiszpańskich Sefardim, via Włochy – Turcja. Jeszcze jako Mustafa Kemal uczęszczał do szkoły podstawowej zwanej „Semsi Effendi”, prowadzonej przez Szymona Cwi. Wieloletni (dożywotni) premier Turcji. Kiedy Hitler doszedł do władzy w 1933 roku, ponad 12 000 niemieckich Żydów zostało przyjętych na stały pobyt przez „turecki” rząd Atatürka.

Po tym przeglądzie drogi sefardyjskich Żydów z Salonik i całego Konstantynopola do władzy w Turcji, łatwo zrozumieć, dlaczego światowe żydostwo, jego wszewładne mendia zamilczają „na śmierć” żydowskie ludobójstwo na tureckich chrześcijanach: Ormianach, Grekach, Syryjczykach. Od wielu lat mafiozem tej akcji jest Abe Foxman, herszt „Antidefamation League” „Ligi Przeciw Zniesławianiu” (Żydów). To „zbrojna” propagandowa światowa Piąta Kolumna terroryzująca świat i tłumiąca prawdę o syjonizmie.

Milczenie o rzezi Ormian syjoniści wymuszają z dwóch powodów:

- dochodzenie w sprawie ludobójstwa chrześcijan w Turcji nieuchronnie wykazałoby opinii światowej, że były to zbrodnie nie tureckie tylko żydowskie;

- uznanie tej monstrualnej rzezi Ormian automatycznie odebrałoby palmę pierwszeństwa „Holokaustowi” Żydów europejskich, dokonanemu przez Niemców, ale z wybitną milczącą zgodą i co gorsze – bratobójczą biernością żydostwa amerykańskiego i brytyjskiego.

Ludobójstwo żydowskie na Ormianach i innych ludach chrześcijańskich w Turcji posiada dodatkowo dwa wyróżniki:

- jako wojnę talmudycznego żydostwa z chrześcijaństwem, bowiem mordowano nie tylko Ormian, lecz wszystkich przedstawicieli chrześcijańskich narodowości w Turcji;

- nie było żadnego usprawiedliwienia tej rzezi chrześcijan, przynajmniej na taką skalę. Jeżeli posądzano Ormian o agenturalność na rzecz Rosji, to dlaczego mordowali Greków, Syryjczyków, Asyryjczyków? I dlaczego wymordowali aż półtora miliona Ormian – czyżby wszyscy byli agentami Rosji, w tym setki tysięcy dzieci?

Kończąc tę wstrząsającą drogę krzyżową chrześcijańskich Ormian, przywołajmy wypowiedź uczciwego Żyda – Nathaniela Kapnera, tym cenniejszego dla kontekstu zbrodni wychrztów sefardyjskich w Turcji, że autentycznego żyda-nefoty, który przyjął wiarę chrześcijańską.

- Ja, brat (zakonnik - H.P.) Nathaniel Kapner, były żyd, a teraz ortodoksyjny chrześcijanin, uczynię wszystko co w mojej mocy, aby zdemaskować żydów, ponieważ nie są oni niewinnymi ofiarami prześladowań, ale to oni rozpalili niechęć i wrogość do siebie z powodu swojej koczowniczej historii między narodami. Żydzi w rzeczywistości są bowiem najbardziej zaciekłymi sprawcami niewyobrażalnych rasistowskich zbrodni, nieznanych kiedykolwiek w historii świata. A właśnie Holokaust Ormian, za który żydzi ponoszą odpowiedzialność, jest jaskrawym przykładem żydo-rasistowskich zbrodni.


20 Sie 2010 17:54
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
USA pod okupacją żydowską
Henryk Pająk, Nasza Polska Nr 25/142 z 16.06.1998

Amerykanie są w takim samym stopniu odpowiedzialni za politykę swego kraju, to znaczy swoich rządów, w jakim Rosjanie byli niegdyś odpowiedzialni za rewolucję bolszewicką, jej ludobójczy terror i późniejszy stalinizm.

Rządziła i rządzi Ameryką wszechwładna diaspora żydowska. Każdy kierunek polityki USA, każde wydarzenie polityczne o charakterze międzynarodowym, inspirowane przez rząd "amerykański", jest przedtem ocenzurowane interesem żydostwa amerykańskiego i międzynarodowego. Jego oczkiem w głowie jest państwo Izrael.

Usuwanie niepokornych prezydentów

Tak było i tak jest od dwóch wieków. Każdy kolejny prezydent USA, który ośmielił się wyrazić dezaprobatę dla żydowskiego dyktatu w USA, wkrótce spadał z fotela. Bolesnym jego przykładem był np. prezydent William Howard Taft, który miał odwagę przeciwstawić się żydowskim planom finansowym i rewolucyjnym wobec Rosji carskiej. W dniu 15 lutego 1911 r. przybyła do Białego Domu grupa żydowskiej oligarchii finansowej, handlowej i przemysłowej USA. Byli to: Jakub B. Schiff, który wkrótce miał finansować rewolucję żydowską w Rosji, a także Jakub Furth, Louis Marshall, Adolf Kraus i wszechwładny sędzia Henryk M. Goldfogle. Opór prezydenta zdumiał ich i rozwścieczył. Schiff, wychodząc z narady, odmówił podania ręki prezydentowi. Miał powód: prezydent odmówił mu zgody na rewolucyjne unicestwienie Rosji. Powołał się na amerykańską neutralność. Na traktat handlowy USA z Rosją z 1832 r., którego zerwania żądali jego goście.

Narada odbywała się w lutym, a w grudniu tego samego 1911 roku Taft został obalony.

Pisze o tym słynny potentat samochodowy Henry Ford w swej książce Międzynarodowy żyd, opublikowanej w 1920 r. Zmasowane ataki żydowskich potęg na autora sprawiły, że Ford musiał się ukorzyć i odwołać swoje oskarżenia przeciwko Żydom amerykańskim.

Większość amerykańskich prezydentów była pochodzenia żydowskiego, na czele z późniejszymi masonami Rooseveltem i Trumanem. Każdy z prezydentów wiedział, że sprzeciw wobec żydostwa oznaczać będzie rychły kres jego prezydentury albo w wyniku zamachu (Kennedy), albo jakiegoś Watergate (Nixon).
(...)
Ciag dalszy artykulu na stronie:
http://www.naszawitryna.pl/przewodnia_sila_16.html


16 Wrz 2010 07:47
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
ZYDO-MASONSKA BANDA ZDRAJCOW W WATYKANIE !!!

Mark Fellows w „Fatima in Twilight”:
Tajemnice kryjące się za białym dymem i tajemnica powyborczego spotkania z 1958 roku mogły pozostać na zawsze nieznane, gdyby nie pan Scortesco.
Był kuzynem dwóch członków watykańskiej Gwardii, włączając w to dowódcę Gwardii odpowiedzialnego za ochronę konklawe z 1958 i 1963 roku oraz odpowiedzialnego za eliminację możliwości kontaktów kardynałów ze światem zewnętrznym.
Scortesco ujawnił:
W przypadku wyborów Jana XXIII /1958/ i Pawła VI /1963/ miały miejsce kontakty zewnętrzne.
Tą drogą wyszło na jaw, że na pierwszym konklawe /z r. 1958/ było kilka głosowań, w wyniku czego wybrano papieżem kardynała Tedeschini, a na drugim konklawe /1963/ wybrano papieżem kardynała Siri.
Scortesco uzyskał tę szokującą informację od wspomnianych dwóch członków Gwardii Watykańskiej, a jego relację opublikowano w „Introibo”.
Co działo się dalej?
Scrotesco został znaleziony martwy we własnym łóżku wkrótce po opublikowaniu tych rewelacji!
Była to najwyższa kara wymierzona mu za ujawnienie, że to kardynał Tedeschini, a nie kard. Roncalli /Jan XXIII/ został legalnie wybranym papieżem w 1958 roku, a legalnie wybranym papieżem w 1963 r. został kardynał Siri, a nie „antypapież” Paweł VI.
Scortesco wspomniał wtedy o „kontaktach zewnętrznych” podczas konklawe, co było absolutnie zakazane.
Przed swoją śmiercią gadatliwy Scrotesco wskazał, że komunikowano się z żydowską lożą masońską Bnai-Brith.
Oznacza to, że „kontakty” ze światem zewnętrznym były tak brutalne w skutkach, że zarówno Siri jak i Tedeschini byli kolejno zmuszeni do rezygnacji z papiestwa.
Analizujący te wydarzenia inni autorzy i komentatorzy dochodzili do wspólnego wniosku, że obydwu powstrzymano przed przyjęciom wyników konklawe groźbami, zastraszaniem, nie wyłączając gróźb morderstwa, co potwierdziło się w przypadku 33-dniowego papieża Jana Pawła I w 1978 roku.
Komuniści i masoni wiedzieli dobrze, że ani Siri, ani Tedeschini nigdy by nie zgodzili się na niszczenie Kościoła katolickiego wewnątrz i zewnątrz.
Musiano więc za wszelką cenę zapobiec ich wyborowi w 1958 i 1963 roku.
Jeżeli ta zewnętrzna presja pełna gróźb zmusiła obydwu już legalnie wybranych papieży do rezygnacji z przyjęcia nominacji, to tym samym wybory Roncalliego /Jana XXIII/ i Montiniego /Pawła VI/ były nieważne!
„The Catholic Encyclopedia”, tom I, 1907, str. 32 podaje:
Konklawe 1958
Kard. Giuseppe Siri, prawdopodobny papież.
Klatka górna – biały dym;
środkowa – tłum wiwatuje;
dolna – dym czarny.
Kard.Frederico Tedeschini, prawdopodobnie wybrany na papieża po wymuszonej rezygnacji kard. G. Siriego. Podczas wizyty w Hiszpanii. Obok gen. F. Franco.
Kardynał Giuseppe Siri, tradycjonalista, doktrynalny i polityczny wróg komunizmu, podobno przez Piusa XII nieformalnie desygnowany na swojego następcę.

Ważna abdykacja papieża musi być aktem wolnym, stąd wymuszona rezygnacja z urzędu papieskiego byłaby pozbawiona mocy prawnej, jak to więcej niż jeden podobny wyrok potwierdza.
„Kodeks Prawa Kanonicznego” 1917, Kanon 185:
Rezygnacja jest nieważna z prawa, o ile wynika z uzasadnionego strachu na skutek gróźb, z oszustwa, poważnego błędu lub symonii.
Kanonista Wernz przypominał, że wybór papieża dokonany poza zasadami prawidłowo przeprowadzonego konklawe, kanonicznie nie posiada żadnych podstaw prawnych.
Istnieje jeszcze inny dowód nie tylko na to, że kard. Tedeschini został wybrany papieżem w 1958 roku przed Roncallim, ale również na to, że kard. Siri został już w tymże 1958 roku wybrany nawet przed kardynałem Tedeschini!
Inaczej mówiąc, kardynał Siri został papieżem nie tylko w 1958 roku, ale również w 1963 r.
Dodatkowym potwierdzeniem tych szokujących informacji jest fakt, że fenomen mylących sygnałów dymnych wystąpił nie tylko w 1958 roku, ale również w 1963 roku.
Potwierdza to agencja prasowa „The Scheboygan Press” w informacji z 20 czerwca 1963 r.: ten unieważniony dowód białego dymu trwał przez osiem minut – tyle czasu zwykle trwa spalanie kart do głosowania.
Czy białe dymy z 1958 i 1963 roku uznano za „fałszywe”, „pomyłkowe” z tej prostej przyczyny, że na obydwu konklawe zaszły takie same zdarzenia?
Prawdziwy papież został wybrany w obydwu przypadkach, ale zastraszony, sterroryzowany nie przyjął godności, aby wrogowie Kościoła mogli wprowadzić na tron papieski swojego faworyta, wybranego nielegalnie.
Według pewnego dobrze poinformowanego włoskiego księdza, który prowadził rozmowy z kardynałem Siri, a także według amerykańskich dokumentów wywiadowczych FBI, konserwatywne, czyli tradycyjne skrzydło kardynalskie osiągnęło zwycięstwo wybierając Siriego w głosowaniu czwartym już pierwszego dnia konklawe – 26 października 1958 roku. To właśnie ten wybór kard. Siriego, który już obrał sobie papieskie imię Grzegorz XVII, został obwieszczony białym dymem.
Potwierdza to były doradca FBI, Paul L. Williams. Podaje on odtajnione dokumenty wywiadu amerykańskiego ujawniające fakt, że kardynał Siri został rzeczywiście wybrany i przyjął imię Grzegorz XVII.
W 2003 roku Paul Williams opublikował książkę „The Vatican Exposed: Money, Murder and the Mafia” /Watykan pod lupą: pieniądze, morderstwo i mafia/ – wyd. Prometheus Books.
Autor, katolik, stwierdzał w swojej książce:
W 1944 roku książę Della Torre, redaktor watykańskiej gazety „L’Osservatore Romano” ostrzegł papieża Piusa XII przed komunistycznymi sympatiami Angelo Roncalliego. Inni członkowie watykańskiej arystokracji wyrażali ten sam niepokój.
Roncalli nie uniknął także zainteresowania swoją osobą ani CIA, ani FBI. Obie agencje rozpoczęły kompletowanie grubych segregatorów na temat działalności i życia Roncalliego, a także podejrzanych działań innych „postępowców” z Watykanu, włączając Monsignora Giovanni Battista Montiniego.
Pius XII wyznaczył kardynała Giuseppe Siri na swego następcę. Siri był zdecydowanym antykomunistą, nieprzejednanym tradycjonalistą w sprawach doktryny katolickiej oraz zdolnym administratorem.
W 1958 roku, kiedy kardynałowie zamknięci w Kaplicy Sykstyńskiej wybierali papieża, zaczęły się dziać tajemnicze zdarzenia. W trzecim głosowaniu kard. Siri, według źródeł FBI, uzyskał niezbędną liczbę głosów i został wybrany papieżem o imieniu Grzegorz XVII. Biały dym wydobył się z komina Kaplicy Sykstyńskiej, by powiadomić wiernych, że mają nowego papieża. Wiadomość została podana przez Radio Watykańskie o godzinie 18:00. Spiker oznajmił: „Dym jest biały/.../ Nie ma żadnych wątpliwości. Papież został wybrany”.
Ale nowy papież nie ukazał się w oknie. Powstało pytanie, czy dym był biały czy... szary? Aby rozproszyć tego rodzaju wątpliwości Monsignor Santaro, sekretarz konklawe poinformował prasę, że dym rzeczywiście był biały i że nowy papież został wybrany. Oczekiwanie przedłużało się. Wieczorem Radio Watykan podało, że wyniki głosowania pozostają niepewne.
27 października 1958 roku w gazecie „The Houston Post” pojawił się na pierwszej stronie nagłówek: „Kardynałowie nie zdołali w czterech głosowaniach wybrać papieża. Zamieszanie ze znakami dymnymi źródłem fałszywych doniesień”.
Tym razem jednak „doniesienia” medialne były prawdziwe. W czwartym głosowaniu, według wywiadowczych danych FBI, Siri powtórnie uzyskał konieczną ilość głosów i został najwyższym kapłanem Kościoła katolickiego. Ale francuscy kardynałowie unieważnili ten wybór twierdząc, że taka elekcja wywoła powszechne rozruchy i zabójstwa kilku wybitnych biskupów zza żelaznej kurtyny.
Kardynałowie skłaniali się do wyboru kardynała Frederico Tedeschiniego, jako „przejściowego” papieża, ale Tedeschini był zbyt chory, aby objąć urząd.
Ostatecznie trzeciego dnia Roncalli uzyskał konieczne wsparcie, aby zostać papieżem Janem XXIII6.

Paul Williams w przypisach do swojej książki podał źródła tych informacji.
My zamieszczamy je w tekście głównym:
1. Department of State confidential biography, „John XXIII”. Data 15 sporządzenia – brak daty. Data odtajnienia: luty 1974 r.
2. Department of State: tajna depesza „John XXIII”. Data sporządzenia: 20 XI 1958. Odtajnione: 11 XI 1974.
3. Department of State: tajne akta „Cardinal Siri”. Data sporządzenia 10 X IV 1961. Odtajnione: 28 [?] 1994 r.
4. Mauro Manhattan: „Morderstwo w Watykanie”/Murder of Vatican/ str. 31.
5. John Cooney: „Amerykański papież” /The American Pope/, str. 259
6. Treść wiadomości z „London Tablet” z 1 stycznia 1958 r.
7. Gazeta „Houston Post” 27 X 1958.
Zeznania amerykańskiego doradcy FBI potwierdzają w oparciu o materiały wywiadowcze, wybór kardynała Siri i obrane przez niego imię papieskie: Grzegorz XVII. Potwierdza on doniesienia innych osób, m.in. z Watykanu, że kardynał Siri, wtedy już papież Grzegorz XVII, został zmuszony do rezygnacji pod presją sitwy francuskich, masońskich modernistów – konspiratorów pod wpływem ich brutalnych gróźb.
Ostatecznie, jeśli dane wywiadowcze FBI i pozostałe relacje są prawdziwe, to późniejszy wybór Angelo Roncalliego /„Jana XXIII”/ był absolutnie nieważny, bezprawny!
Dodajmy, że elekcja kardynała Giuseppe Siri nie jest tematem książki Paula Williamsa. To tylko niewielki wątek jego pracy. Autor odnosił się ponadto tylko do kwestii wiarygodności dokumentów.
Kardynał Siri – piąty papież w XX wieku, musiał zrezygnować również dlatego, że francuscy kardynałowie – wolnomularze zagrozili schizmą, wyjściem z Kościoła rzymsko – katolickiego. Podobno Siri, głęboko wstrząśnięty brutalnością tych gróźb ostatecznie odpowiedział: „Jeśli mnie nie chcecie, wybierzcie kogoś innego”.
Tym krótkim stwierdzeniem, przyjętym powszechnie jako kapitulacja, abdykacja , otwarto wrota koszmarowi późniejszego neo-Kościoła.
Tym samym jeszcze raz potwierdziła się przepowiednia Matki Bożej Fatimskiej i jej polecenie dane siostrze Łucji, aby Trzecia Tajemnica Fatimska została ujawniona w /około/ 1960 roku. Na pytania, dlaczego akurat w 1960 roku, siostra Łucja nie mogła dać przekonującej odpowiedzi, mówiąc: „Bo Ona tak chce”. Ale „Ona” dobrze wiedziała, czego chce. Ostrzegała przed nadchodzącym huraganem „Vaticanum II”, przed zamachami na wolne wybory papieży. Bo tak jak Jan XXIII i Paweł VI byli „francuskimi”, „amerykańskimi papieżami”, to podobnie, a jeszcze nawet bardziej „amerykańskim” papieżem okazał się Jan Paweł II, wybrany pod presją żydowskiego lobby z Bnai Brith, którego widzialnym reprezentantem był osławiony Zbigniew Brzeziński, co szerzej przedstawiłem w „Nowotworach Watykanu”.
Kiedy tak naprawdę został wybrany papieżem kardynał Tedeschini?
Zarówno P. Williams jak i Scortesco, który potwierdził to na piśmie, wyboru Tedeschiniego dokonano po trzecim lub czwartym głosowaniu, w którym obrano Siriego. Tedeschini został wybrany i podobnie jak Siri, zmuszony do rezygnacji pod presją podobnych gróźb, szantażu, etc.
Mamy oto wyjaśnienie przedziwnego „zjawiska” w postaci kłębiącego się przez około pięć minut białego dymu, po którym nie pojawił się nowy papież. I tego, że Gwardia Palatyńska została postawiona na nogi / rozwiązana w 1970 roku/, celem przegotowania się do oddania honorów nowemu papieżowi – Grzegorzowi XVII. Biały dym wyjaśniał powód radosnego wymachiwania kardynałów do tłumów przez okna. Wyjaśniałby także, dlaczego gubernator i marszałek konklawe czynili już przygotowania do powitania papieża.
Osobiste wyznanie kardynała Giuseppe Siri.
Najbardziej przekonującym dowodem matactw na obydwu konklawe, są osobiste wyznania kardynała G. Siriego.
Przed śmiercią kardynała Siriego, wspólny z nim wywiad przeprowadzili: Marquis de Franquery, Louis Remy i Francis Delay.
Kardynał odpowiadał na różne pytania, ale łatwo się domyślić, że wszystkie stanowiły tylko otoczkę głównego motywu całego wywiadu. Kardynał zaprzeczał niektórym innym sugestiom związanym z obydwu konklawe, ale nie zaprzeczył, że został wybrany papieżem. Nie potwierdził, ale i nie zaprzeczył. Tymczasem to, co powiedział w tej sprawie, wyjaśnia to wszystko, czego nie powiedział:
Jestem związany tajemnicą. Straszliwą tajemnicą. Musiałbym napisać kilka książek o różnych konklawe /.../ Bardzo ważne zdarzenia miały miejsce, ale nie mogę nic ujawnić!
Prowadzący wywiad doszli do prostego wniosku, że skoro kard. Siri zaprzeczył treści innych pytań, ale nie zaprzeczył sugestii, że również był wybrany papieżem, to tym samym pośrednio potwierdził, że świadectwo Scortesco , którym posługiwali się pytający, musi być zgodne z prawdą. A my zapytajmy od siebie: czy kard. Siri nie sądził błędnie, że jest zobowiązany do bezwzględnego milczenia na temat konklawe? Mogło istnieć tylko jedno uzasadnienie takiego milczenia: przysięga złożona spiskowcom podczas konklawe. W każdym innym przypadku tajemnica – naszym zdaniem – związana z konklawe nie mogła go wiązać, gdy zbawienie milionów dusz, dobro Kościoła katolickiego zostało ewidentnie zagrożone, by już nie wspomnieć o pogwałceniu odwiecznych kanonów wyborów Namiestników św. Piotra.
Michael Dimond O.S.B. i Peter Dimond O.S.B, w studium „The Cardinal Siri Elections in Briefrelating to the Papal Conclaves and the Invalid Elections John XXIII /1958/ and Paul VI /1963/”, pisali:
Na określenie tych dwóch zamachów na Tron Piotrowy posłużyli się ostrzejszymi formułami:
Konklawe zostało zgwałcone przez bandę francuskich apostatów i konspiratorów z inspiracji Bnai Brith. A straszliwe tajemnice związana z konklawe, wspomniane przez Siriego, bez wątpienia odnoszą się do nielegalnej interwencji sił zewnętrznych, które powstrzymały go przed objęciem Tronu Piotrowego. To oczywiste – opierając się na dowodach – rzekomo „mylne” sygnały białego dymu wskazywały na wybór nowego papieża, kardynała Siri. Każdy, nie wyłączając kardynałów wierzył, że mamy nowego papieża. A właśnie wtedy masoni podjęli akcję i zablokowali możliwość objęcia urzędu przez nowego papieża. Miało to związek z tymi „zewnętrznymi kontaktami”, które ujawnił Scrotesco.
Biały dym zmienił kolor na czarny i dwa dni później masoni i komuniści zaimplantowali swego człowieka, agenta masońskiego, Angelo Roncalliego. Taka sama sytuacja miała miejsce w 1963 roku na konklawe, gdzie bezprawnie zablokowano możliwość wyboru kardynała Siriego na korzyść agenta Giovanni Montiniego. Sprzyjające antypapieżom czasopismo „30 Days” przeprowadziło w 1994 roku wywiad ze zwierzchnikiem masonerii włoskiej, Wielkim Mistrzem ‚ Wielkiego Wschodu Włoch. Wielki Mistrz oświadczył:
„Co do tego, wydaje się, że Jan XXIII został inicjowany w masońskiej loży w Paryżu i brał udział w warsztatach masońskich w Istambule .
Bracia M. i P. Dimond stwierdzali dalej:
Staje się jasne, że antypapież Jan XXIII był masońskim agentem, którego zadaniem było rozpoczęcie burzenia Kościoła Chrystusa za pomocą fałszywego soboru. I dodatkowo, jak to jest pokazane w naszych materiałach, Paweł VI często był widziany z zawieszonym na szyi Efodem /płytką napierśną/, znakiem żydowskiego wysokiego rangą kapłana. On także pracował wytrwale nad burzeniem katolickiej Tradycji od chwili przejęcia władzy nad Kościołem.
Można zapytać: jeśli kardynał Siri był wybrany w 1958 i 1963 roku, lub nawet tylko raz, dlaczego nie stanął w obronie swego urzędu energiczniej? Naszym celem nie jest analiza kwestii pasywności kardynała. Naszym zadaniem jest po prostu przedstawienie dowodów jego elekcji, zarówno jak kontaktów zewnętrznych na konklawe dowodzących, że zaszło coś niekanonicznego na konklawe, jak to Scortesco ujawnił. To ma wymowne znaczenie, ponieważ antypapież Paweł VI nie mógłby posiąść Kluczy Piotrowych, skoro narzucił swoim poddanym herezje Soboru Watykańskiego II. Sobór Watykański II nie był natchniony Duchem Świętym, wiemy więc, że antypapież Paweł VI nie miał władzy na ziemi, ale także sam był heretykiem.
We wrześniowym wydaniu z 2004 roku czasopisma „Inside the Vatican”, 9.IV. jest
wywiad z ojcem Charles Roux, który wyznał:
Były pewne nieprawidłowości co do elekcji z 1958 roku, jak to sam kardynał Tisserant stwierdził. Niektórzy przekonują, że był wybrany [kard] Agaglanian, inni, że Siri, inni jeszcze uważają, że jakiś inny kardynał i że wtedy camerlingo /szambelan papieski/ unieważnił elekcję. Tak czy inaczej, jestem całkowicie pewny, że Jan XXIII wybrał dla siebie imię antypapieża z XV wieku całkiem świadomie, aby zaznaczyć, że był wybrany nieprawidłowo.

O. Malachi Martin potwierdza elekcję Giuseppe Siriego.
Malachi Martin wybitny pisarz katolicki, watykanista, jezuita znający „od podszewki” wewnętrzne sprawy i sprawki Watykanu, autor takich bestsellerów, jak „Jezuici”, „The Final Conclave” /Ostatnia konklawa/, w której na rok przed wyborem kard. Karola Wojtyły „przepowiedział” ten wybór, czy licząca ponad 700 stronic książka o Janie Pawle II: „The keys of this Blood” /New York 1990/. W tej ostatniej, na stronach 607-609 pisze otwarcie o spisku zakończonym wyeliminowaniem już wybranego papieża Grzegorza XVII.
Zupełnie proroczo brzmiały w kontekście wyborów z 1958 roku „przepowiednie” o. Hermana Bernarda w jego książce opublikowanej w 1956 roku: „The Book of Destiny“ /Księga przeznaczenia/, wznowionej w 1975 roku przez Tan Books and Publishers, Rockford, Illinois, /s. 277-279/. Z kolei o. Kramer pisał, komentując fragment Apokalipsy św. Jana 12; 2-3:
A jest brzemienna.
I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
I inny znak się ukazał na niebie:
Oto wielki Smok barwy ognia,
mający siedem głów i dziesięć rogów
– a na głowach jego siedem diademów.
Jakkolwiek tekst wymaga bardziej szczegółowego zastosowania do określonego przyszłego wydarzenia, do którego proroctwo wyraźnie się odnosi i w którym to wydarzeniu Kościół cierpi najdotkliwsze agonalne spazmy, przechodząc największy kryzys w swojej historii. W tej agonii wydaje z siebie /rodzi/ pewną „osobę”, która ma rządzić przez rózgę żelazną:
I porodziła Syna – Mężczyznę,
który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną.
Wtedy wskazuje na starcie toczące się w łonie Kościoła, by wybrać tego, który ma „rządzić rózgą żelazną”/.../ „wszystkimi narodami”. Zgodnie z tekstem, może to być wybór papieża, bo tylko Chrystus i Jego Wikariusz mają boskie prawo rządzenia wszystkimi narodami. Co więcej, Kościół nie męczy się w cierpieniach podczas każdej papieskiej elekcji, która może się odbywać bez przeszkód i zagrożenia. Ale właśnie w tym [proroczym] czasie potężne moce mogą stać się groźne, aby zmanipulować elekcję oczekiwanego kandydata przy pomocy gróźb powszechnej apostazji, zabójstwa, albo uwięzienia kandydata w przypadku wyboru. Takie wydarzenia wywołać by mogły śmiertelnie wrogie nastawienie europejskich rządów do Kościoła i spowodowałoby głębokie cierpienia Kościoła, ponieważ przedłużające się Interregnum na tronie papieskim jest zawsze katastrofalne, a tym bardziej w czasach powszechnych prześladowań. Gdyby Szatan ukartował przeszkodę w wyborze Papieża, Kościół odniósłby niewyobrażalne cierpienia.
Ojciec Kramer mógł to odnosić do cierpień Kościoła w wiekach poprzednich, nawet w głębokim średniowieczu, ale te ponure wizje mogły równie dobrze dotyczyć wydarzeń, które miały nastąpić zaledwie dwa lata później, w 1958 roku. W następnym fragmencie o. Kramer wyraźnie posługuje się czasem przyszłym, co potwierdza „proroczy” charakter jego wizji:
Jako Smok, Szatan z pomocą światowych Mocy Zła tych czasów, przeniknie do Kościoła, zagrozi jego wolności i być może przez podstępne sugestie, które od dawna reżyserowały wybór kandydatów do episkopatów, teraz spróbuje groźbami użycia siły wyreżyserować elekcję najgorszego kandydata na urząd papieski.
Jak już wiemy, książka o. Kramera ukazała się w 1956 roku, w którym otrzymała kościelne Imprimatur, ale z konieczności musiała być pisana wcześniej, około 1955 roku, na trzy lata przed 1958 rokiem. Wznowiona została w 1975 roku – również na trzy lata przed 1978 rokiem, kiedy to wybrano dwóch następców św. Piotra – Jana Pawła I otrutego po 33 dniach pontyfikatu, i Jana Pawła II, do którego strzelano po trzech latach jego pontyfikatu!
Sięgnijmy jeszcze do trzech innych proroctw.
Pierwsze jest autorstwa św. Franciszka z Asyżu:
Będzie niekanonicznie wybrany papież, który wywoła wielką schizmę, będą nauczane sprzeczne doktryny, które spowodują u wielu, nawet w innych zakonach, wątpliwości. Nawet spowodują przejścia na stronę heretyków, co wywoła podziały w moim Zakonie i wtedy nastąpi taka powszechna apostazja, prześladowania, że gdyby te dni nie zostały skrócone, nawet wybrani byliby straceni.
Komentując tę przepowiednię św. Franciszka, którego bazylikę w Asyżu sprofanuje Jan Paweł II wraz z przedstawicielami pogańskich i satanistycznych “religii” oraz “kultów”, bracia Dimond stwierdzali:
Głęboko wierzymy, że święty Franciszek z Asyżu zdecydowanie przepowiadał nieważną i niekanoniczną elekcję antypapieża Jana XXIII, która wywołała apokaliptyczny koszmar Wielkiej Apostazji, a która rozwija się na naszych oczach.
Tenże ksiądz Colleton w „The Reign of Antichrist” (Panowanie Antychrysta) cytował błogosławionego Joachima /1202/:
W czasach bliskich końca świata, Antychryst obali Papieża i uzurpuje sobie jego tron /s. 130/.
Ksiądz Colleton cytuje jeszcze proroctwo św. Mikołaja z Flun: /1417- 1478/:
Kościół będzie ukarany za przewrotność swoich członków, od najznamienitszych po najprostszych. Będzie tonął coraz głębiej, aż w końcu stanie się niewidoczny, a sukcesja Piotrowa i apostolska zaniknie. I właśnie wtedy dokona się zwycięstwo na świadectwo wszystkim wątpiącym.
Oby to ostatnie zdanie św. Mikołaja spełniło się pod koniec tych „ciemności kryjących ziemię.”
* * *
Cofnijmy się o 190 lat, do 1820 roku. Wtedy to powstał masoński dokument pod nazwą „Alta Vendita” przedstawiający plan zawładnięcia Watykanu przez masonerię od wewnątrz, poprzez wprowadzenie na Stolicę Piotrowa papieża - masona. Na prośbę papieża Piusa IX został on opublikowany w 1859 roku w dziele Creitineau-Joly: „L’Eglise romaine et la révolution” /„Kościół rzymski i rewolucja"/. W liście do autora, papież Pius IX wyraził aprobatę dla tej publikacji i potwierdził autentyczność tej szatańskiej instrukcji „Alta Vendita”, zarazem nie wyraził zgody na publikację nazwisk członków tej loży-sekty włoskich karbonariuszy zawartych w jej tekście. Oto istotne fragmenty tego obszernego planu:
To, o co musimy zabiegać, czego powinniśmy szukać i o co zabiegać, tak jak Żydzi oczekują Mesjasza, to papież odpowiedni do naszych potrzeb/.../
I tak, aby zapewnić sobie papieża wymaganej miary, należy wpierw ukształtować dla niego, dla tego papieża, generację wartą królestwa, o którym marzymy. Zostawmy na boku starców i ludzi dojrzałych; idźmy do młodych i jeśli to możliwe, nawet do dzieci/.../. Wykombinujcie dla siebie, niewielkim kosztem [dobrą] reputację, jako dobrzy katolicy i prawdziwi patrioci.
Reputacja ta z kolei sprawi, że doktryny nasze dotrą zarówno do młodych kleryków, jak i głęboko do klasztorów. Po kilku latach ci młodzi księża siłą rzeczy przejmą wszystkie funkcje; będą rządzić, administrować, sądzić, zorganizują najwyższe zgromadzenia, zostaną powołani aby wybrać papieża, który będzie rządzić. A papież ten, jak wielu mu współczesnych, będzie z konieczności mniej lub bardziej przesiąknięty włoskimi i humanistycznymi zasadami, które właśnie zamierzamy puścić w obieg/…/
Jeśli chcecie zrewolucjonizować Włochy, szukajcie papieża, którego portret właśnie naszkicowaliśmy. Jeśli chcecie ustanowić rządy wybranych na tronie nierządnicy Babilonu, pozwólcie, aby księża maszerowali pod waszym sztandarem, zawsze z wiarą, że maszerują pod sztandarem apostolskich Kluczy. Jeśli pragniecie, aby zniknęły ostatnie ślady tyranów i ciemiężycieli, zastawcie swoje pułapki, jak Simon Barjone; zastawcie je raczej w zakrystiach i zakonach niż na dnie morza: a jeśli nie będziecie się spieszyć obiecuję wam połów bardziej cudowny niż Jego/.../ Będziecie głosić rewolucję tiary i kapy, maszerującą z krzyżem i sztandarem, rewolucje aktora trzeba będzie tylko lekko wzniecić, aby wywołała pożar na wszystkich krańcach świata.
Czy zamach na konklawe w 1958 roku był początkiem tej rewolucji? Osądźmy sami „po owocach” Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Po „owocach” Soboru Watykańskiego II.
Abp M. Lefebrve w książce „Oni Jego zdetronizowali” pisał:
Ten plan powstał z diabelskiej inspiracji i w sposób diaboliczny się wypełnia! /s. 145/


08 Paź 2010 00:18
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
Henryk Pająk
Lekajcie się t.II.
Rozdział I

Jak mason kard. Martini nie został papieżem po Janie Pawle II

Tuż przed i tuż po śmierci Jana Pawła II, w Watykanie i „kręgach zbliżonych do Watykanu”, natarczywie nasilały się spekulacje o „murowanym” kandydacie zbliżającego się konklawe, kardynale Carlo Maria Martinim.
Przeciwko tej nominacji ruszyła aktywna kampania, której przewodziła grupa wpływowych osób duchownych i świeckich skupionych wokół księdza dr. Luigi Villa i wydawanego przez niego od 30 lat czasopisma „Chiesa Viva” /Kościół Żywy/. Zadanie mieli ułatwione. Dziesięć lat przed konklawe, mason Martini udzielił kilku wywiadów, w których dawał się poznać jako fanatyczny zwolennik homoseksualistów, lesbijek, niszczenia pryncypiów Kościoła Chrystusowego na gruncie dogmatów i eklezjologii.
Ksiądz Luigi Villa i jego sprzymierzeńcy zebrali przekonujące dossier tych wystąpień kardynała Martiniego. Pisał o tym już w 1993 roku ks. dr Luigi Villa w „Chiesa Viva”, a także w swojej książce: „Il kardinale Carlo Maria Martini il prossimo Papa?”.
Ukazała się przed konklawe, ale była pisana znacznie wcześniej. Pisał o kard. Martinim także dr Carlo Alberto Agnoli w „Uno scontrencante volu mento del kard. Martini” (1).
Wydał o nim książkę A. Vari: „Si spieghi, Emi nenza!” /Proszę wyjaśnić, Eminencjo!” (2)/ oraz inż. Franco Adessa: „Lettera Aperta…” /zob. dalej reprodukcja okładki/.
Taranem rozbijającym front promasońskiej promocji kard. Martiniego była książka dr. Luigi Villa.
Pocisków najcięższego kalibru dostarczył im przed laty sam kardynał Martini.
W „The Times” i w „Corriera della Sera” /21 września 1999/ oraz w „Sunday Times” /26 IX 1993/ kardynał ujawniał się tam jako zwolennik tolerancji dla homoseksualistów, lesbijek, komunistów, New Age, teologii wyzwolenia – antychrześcijańskiej komunistycznej pandemii w Ameryce Południowej i nie tylko tam.
Ten biblista mówił w tych wywiadach o „zdrowym” posoborowym pluralizmie w Kościele, gdzie wszystkie religie mają się wzajemnie tolerować, być sobie równe i równorzędne, bo żadna z nich nie jest ważniejsza od pozostałych. Twierdził w 1993, że katolicy są zacofani, bo posiadają tę samą mentalność, jaką wykazywali katolicy poprzedniego pokolenia z około 1940 roku, czyli pokolenia wojennego.
Co więcej, kard. Martini jawnie wątpił w autentyczność Ewangelii, traktując ją jako luźne impresje uczniów Chrystusa!
Już w wywiadzie dla „The Times” /4 stycznia 1984/ powiedział to samo co mówił w wywiadzie dla tej gazety z 1994 roku. W obydwu tych wywiadach, przedzielonych całą dekadą, kard. Martini głosił, że Kościół powinien prze stać nauczać ex cathedra:
Misją Kościoła powinno być oświecanie ludzi w ich poszukiwaniu najwyższych wartości moralnych, duchowych. Kościół powinien po tępiać tylko to, co sprzeciwia się godności człowieka.
Powtarzał więc tę posoborową mantrę dokładnie tak, jak nauczał Paweł VI, a ten powtarzał to za ustaleniami Soboru Watykańskiego II.
Ksiądz L. Villa stwierdzał bez przechwałek, zgodnie z prawdą, że kard. Martini odpadł w konklawe tylko dzięki wiedzy europejskich, zwłaszcza włoskich uczestników konklawe, zawartej w jego książce „Il cardinale Carlo Maria Martini il prossimo Papa?”.
Na reprodukowanej okładce książki ksiądz Luigi Villa zamieścił fotografię kardynała w tajnym geście masońskim – pociąga powiekę oka, co w tajnym języku masońskich znaków czyta się jako: widzę, obserwuję, czuwam. Gest ten komentuje ks. Villa w swojej książce. Dla potwierdzenia autentyczności i treści tego znaku, na własny i Czytelników użytek zgromadziłem kilkanaście identycznych znaków w wykonaniu nietuzinkowych postaci życia politycznego Polski, Europy i Ameryki. Nie powinny nas dziwić te porozumiewawcze gesty u Busha, Kwaśniewskiego i podobnych im żydomasonów. Dziwi ten gest u profesora Jerzego Roberta Nowaka, stałego „gadacza” w Radio Maryja. Jego gest pochodzi z dawniejszych czasów. Prof. Nowak nie mógł przypuszczać, że „sypnie” się tym gestem przed „profanami”, bo na szczęście nie wszyscy są „ociemniali”.
Tak oto odpadł mason kard. Martini, a otrzymaliśmy Benedykta XVI. To lepiej czy gorzej?
Na to pytanie niech odpowiedzą sami czytelnicy drugiego tomu tej książki.
-----------------------------------------------------------
(1) Wyd. Centro Mater Eclessiae, Brescia 1996.
(2) Operaie di Maria Immacolata Editrice Civilta, Brescia.

Nadeslal - Admiku


Ostatnio edytowany przez 401autobahn, 01 Mar 2011 23:48, edytowano w sumie 1 raz



16 Lut 2011 22:08
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
Henryk Pająk
Lekajcie się t.II.
Rozdział II


Benedykt XVI (1) - kontynuacja destrukcji

Ofiara Mszy polega dziś na torturowaniu liturgii
Nicolas Gómez Davila (2)

----------------------------------------------------------------------------------------------------

[1] Dlaczego kard. J. Ratzinger przyjął imię Benedykt XVI? Istnieją trzy spekulacje na ten temat. Pierwsza – w nawiązaniu do słynnej przepowiedni Malachiasza dotyczącej (rzekomo) tego papieża, którego określił jako „Gloria Olivae” (chwała oliwki), ponieważ jednym z symboli zakonu św. Benedykta jest gałązka oliwna. Druga: przyjęcie takiego imienia w prosty sposób łączy Benedykta XVI z zakonem benedyktynów. I jeszcze wspiera tę hipotezę data urodzenia: Benedykt XVI urodził się 16 kwietnia, w dniu śmierci św. Benedykta Józefa Labre – 16 kwietnia 1783 r. W herbie rodzinnym kard. Ratzingera widnieje głowa murzyna – także „oliwkowa”. A może tu Malachiasz okazał się wizjonerem prawdziwszym? Niepokojące jest to, że na „Gloria Olivae” prawie kończy się poczet papieży Malachiasza. Po nim ma być „Petrus Romanus” (Rzymianin). Co więcej – przy „Petrus Romanus” brak jest numeru!
[2] „Katolicki myśliciel: bez katedry, bez ambony, bez urzędu” – pisał o nim Gerd-Klaus Kaltenbrunner.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Następca Jana Pawła II kontynuuje linię relatywizacji religii katolickiej, stawianie jej na równi z innymi „religiami”. Mówi o zbawieniu wszystkich ludzi mocą samej męki Chrystusa na Krzyżu.

Przejdźmy do konkretów.

Podczas pobytu w Istambule w grudniu 2006 roku odprawiał modlitwy na sposób muzułmański, zwrócony twarzą do Mekki, składając hołd Mahometowi. Agencja Reuters donosiła:

Papież Benedykt XVI zakończył w piątek drażliwą wizytę zamykającą przeszkody pomiędzy islamem i katolicyzmem. Wśród podziękowań za jego wizytę w słynnym błękitnym meczecie w Istambule, gdzie pomodlił się zwracając się do Mekki...

Dziennik „Aksam”:

Wizyta, której wszyscy się obawiali, zakończyła się piękną niespodzianką. W meczecie sułtana Ahmeta zwrócił się w modlitwie do Mekki, jak to robią muzułmanie.

Kardynał Joseph Ratzinger, z wykształcenia teolog, został mianowany przez Jana Pawła II prefektem Kongregacji Doktryny Wiary w 1982 roku i od tej pory napisał 25 książek. Tradycjonaliści zrozumieli natychmiast, po opublikowaniu (rzekomej) Trzeciej Tajemnicy fatimskiej, że jest ona fałszerstwem i została skomponowana przez duet: kard. Ratzinger - kard Bertone. Jako eksperta powołali tylko jednego znawcę tego tematu - Eduarda Dhanisa, który następnie stwierdził, że przeważająca część Tajemnicy została rzekomo wymyślona przez siostrę Łucję. Dhanis jest przeciwnikiem Fatimy i chce ją zdyskredytować.

Niezawodnym kryterium rozpoznania postawy Benedykta XVI jest jego stosunek do Żydów i do ich religii. Dla katolików nieprzekraczalną granicą jest nauczanie Chrystusa o wyłączności, jedyności jego nauczania i przestrzegania przez wiernych jako jedynej drogi zbawienia. Tym samym żydzi muszą się nawrócić, podobnie jak wszyscy wyznawcy wszystkich innych „religii” i wierzeń. Od pontyfikatów Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła II już nie muszą: wszyscy zostaną zbawieni. Przychodzi nam znów powołać się na papieża Eugeniusza IV, który na soborze florenckim /1469/ oznajmił ex cathedra:

Ktokolwiek pragnie zbawienia, musi wyznawać wiarę katolicką /.../ we wcielenie naszego Pana Chrystusa Syna Bożego, że sam jest Bogiem i człowiekiem.

W Ewangelii św. Jana /8; 23-24/ Chrystus mówi:

Wy jesteście z tego świata. Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM.3

W 2001 roku papieska komisja pontyfikalna opublikowała książkę „The Jewish People and Their Sacret Scriptures in the Christian Bible”. Ta praca zaprzecza prawdzie, iż Stare Przymierze dobiegło końca z chwilą odrzucenia /przez żydów/ Mesjasza Chrystusa. Tamci - że ono trwa nadal samą mocą wybraństwa nadanego żydom przez Boga. Żydzi nadal oczekują na przyjście prawdziwego, ich Mesjasza.

Kościół przedsoborowy nauczał przez ponad 1900 lat, iż Stare Przymierze żydów dobiegło końca z chwilą narodzin Chrystusa i zostało zastąpione przez Nowe Przymierze w Kościele Chrystusowym.

Wspomniany sobór florencki nauczał, że ci, którzy jeszcze uznają Stare Przymierze i praktykują religię żydowską, popełniają grzech śmiertelny i że:

Jeżeli któregoś dnia nie naprawią swojego błędu, pozostaną odłączeni od wiary i nie są godni uczestniczenia w zbawieniu wiecznym.

Tymczasem w tej książce stwierdza się, iż „Mesjańskie oczekiwania żydów wcale nie są daremne” /cz. II, A, 7/.

Czy to nie przeczy Ewangelii?

Święty Paweł w II Kor.: 3; 12-15 stwierdza coś zupełnie innego:

Żywiąc przeto taką nadzieję, z jawną swobodą postępujemy, a nie tak, jak Mojżesz, który zakrywał sobie twarz, ażeby synowie Izraela nie patrzyli na koniec tego, co było przemijające. Ale stępiały ich umysły. I tak aż do dnia dzisiejszego, gdy czytają Stare Przymierze, pozostaje [nad nimi] stara zasłona, bo odsłania się ona w Chrystusie.

Dodajmy jeszcze cytat z Ewangelii św. Jana 5; 32

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: nie Mojżesz dał wam chleb /.../

I Jeszcze św. Łukasza, 16; 16

Aż do Jana sięgało Prawo i Prorocy; odtąd głosi się Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, i każdym gwałtem wdziera się do niego.4

Wstęp do tej książki napisał kard. J. Ratzinger.

Czas na cytat z książki kard. Ratzingera „Bóg i świat”5.

Jest oczywiście możliwe czytać Stary Testament w taki sposób, że on nie odnosi się do Chrystusa; on nie odnosi się [wcale] do Chrystusa. Gdyby żydzi zauważyli, że te obietnice spełnią się w Chrystusie, to nie byłoby tylko kwestią ich złej woli, lecz mesjańskości tych tekstów/.../ Istnieją bardzo ważne powody, które usprawiedliwiają odrzucenie Starego Testamentu w jego odniesieniach do Chrystusa/.../ Z drugiej strony istnieją też bardzo solidne podstawy, aby odnieść Stary Testament do Chrystusa. Ostatecznie o to chodzi w dyskusjach między żydami i chrześcijanami.6

Późniejszy Benedykt XVI potwierdza, że istnieją „całkiem solidne podstawy”, aby nie wierzyć, że Stary Testament odnosi się do Chrystusa jako wielekroć zapowiadanego w Starym Testamencie Mesjasza. Trzeba zatem sięgnąć do źródła, do Ewangelii. Chrystus już po Zmartwychwstaniu, w drodze do Emaus mówi /Łuk. 24; 25-27/

Na to On rzekł do nich: „O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy. Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały? I zaczynając od Mojżesza przez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do niego”.7

I jeszcze Ewangelia św. Jana, 5; 39-40:

Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo.

I dalej, św. Jan, 45-47:

Nie mniemajcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Bogiem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i mnie uwierzyli. O mnie bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakże moim słowom będziecie wierzyli?

Tymczasem późniejszy Benedykt XVI twierdził, że żydzi czytający Biblię mogą odrzucić Chrystusa jako Mesjasza /„istnieją całkiem solidne podstawy”/, Syna Bożego, i że [bo] Stary Testament nie przygotowywał ich do przyjścia i przyjęcia przez nich Chrystusa.

Kard. J. Ratzinger jest autorem książki „Milestones” /1998/, w której na str. 53-54 oznajmił:

Częściej dochodzę do wniosku, że /.../ judaizm i wiara chrześcijańska opisane w Nowym Testamencie, to tylko dwa sposoby przyswajania Pism Izraela, dwa sposoby, które ostatecznie są zdeterminowane indywidualnym stosunkiem do postaci Chrystusa z Nazaretu. Pismo, które my dziś nazywamy Starym Testamentem, jest otwarte dla tych dwóch sposobów czytania.

Mamy więc rozumieć, że Pismo Św. jest dwuznaczne, subiektywne
/„indywidualnie”/ i że żydzi mogą /mają prawo/ interpretować je w tym sensie, że Jezus nie jest Synem Bożym.

Pismo „Zenit New Story” z 5 września 2000 r. cytuje kardynała J. Ratzingera:

My zgadzamy się, że żyd, i to jest fakt dla wyznawców innych religii, niekoniecznie musi uznać Chrystusa jako Syna Bożego, aby się zbawić.

Prościej: żydzi nie muszą uwierzyć w religię i Mesjaństwo Chrystusa, aby się zbawić.

Tymczasem św. Jan (14; 6) pisząc o pożegnalnej mowie Chrystusa w Betanii, na pytanie Tomasza: „Panie, nie wiemy dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” cytuje odpowiedź Chrystusa:

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do ojca inaczej jak tylko przeze mnie.

Kardynał J. Ratzinger w książce „Bóg i świat”, wyd. 2000 /s. 150-151/:

Ich [żydów] „Nie” dla Chrystusa doprowadzi Izraelitów do konfliktu z dalszym działaniem Boga, niemniej my wiemy, że Pan Bóg obiecał im swoje oddanie. Oni nie są wykluczeni ze zbawienia.

Ale pod warunkiem uznania Chrystusa za Zbawiciela, Mesjasza. Święty Paweł w II Liście do Tymoteusza, 2; 12-13:

Jeśli trwamy w cierpliwości,

wespół z nim królować będziemy.

Jeśli się będziemy Go zapierali,

to i on nas się zaprze.

On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć samego siebie.

Święty Paweł mówi to jeszcze dobitniej w Liście do Rzymian 9; 30-31:

Cóż więc powiemy? To, że poganie nie zabiegając o usprawiedliwienie, osiągnęli usprawiedliwienie, mianowicie usprawiedliwienie z wiary, a Izrael, który zabiegał o Prawo usprawiedliwiające, do celu Prawa nie doszedł.

A także w 11; 36:

Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] Wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen.

Św. Paweł stawia kluczowe pytanie 11: 12:

Pytam więc: Czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą, potomkiem Abrahama, z pokolenia Beniamina. Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami. Czyż nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak uskarża się on przed Bogiem na Izraela?
Panie, proroków Twoich pozabijali, ołtarze Twoje powywracali.

I jeszcze św. Paweł w Liście do Rzymian, 11;

Pytam jednak: czy aż tak się potknęli, że całkiem upadli? Żadną miarą! Ale przez ich przestępstwo zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa.

Tak więc powołanie żydów jest zawieszone, ale nie odwołane. Do czasu ich nawrócenia!

I jeszcze dobitniej, 11:28:

Co prawda - gdy chodzi o Ewangelię - są oni nieprzyjaciółmi [Boga] ze względu na wasze dobro; gdy jednak chodzi o wybranie - są oni - ze względu na praojców - przedmiotem miłości.

Kardynał Ratzinger w swoich wywodach robi unik przez niedopowiedzenie: nie zaprzecza wybraństwa żydów, /nie są wykluczeni ze zbawienia/, ale nie dodaje, że zbawienie ich jest zawieszone do czasu nawrócenia.

Benedykt XVI wystąpił w niemieckiej synagodze 19 sierpnia 2005.

Znamienny był dzień tygodnia i godzina: piątek, godzina 12. Jest to także dzień modlitwy muzułmanów, a także właśnie w piątek, o godzinie 12 Chrystus został ukrzyżowany! Benedykt XVI wziął tam aktywny udział w nabożeństwie judaistycznym.

Święty Ambroży w kazaniu 37: „Dwa okręty”, nauczał:

Niewierność synagogi jest obrazą Zbawiciela. Tak więc Chrystus wybrał łódkę Piotra i opuścił łódkę Mojżesza.8

Podczas tego nabożeństwa w synagodze, Benedykt XVI wykonywał podczas śpiewów /liturgii judaistycznej/ pokłony i klaskał, aby zademonstrować, że aktywnie uczestniczy w tym nabożeństwie. Wspólnie z żydami uczestniczył w modlitwie kadisz. Kiedy pod koniec wstał i odmówił własną modlitwę, wszyscy uczestnicy powstali i bili brawo na dowód ich uznania dla Benedykta XVI.

Wszyscy telewidzowie na świecie, bez względu na ich wyznanie zrozumieli, że papież nie ma oporów w uczestniczeniu w nabożeństwie żydów, którzy odrzucają Chrystusa i dla których przejście na wiarę Chrystusową nie jest warunkiem ich zbawienia.

Na soborze florenckim, w dokumencie soborowym „Cantate Domini”
/Śpiewajcie Panu/, stwierdzono ex cathedra:

Święty Kościół Rzymski niezłomnie wyznaje i naucza, że wszyscy ci, którzy są poza Kościołem katolickim, nie tylko poganie, ale też i żydzi, heretycy i schizmatycy, nie mają dostępu do życia wiecznego i pójdą w wieczny ogień przygotowany dla Szatana i jego aniołów, jeżeli oni nie pojednają się z Chrystusem u końca ich życia.9

Po śmierci Jana Pawła II wydawać się mogło, że jego następca, kimkolwiek będzie, nie zdoła mu dorównać w judaizacji posoborowego neo-Kościoła. Benedykt XVI pobił ten rekord przynajmniej raz. W październiku 2008 roku, w Bazylice Św. Pawła za Murami uroczyście rozpoczęto synod biskupów na temat Słowa Bożego w życiu i misji Kościoła. Przybyło m.in. 52 kardynałów. Przybyli zaproszeni przedstawiciele patriarchatów Konstantynopola, Moskwy, Serbii i Rumunii, reprezentanci Kościołów prawosławnych Grecji i Armenii.

Doszło tam i wtedy do wydarzenia bez precedensu, jakby rewizyty za wizyty Jana Pawła II i Benedykta XVI w synagogach. Na osobiste zaproszenie Benedykta XVI przybył - po raz pierwszy w historii Kościoła (neo-Kościoła) - niechrześcijanin. Był nim rabin Hajfy Shear Yashyv Cohen. Mało tego: wystąpił on na synodzie, mówiąc o tym, jak żydzi czytają i interpretują Pismo Święte10.

Nie znamy treści pouczeń rabina Cohena, wygłoszonych wtedy w imieniu żydów o „interpretacji” Pisma Świętego. Nam wystarczy żydowska „interpretacja” chrześcijaństwa w Talmudzie, obowiązująca na wieki wieków, niezmienna i święta. Dlatego właśnie dokonaliśmy przeglądu tych „interpretacji” w osobnym rozdziale.

Podczas spotkania z głównym rabinem Rzymu w Castel Gandolfo
15 września 2005 r., Benedykt XVI oznajmił:

Przekazuję Panu najserdeczniejsze życzenia dla Pana misji i zapewniam o serdecznym szacunku i przyjaźni, osobistej i moich współpracowników.

Nasze skromne pytanie: jaką rabin może mieć „misję”, do której Benedykt XVI żywi „szacunek”, jeżeli żydzi odrzucają, i to w sposób nienawistny, zbawczą misję Chrystusa? Pozostanie to „osobistą” tajemnicą Benedykta XVI11.

Benedykt XVI na Audiencji Generalnej 17 stycznia 2007:

Od 20 lat Konferencja Biskupów Włoskich poświęca Dzień Judaizmu na pogłębienie wiedzy i szacunku dla żydów, aby rozwinąć relacje wzajemnej przyjaźni między wspólnotami żydów i chrześcijan, które rozwijają się pozytywnie od Drugiego Soboru Watykańskiego, od tej historycznej wizyty Sługi Bożego Jana Pawła II w Wielkiej Synagodze Rzymu. Dziś ja zapraszam wszystkich do wzniesienia gorącej modlitwy o wspólny szacunek między żydami i chrześcijanami.

Benedykt XVI nauczał i naucza, podobnie jak jego poprzednik Jan
Paweł II, że protestanci i schizmatycy nie muszą się nawrócić, co przeczy wszystkim zamieszczonym tu cytatom z Ewangelii, ustaleniom soborów, etc.

c.d.


Ostatnio edytowany przez 401autobahn 03 Mar 2011 19:23, edytowano w sumie 5 razy



01 Mar 2011 14:38
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
Kard. J. Ratzinger opublikował w 1988 roku książkę „Pryncypia katolickiej teologii”. Jej główna teza głosi, że tradycyjne wymagania „Kościołów” Wschodnich i Zachodnich /?/ są skazane na niepowodzenie, gdyż są to:

Ze strony Zachodu maksymalne wymagania polegają na tym, aby Wschód przyznał pierwszeństwo biskupa Rzymu, w ścisłym sensie definicji z 1870 roku /mówi o I Soborze Watykańskim - H.P./ i w ten sposób wymaga od Wschodu pierwszeństwa papiestwa, tak jak kościoły unickie zawsze to akceptowały. Ze strony Wschodu maksymalnym wymaganiem byłoby, ażeby Zachód zadeklarował, iż doktryna pierwszeństwa papiestwa od 1870 roku jest błędna i w taki sposób Zachód by akceptował pierwszeństwo papiestwa (...) W stosunku do protestantyzmu maksymalnym wymaganiem Kościoła katolickiego byłoby uznanie, iż duchowieństwo protestanckie jest całkowicie nieprawomocne i aby protestanci całkowicie powrócili do katolicyzmu: z drugiej strony maksymalnym wymaganiem protestantów byłoby, aby Kościół katolicki akceptował bezwarunkowo całość duchowieństwa protestanckiego i aby praktycznie Kościół katolicki zrezygnował ze swoich apostolskich i sakramentalnych struktur. To wszystko by oznaczało praktycznie, że katolicy nawrócili się na protestantyzm i akceptują przeciwstawne rozmaite struktury protestanckie. Te radykalne wymagania zostały obecnie jednogłośnie odrzucone przez świadomość chrześcijańską /.../ doszliśmy do oczekiwania, aby parlament kościołów /! - H.P./ mógł zharmonizować pluralizm tych Kościołów i promować pojednanie chrześcijaństwa. Żadne rzeczywiste pojednanie nie wynikałoby z tego, ale sama możliwość takiego ujęcia stałaby się jedynym powszechnym dogmatem. Powinna przekonać wszystkich analityków, że ta droga by nie prowadziła do pojednania, tylko do rezygnacji z ostatecznego pojednania.

Tak wiec kardynał J. Ratzinger wspomina doktrynę Kościoła katolickiego o konieczności nawrócenia protestantów na katolików, ale natychmiast ją odrzuca jako niemożliwe do przyjęcia przez protestantów. Powołuje się następnie na Pawła VI, który neguje ustalenia I Soboru Watykańskiego:

Dla Pawła VI nie było możliwe uznać zasadę papieskiego pierwszeństwa, a więc jako warunek obowiązujący wszystkich chrześcijan, ta forma pierwszeństwa, która obowiązywała w wiekach XIX i XX. Symboliczność gestów Pawła VI, szczególnie jego pokłonów na kolanach przed ekumenicznym patriarchą Athanagorasem były demonstracją, iż papiestwo w formie XIX wieku nie jest już możliwe.

Wniosek z tej deklaracji kard. J. Ratzingera jest nieubłaganie oczywisty: schizmatycy i heretycy już nie muszą uznawać prymatu katolicyzmu, czyli nawrócić się, a kontynuacja „papiestwa w formie XIX wieku nie jest już możliwa”.

Papież Pius IX na pierwszym Soborze Trydenckim stwierdził ex cathedra:

Wszyscy wierni Chrystusowi muszą wierzyć że Stolica Apostolska i rzymski papież utrzymują pierwszeństwo nad całym światem. To jest doktryna wiary katolickiej, od której nikomu nie wolno odstąpić, jeżeli chce zachować wiarę i dostąpić zbawienia.

Pius IX miał w tym stanowisku wielu poprzedników.12

Cofnijmy się do papieża Bonifacego VIII i jego „Unam Sanctum” z 1302 roku. Oznajmiał ex cathedra:

Ogłaszamy, deklarujemy i definiujemy, że jest absolutnie niezbędne dla absolutnego zbawienia, że każdy człowiek ma się podporządkować rzymskiemu papiestwu.

Tak oto papieże od XIV wieku ogłaszali non possumus dla prób uznania schizmatyków, tymczasem Paweł VI i kard. J. Ratzinger, późniejszy Benedykt XVI, głoszą coś radykalnie odmiennego. Oznacza to, że albo tamci byli w błędzie wielowiekowej „wielkomocarstwowości” papiestwa, albo błądzą papieże po „Vaticanum II”. Byłby to fundamentalny dylemat, czyli węzeł nie do rozwiązania, gdyby nie istniał arbitraż Chrystusa i jego Apostołów.

Chrystus mówi w Ewangelii św. Mateusza 16. 18-20:

„Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że jest On Mesjaszem.

Prawosławni uznają papieża następcą św. Piotra na stolicy rzymskiej, ale Pius XI w „Mortalium Animos” z 6 stycznia 1928 roku wyjaśnił:

Niektórzy heretycy i schizmatycy przyznają rzymskiemu papieżowi pierwszeństwo hołdu i czci, a nawet pewną jurysdykcję, ale twierdzą, że to nie pochodzi od prawa boskiego, lecz od zgody wiernych13.

Kard. J. Ratzinger w książce z 1982 roku: „Pryncypia Teologii katolickiej” pisał:

Patriarcha Athenagoras podczas spotkania z Pawłem VI w Phanar w styczniu 1967 r. stwierdził jeszcze mocniej, że pozdrowił Pawła VI tymi słowami: „Na przekór wszystkim oczekiwaniom, biskup Rzymu stoi wśród nas i czyta tę słynną maksymę Unum inter pars, która przewodzi w miłości”. Oczywiście tymi słowami potwierdza, że nie zrezygnował z zadań kościołów wschodnich i że nie przyznał pierwszeństwa Zachodowi. Raczej odwrotnie, on potwierdził jasno, że to co Wschód rozumie w pojęciu pierwszeństwa jurysdykcji, on przyznaje pierwszeństwo w czci i miłości braterskiej, chociaż ta formuła nie potwierdza dostatecznie pozycji Rzymu w Kościele.14

Kard. J. Ratzinger w cytowanej książce stwierdzał, /s. 118/ że Rzym nie musi wymagać od Wchodu więcej niż to, co obowiązywało w pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa. Jeżeli tak, to jak doszło do tego, że we Wschodnim kościele wyrzucono „Credo”, „filioque” czyli „od Ojca do Syna”. Chodzi o to, że Kościół Wschodni twierdzi, iż Duch święty pochodzi od Ojca, a nie od Ojca i Syna, jak jest w Kościele katolickim.

Czy to „od Ojca”, a nie „od Ojca i Syna” nie jest sprzeczne ze słowami Jezusa Chrystusa /św. Jan, 16; 13-15/:

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.15

Chrystus mówi dwukrotnie o „Pocieszycielu” - Duchu Prawdy
/św. Jan, 14; 16-17/:

Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ w was przebywa i w was będzie.

I jeszcze św. Jan, 14; 26:

A Pocieszyciel, Duch święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.16

Chrystus /św. Jan, 10; 16/ mówi także o „innych owcach”, tych odłączonych:

Mamy także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.

W ciągu dwóch tysięcy lat narodziły się tysiące tych „innych owczarni”, lecz wszystkie muszą powrócić do jednej owczarni, jak naucza Chrystus.

Pius IX na Soborze Watykańskim I:

Tak więc ktokolwiek nastaje na stolicy Piotra, ten według intencji [woli] samego Chrystusa, posiada pierwszeństwo św. Piotra nad Kościołem Powszechnym.

A oto brutalne odrzucenie słów Chrystusa przez prefekta Kongregacji Pojednania Chrześcijan - kardynała Waltera Kaspera:

Dzisiaj my już nie rozumiemy ekumenizmu jako powrotu, przez który ci inni powinni „powrócić” i nawrócić się na katolicyzm. To zostało expressis verbis odrzucone przez Vatican II.

To stwierdzenie kard. Kaspera jest tak zuchwale heretyckie, że nawet obrońcy Benedykta XVI otwarcie mówią, że Kasper jest heretykiem.

Tymczasem Benedykt XVI w niczym nie różni się od Kaspera w tym odrzuceniu nauczania Chrystusa o jedności owczarni. Podczas Światowego Święta Młodzieży 19 sierpnia 2005 roku oznajmił:

I teraz pytamy, co to znaczy odnowić pojednanie wszystkich chrześcijan? To pojednanie wcale nie oznacza tego, co wcześniej było ekumenizmem powrotu, to znaczy zaprzeczeniem dziejów swojej wiary. Absolutnie nie.

Słowa Chrystusa w ciągu wieków przedłużało „w lud” wielu papieży, m.in. Pius XI. W „Mortalium Animos” z 6 stycznia 1928 powtórzył:

Pojednanie chrześcijan można promować tylko głoszeniem powrotu do jednego prawdziwego Kościoła Chrystusa tych, którzy od niego odstąpili...17

W „ekumenicznym pojednaniu” z ponad 300 „kościołami”, zarówno Paweł VI, Jan Paweł II i Benedykt XVI „zamiatają pod dywan” dwa tysiące lat nauczania Kościoła, liczne słowa Chrystusa i Apostołów, nie tylko tu cytowane. Prześledźmy sabat „Światowej Rady Kościołów” z udziałem Jana Pawła II
12 czerwca 1984 r. w Genewie i jego tam wystąpienie. Przedtem słów kilka o tej agenturze żydo-komunistycznej zorganizowanej w 1948 roku w Amsterdamie, która swoją światową siedzibę zbudowała potem w Genewie. To właśnie od czasu Drugiego Soboru Watykańskiego trwa „zbliżanie” i „jednanie” tychże kościołów. W Polsce do tej przechowalni odszczepieńców od Kościoła katolickiego należą „kościoły”: prawosławne, ewangelicko-augsburskie, sekta mariawitów, baptyści, ewangelicy reformowani, ewangeliści metodystyczni, starokatolicy, etc. Na Zachodzie nieprzebranym rezerwuarem liderów „Światowej Rady Kościołów” są protestanci z setkami ich sekt.

„Światową Radę Kościołów” powołali główni kasjerzy świata, tacy jak Rockefellerowie, Rothschildowie, Morganowie we współpracy z organizacjami żydo-masońskimi, m.in. lożą żydowską Bnai-Brith. Powołali oni „Federalną Radę Kościołów Chrystusa”, „Narodową Radę Kościołów”
/USA/ i tę właśnie „Światową Radę Kościołów” - trzy główne ekspozytury wojującego Antykościoła, z celem wspólnym i głównym - niszczeniem chrześcijaństwa. Pierwszym bossem generalnym „Światowej Rady Kościołów”, organizacji promującej synkretyzm i panteizm, został W. A. Wissert Hooft,
/zmarły w 1989 roku/. Na siódmym Globalnym Zgromadzeniu „Światowej Rady Kościołów” w Canberze /luty 1991/, niejaki Lawrence Adams z waszyngtońskiego Instytutu Religii i Demokracji /!/ atakował chrześcijańską „ortodoksję” dekretując, że „Centralność ludzkiego odkupienia tkwi w nowej teologii zastępowanej nadzieją pokładaną w wewnętrznym zdrowiu stworzenia”.

Po śmierci Hoofta „Światowa Rada Kościołów” już nie promuje ekumenizmu rozumianego jako jednoczenie chrześcijan. Teraz posługuje się pojęciem „całego zamieszkałego świata”. Anglikański świecki protestant Bernard Smith wyjaśniał, że chodzi tu o umożliwienie „Światowej Radzie Kościołów” ucieczki od ograniczeń specyficznie chrześcijańskiej tożsamości18.

John Rockefeller doceniał tego swojego „światowego” bękarta powołanego do niszczenia chrześcijaństwa i w 1961 roku podarował „Światowej Radzie neo-Kościołów” milion dolarów na powołanie kolejnego polipa w tym już istniejącym - tzw. „Instytutu Ekumenicznego” z siedzibą w Boissy, w okolicach Genewy. Tam właśnie w czerwcu 1984 roku stawił się Jan Paweł II i wygłosił przemówienie, które weszło do klasyki posługiwania się nauczaniem Kościoła katolickiego, mieszaniem do tego Ducha Świętego, w tym konkretnym przypadku dla „jednoczenia” w ramach ekumenizmu. Spotkanie odbywało się w okresie, kiedy obchodzi się pamiątkę Zesłania Ducha Świętego, toteż Jan Paweł II nie przeoczył tego, aby zacytować św. Ireneusza:

W dniu Pięćdziesiątnicy Duch zstąpił na uczniów, dając im władzę nad wszystkimi narodami, aby wprowadzili je do życia i otworzył przez nimi Nowy Testament, a także po to, aby ożywieni jednym duchem uczniowie sprawowali chwałę Bożą we wszystkich językach, podczas gdy Duch zgromadzał w jedno podzielone plemiona i składał Ojcu pierwociny ze wszystkich narodów. /Adv. Haer. III, 17, 2/.

Święty Ireneusz nie pozostawiał złudzeń w tym fragmencie: Duch Święty rzekomo zadecydował, aby uczniowie Chrystusa „sprawowali chwałę Bożą we wszystkich językach, a Duch zgromadził w jedno podzielone plemiona i składał Ojcu pierwociny ze wszystkich narodów”. Tymczasem Jan Paweł II
posłużył się tym cytatem w siedzibie organizacji powołanej do „ekumenicznej tolerancji” wobec schizmatyckich odszczepieńców stawiających się na równi z Kościołem Chrystusowym. Dla każdego wyznawcy wiary katolickiej ten rażący kontrast był oczywisty.

Przechodząc od cytatów do realiów, Jan Paweł II oznajmił wtedy expresis verbis:

Od początku spełniania posługi biskupa Rzymu podkreślałem, że zaangażowanie Kościoła katolickiego w ruch ekumeniczny jest nieodwracalne i że poszukiwanie jedności jest jednym z jego pierwszoplanowych zadań duszpasterskich.

W tym miejscu Jan Paweł II przywołał swoje wcześniejsze wystąpienia, m.in. wezwanie do modlitwy w intencji VI Zgromadzenia „Światowej Rady Kościołów” z 24 lipca 1983 roku19.

I tu odsłania się sedno programu tego ekumenisty wszechczasów, czyli Jana Pawła II:

Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego określa zresztą bardzo jasno spoczywający na biskupach obowiązek popierania, zgodnie z wolą Chrystusa, ruchu ekumenicznego. /Kan. 755, par. 1/.20

Przerażające: następca św. Piotra głosi, że wolą Chrystusa jest ekumenizm, czyli łączenie schizmatyków Kościoła Chrystusowego bez żadnej potrzeby ich nawrócenia, powrotu na łono tegoż Kościoła Chrystusowego!

W następnych fragmentach Jan Paweł II powołuje się na kardynała Bea „który poświęcił służbie jedności dziesięć lat długiego życia wypełnionego całkowicie badaniem i nauczaniem Pisma Św.” Jaka szkoda - dodajmy, że kard. Bea nie „odkrył” tam prostego przesłania Chrystusa o potrzebie „jednej owczarni i jednego pasterza”, ale nie zespolonych przez Rothschildów i Rockefellerów, tylko przez Ewangelię - jedyne źródło prawdy.

Jan Paweł II odkrywa następnie kolejną sensacyjną prawdę:

Duch jest źródłem wolności, która pozwala nam odnawiać bez naruszenia wierności to, co dziedziczymy po poprzednich pokoleniach...

Oznacza to, że „Duch” pozwala nam odrzucać Tradycję zdemolowaną po „Vaticanum II”; pozwala odrzucać Mszę Wszechczasów; odrzucić jej uniwersalny łaciński język, spoiwo cywilizacji łacińskiej. Zarazem odbywa się to „bez naruszenia wierności” temu, co „odziedziczyliśmy po poprzednich pokoleniach”.

Ten „Duch”, uniwersalny w usprawiedliwianiu odejścia od Tradycji i słów samego Chrystusa:

Umie On wynajdować nowe drogi, gdy chodzi o to, by razem postępować ku jedności, która oparta jest na prawdzie, a jednocześnie szanuje bogatą różnorodność prawdziwie chrześcijańskich wartości, które mają swe źródło we wspólnym dziedzictwie...

Benedykt XVI, wierny kontynuator ekumenicznej degradacji Kościoła katolickiego, potwierdził i podtrzymał inicjatywę zniesienia ekskomuniki na schizmatycki Kościół prawosławny. Podczas spotkania z patriarchą Konstantynopola 26 listopada 2005 roku21, przypomniał:

W tym roku obchodzimy 40-lecie /7 XII 1965/, kiedy to papież Paweł VI i patriarcha Athenagoras, niezadowoleni z tego, co się wydarzyło w roku 105422, zdecydowali wspólnie w Rzymie i Konstantynopolu puszczenie w niepamięć ekskomunikę...

Wtedy pogłębił się trwający do dziś schizmatycki rozłam w Kościele katolickim. Ale to nie Kościół katolicki „odszedł” od samego siebie, tylko rozłamowcy z Konstantynopola. Kto więc do kogo ma powrócić?

Benedykt XVI w przemówieniu z okazji wieczornej modlitwy 12 sierpnia 2006 roku powiedział do ortodoksyjnych chrześcijan i „przyjaciół żydowskich”, aby śpiewać na chwałę Bożą, rozwijać wzajemne pojednanie”. Dalej mówił, że jest to koimonia /gr. komunia/ z Ojcem, Synem Bożym i Duchem Świętym.

Pius XI w encyklice „Mortalium Animos” głosił zdecydowanie i ex cathedra:

Tak wiec czcigodni bracia, jest rzeczą oczywistą, dlaczego Stolica Apostolska nigdy nie pozwalała wiernym uczestniczyć w uroczystościach niekatolików.23

Kogo mamy słuchać, za kim postępować? Za „starymi” /przestarzałymi/ papieżami czy za tymi nowoczesnymi? Ekumenicznymi?

W książce „Pryncypia teologii katolickiej” /1982/ Benedykt XVI oznajmiał jednoznacznie:

Ekumenizm nie oznacza, że Kościół katolicki wymaga zniszczenia protestanckich wyznań i demontażu ich kościołów, lecz ma raczej nadzieję, że one się umocnią w swoich wyznaniach i w swoich kościelnych religiach.

W przemówieniu do anglikańskiego arcybiskupa Canterbury 23 listopada 2006 r.:

Jest naszą głęboką nadzieją, że komunia anglikańska zostanie utrwalona w Ewangeliach i tradycji apostolskiej, które stanowią nasze wspólne dziedzictwo/.../ Niech Pan Bóg nadal błogosławi i waszej rodzinie i niech On wzmocni was w waszej pracy na rzecz komunii anglikańskiej.

Nieco wcześniej, w Warszawie, Benedykt XVI w luterańskiej świątyni 26 maja 2006 roku:

Wspólnie z wami wznoszę dziękczynienie za dar tego spotkania i wspólnej modlitwy/.../ wasze ekumeniczne oczekiwania muszą się pogłębiać w modlitwie i wzajemnym przebaczeniu...

W książce „Znaczenie chrześcijańskiego braterstwa” /„The Meaning of Christian Bratherhood/ Benedykt XVI pisał:

W końcu ten problem /protestantyzmu - H.P./ polega na tym, że nie mamy w katolickiej myśli stosownej kategorii myślenia [oceny] współczesnego protestantyzmu. Jest oczywiste, że stare kategorie oceny już nie są aktualne/.../ W ciągu wielowiekowej historii, protestantyzm położył wielkie zasługi dla praktykowania wiary katolickiej /! - H.P./, pełniąc pozytywną funkcję w rozwoju myśli chrześcijańskiej i często wzbudzając szczerą i głęboką wiarę u indywidualnego niekatolickiego chrześcijanina, którego oddzielenie od wiary katolickiej nie ma nic wspólnego z uporem charakterystycznym dla herezji/.../ Wniosek jest nieunikniony: to dzisiejszy protestantyzm, a nie herezja w tradycyjnym znaczeniu jest fenomenem, którego prawdziwa kategoria teologiczna jeszcze nie została zdefiniowana.

Odnosimy jednak wrażenie, że ta „prawdziwa kategoria teologiczna” już dawno została zdefiniowana. Oto papież Pius XI w „Rerum omnium perturbationem” /„Obroty wszystkich rzeczy”/ z 26 stycznia 1923 r. głosił:

W tych herezjach zrodzonych z Reformacji protestanckiej znajdujemy początek apostazji od Kościoła, której smutne i fatalne skutki są opłakiwane przez każde prawdziwe sumienie.24

W wywiadzie dla Radia Watykan /5 sierpnia 2005/ słuchacze usłyszeli od Benedykta XVI:

Ewangeliczny Kościół w Niemczech składa się z trzech różnych zgromadzeń: luteranów, reformatorów /kalwinów - H.P./ i unii pruskiej/.../. Mamy więc do czynienia z wielkim zbiorem rozmaitych głosów, z którymi musimy wejść w dialog w poszukiwaniu pojednania, wówczas uszanujemy pluralizm tych głosów, z którymi chcemy współpracować.25

Benedykt XVI w książce „Nowa pieśń do Boga” /1995, s. 86/ relatywizuje biblijne „opowieści o stworzeniu”:

Pogańskie opowieści o stworzeniu, na których opierają się biblijne opowieści, kończą się bez wyjątku na stworzeniu pełnej liturgii, która mieści się w cyklu „do ut des” /„ja daję abyś dał”/.

Zaprzeczył tu nauczaniu papieża Leona XIII w jego encyklice „Providentissimus Deus” /Bóg Opiekuńczy/ z 18 listopada 1893 r.:

Bo wszystkie księgi, które Kościół otrzymuje jako święte i kanoniczne, zostały napisane dokładnie i w całości we wszystkich częściach pod dyktando Ducha Świętego/.../ Pan Bóg, który jest najdoskonalszą prawdą, nie może powiedzieć jakiejkolwiek nieprawdy.

Tak więc kard. J. Ratzinger wyznawał szkołę egzegezy /interpretacji/, która polega na „odmitologizowaniu” Pisma Świętego. W rezultacie niemal wszystko jest relatywne, wątpliwe, nie wiadomo co pochodzi z mitów, a co od Boga, np. Adam i Ewa, Księga Wyjścia, Piekło, Czyściec, etc.

A przecież w Ewangelii według św. Mateusza 4; 10-13 czytamy:

A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieści. On im odrzekł „Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych wszystkich, którzy są poza nami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby

patrzyli oczami, a nie widzieli

słuchali uszami, a nie rozumieli,

żeby się nie nawrócili i nie była im wydana [tajemnica]

W komentarzu do tego cytatu26 polscy bibliści uzupełniają;

Chodzi tu o stwierdzenie - za pomocą cytatu: Iz.6,9n - faktu, że nauczanie Chrystusa będzie okazją do zatwardziałości dla słuchaczy, którzy dobrowolnie popadli w ślepotę i w sposób zawiniony w niej trwają. Cytat z Izajasza stwierdza pewien przewidziany i dopuszczalny skutek przewrotnego postępowania człowieka.

Rozważając wątek o tchnieniu życia, kard. J. Ratzinger w książce „Bóg i świat” /2000/ rezonował:

Czy to jest odpowiedź na pytanie, skąd my pochodzimy? Ja myślę, że mamy tu do czynienia z bardzo ważnym obrazem, który przedstawia rzeczywiste rozumienie pochodzenia człowieka.

Czyż nie jest to sugestia autora o ewolucyjnym pochodzeniu człowieka?

Jeżeli „dialogowanie”, „pojednanie” z protestantyzmem i prawosławiem daje się z przymrużeniem oka traktować jako usiłowanie zakończenia „kłótni w rozłączonej rodzinie”, to uznanie islamu jako „religii” godnej najwyższego szacunku chrześcijan, jaki wielokroć wyrażali Jan Paweł II i Benedykt XVI, jest nie do przyjęcia. Islam odrzuca Trójcę Świętą i boskość Chrystusa, zaprzecza tym samym fundamentom chrześcijaństwa, wielu wypowiedziom Chrystusa. Papież Eugeniusz na soborze w Bazylei /1434/ stwierdzał ex cathedra: „Istnieje nadzieja, że wielu wyznawców tej wstrętnej sekty Mahometa nawróci się na katolicyzm,” a my zacytujmy kilka fragmentów z Koranu - tego Koranu, którego księgę z taką czcią publicznie całował Jan Paweł II27:

Niewierni są jedynie plugawymi nieczystościami, niechaj więc nie zbliżają się do meczetu /sura 9, w. 28,/

x x x

Jedenaście rzeczy jest nieczystych: uryna, odchody, sperma, kości zmarłych, krew, pies, mężczyzna i kobieta nie będący muzułmanami, Trójca.

x x x

Art. 2:

Kto wierzy w Trójcę, jest nieczysty tak samo jak odchody i uryna.

x x x

Gdy spotkacie niewiernych, zabijajcie ich więc tylu, aby zrobić z tego wielką rzeź i mocno zaciśnijcie pęta jeńcom /sura 47/.

Papieżom Kościoła katolickiego jakże daleko było do tej krwiożerczości islamu. Jedynie modlili się o ich nawrócenie. Leon XIII /1878 - 1903/ w „Akcie poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu”, prosił:

Królem bądź tych wszystkich, którzy jeszcze błąkają się w ciemnościach pogaństwa albo islamizmu i racz ich przywieść do światła i Królestwa Bożego.

Benedykt XVI w przemówieniu 22 grudnia 2006 r.:

Moja wizyta w Turcji dała mi sposobność wyrazić publicznie mój szacunek dla religii muzułmańskiej. Sobór Watykański II w deklaracji „Nostra Aetate” naucza nas, że ten szacunek jest stanowiskiem słusznym.28

W książce Benedykta XVI „Sól ziemi” /1996/ czytamy:

Pomijając schizmę między sunnitami i szyitami, islam istnieje w rozmaitych formach. Istnieje szlachetny islam, który wciela się np. w postać króla Maroka /potomka Mahometa - przyp. H.P./ i istnieje także skrajna terrorystyczna forma islamu, której nie musimy utożsamiać z islamem w jego całości, bo tak postępując uczynilibyśmy mu krzywdę.

W katechezie z 24 sierpnia 2005 roku; Benedykt XVI głosił:

W tym roku obchodzimy 40-lecie deklaracji soborowej „Nostra Aetate”, która rozpoczęła nowy etap dialogu i duchowej solidarności między chrześcijanami i żydami, jak też szacunku dla innych wielkich tradycji religijnych. Wśród nich islam zajmuje specjalne miejsce.29

Można dodać: rzeczywiście specjalne miejsce. Tym miejscem jest krwiożercza nienawiść islamu do chrześcijaństwa. W marcu 2009 roku w Iranie osadzono w więzieniu dwie młode Iranki - 27-letnią Maryam Rustampoor i 30-letnią Mariech Amirizadeh, za ich przejście z islamu na chrześcijaństwo. W sierpniu miały odwołać przed sądem swoje odejście z islamu. Nie odwołały. Podczas procesu oświadczyły, że zostały nawrócone przez Ducha Świętego. W maju Międzynarodowe Stowarzyszenie Praw Człowieka ogłosiło je „więźniami miesiąca”. Do irańskich ambasad napływały apele o uszanowanie prawa do swobody wyznania i o uwolnienie tych kobiet. Nic nie wiemy o interwencji Watykanu, w tym Benedykta XVI. Prawo szariatu za apostazję karze śmiercią, jak np. za morderstwo, cudzołóstwo czy napad z bronią. Jednocześnie obowiązuje tam prawo, że nie można wykonać wyroku śmierci na dziewicy, toteż egzekucję poprzedza gwałt30.

W listopadzie 2006 Benedykt XVI w przemówieniu deklarował:

Jestem pewien, że wolność religijna jest fundamentalnym wyrazem wolności człowieka i że aktywna obecność religii w społeczeństwach jest ubogaceniem dla wszystkich.

W przemówieniu do przywódców muzułmańskich w Turcji /28 XI 2006/, Benedykt XVI wynosił pod niebiosa Mustafę Atatürka, sefardyjskiego Żyda z Salonik, masona, homoseksualistę jednego z organizatorów ludobójstwa na Ormianach w latach 1915-192331:

Miałem szczęście przekazać mój głęboki szacunek dla ludu tego kraju i złożyć hołd nad grobem założyciela współczesnej Turcji Mustafy Ataturka...

Powitał następnie wszystkich religijnych przywódców islamskich, szczególnie Wielkiego Muftisa z Ankary i Istambułu. Zwracając się do prezydenta, oznajmił:

W pańskiej osobie, Panie prezydencie, witam wszystkich muzułmanów Turcji ze szczególnym uznaniem i szacunkiem/.../. Wasz szlachetny kraj był świadkiem nadzwyczajnego rozkwitu cywilizacji w rozmaitych dziedzinach.32 Jako wierzący czerpiemy z waszych modlitw niezbędną siłę do pokonywania wszelkich śladów przesądów, abyśmy dawali wzajemne świadectwa naszej mocnej wiary w Boga.33

Jak wiadomo, Benedykt XVI wywołał wrzenie w świecie muzułmańskim cytując cesarza Manuela o przemocy muzułmańskiej. W Regensburgu /12 września 2006 roku/ tłumaczył się z tego „nieporozumienia” i przepraszał:

/.../ zostało zrozumiane jako wyraz mojego osobistego stanowiska, a więc spowodowało oczywiste oburzenie. Mam nadzieję, że czytelnik mojego tekstu od razu zauważy, że to powiedzenie nie oznacza mojego osobistego stanowiska wobec Koranu, do którego mam szacunek, na który zasługuje święta księga wielkiej religii.

Tej „wielkiej religii”, która bluźni przeciwko Trójcy Świętej, odrzuca boskość Chrystusa i potwierdza, że wierzący w Ewangelię są potępieni.

c.d.


01 Mar 2011 14:42
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
Kard. J. Ratzinger w swojej książce „Bóg i świat” /2000/ napisał:

Istniały rzeczywiście gorące głowy i fanatycy, którzy niszczyli świątynie, bo nie mogli widzieć w pogaństwie nic więcej jak idolatrię, która miała zostać radykalnie wyeliminowana/.../

Była to czytelna aluzja do świętego Benedykta, o którym papież Pius XII pisał w encyklice „Fulgens Radiatur” z marca 1947 r.:

Święty Benedykt dotarł na szczyt Monte Cassino, gdzie stała stara świątynia Apolla/.../. Ten święty człowiek zniszczył posąg tego idola, ołtarz, spalił ten zagajnik i przebudował świątynie Apollina na kaplicę św. Marcina. Na miejscu pogańskiego ołtarza zbudował kaplicę św. Jana i w swoich kazaniach nawrócił dużo ludzi tego regionu.34

„Gorąca głowa” i „fanatyk” czyli św. Benedykt, burząc pogańską świątynię Apollina na Monte Cassino nie uczynił nic innego, jak tylko wcielił w czyn nauczanie św. Pawła w pierwszym Liście do Koryntian /10; 19-20/:

Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu.35

Oto dwie antynomie postaw dwóch papieży - Leona XIII i Benedykta XVI. Ten pierwszy w encyklice „Ad Extremas” z 8 grudnia 1892 roku oznajmiał:

Wszyscy powinni unikać relacji i przyjaźni z kimkolwiek, kto jest podejrzany, łącznie z masonerią albo pokrewnymi grupami. Możecie ich poznać po owocach i unikać ich. Każda przyjaźń powinna zostać uniknięta nie tylko z tymi bezbożnymi heretykami, którzy otwarcie promują program tej sekty, ale także z tymi, którzy ukrywają się pod maską uniwersalnej tolerancji, to znaczy szacunku dla wszystkich religii.36

Jakby w odpowiedzi na to, Benedykt XVI w homilii z 10 listopada 2006 roku, w ramach „uniwersalnej tolerancji” potępionej przez Leona XIII, nauczał:

My nie przestajemy okazywać szacunku dla innych religii i kultury i nie tracimy okazji, aby okazywać głęboki szacunek dla ich wiary.37

Benedykt XVI modlił się /30 listopada 2006/ w słynnym Błękitnym Meczecie. Wykonał tam „gest pokoju”, wziął udział w codziennej modlitwie, w której wypowiadał się jak członek tego zgromadzenia. Komentując to wystąpienie Benedykta XVI, kard. Roger Ethegaray powiedział dla agencji Reutersa w języku francuskim 1 grudnia 2006 r.:

Wczoraj Benedykt XVI postąpił z muzułmanami tak, jak Jan Paweł II uczynił z żydami przy Ścianie Płaczu.

Podczas audiencji generalnej 6 grudnia 2006 roku:

W dziedzinie międzyreligijnego dialogu Boska Opatrzność pozwoliła mi prawie na końcu mojej podróży odbyć wizytę nie przewidzianą w protokole, w Błękitnym Meczenie w Istambule, wizytę, która okazała się bardzo ważną. Stojąc przez kilka minut w wewnętrznej modlitwie w tym modlitewnym miejscu, zwracałem się do jedynego Pana Boga Nieba i Ziemi, Miłosiernego Ojca całej ludzkości...

Jak pamiętamy, w 1986 roku Jan Paweł II spotkał się w Asyżu na „modlitewnym spotkaniu” z przedstawicielami 130 „religii”. Kardynał Ratzinger powiedział, że pociąg, który ich wiózł z Watykanu do Asyżu „był symbolem pielgrzymki przez historię, połączeniem ludów i religii, wspaniałą inspiracją”. Potem, jak pamiętamy, Opatrzność gniewnie tupnęła, ziemia zatrząsła się dwukrotnie prawie burząc bazylikę w Asyżu.

W przemówieniu z 2 września 2006 roku Benedykt XVI głosił:

Ten rok jest dwudziestoleciem początku spotkań międzyreligijnych, Spotkań dla Modlitwy i Pokoju, zaproponowanych przez mojego poprzednika Jana Pawła II.

W specjalnym przemówieniu z 12 września 2006 roku Benedykt XVI oznajmił, iż „/.../ filozofia i choć w inny sposób teologia, wsłuchujące się w wielkie doświadczenie i intuicje religijne tradycji człowieczeństwa/.../ są źródłem wiedzy, a lekceważenie ich byłoby nie do zaakceptowania ograniczeniem naszego słuchania i odpowiadania”.

Czy nie jest to echo gnozy - wiedzy „suprema lex”?

Św. Jan Apostoł w Pierwszym Liście (4;1-6):

Umiłowani,

nie dowierzajcie każdemu duchowi,

ale badajcie duchy, czy są z Boga,

gdyż wielu fałszywych proroków

pojawiło się na świecie.

Po tym poznajecie Ducha Bożego:

każdy duch,

który uznaje,

że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga.

Każdy zaś duch,

który nie uznaje Chrystusa, nie jest z Boga:

i to jest duch Antychrysta,

który - jak słyszeliście -nadchodzi

i już teraz przebywa na świecie.

Wy, dzieci,

jesteście z Boga i zwyciężyliście ich,

ponieważ większy jest ten, który w was jest,

od tego, który jest w świecie.

Oni są ze świata,

dlatego mówią tak, jak [mówi] świat,

a świat ich słucha.

My jesteśmy z Boga.

Ten, który zna Boga, słucha nas.

Kto nie jest z Boga, nas nie słucha.

W ten sposób poznajemy

ducha prawdy i ducha fałszu.

Papież Pius X w encyklice „Pascendi...”, /a.14/ z 8 września 1907 roku:

Według modernistów, istnieje doświadczenie, które uczyni człowieka prawdziwym i rzeczywistym wierzącym /.../. Według tej doktryny i tej drugiej doktryny - symbolizmu, wszystkie religie, nawet pogaństwo, muszą być traktowane jako prawdziwe. Co przeszkadza temu, aby takie przeżycia spotkały się we wszystkich religiach? Rzeczywiście, wielu ludzi potwierdzi, że takie przeżycia są oczywiste w ich religiach. Jakim prawem moderniści mogą zaprzeczyć prawdzie tych przeżyć utwierdzonych przez wyznawców islamu? Rzeczywiście, moderniści nie tylko nie zaprzeczą, ale nawet przyznają /.../ że wszystkie religie są prawdziwe.38

W książce „Prawda i tolerancja” /2004/, Benedykt XVI, jeszcze jako kard. J. Ratzinger, pisał:

W rzeczywistości - w każdej epoce istnieli i jeszcze istnieją pogańscy święci i to dlatego, że zawsze i wszędzie, chociaż często z trudnościami i w sposób fragmentaryczny, słyszy się [u nich] język serca, z tego powodu, że Boga da się usłyszeć wewnątrz każdego z nas.

A co na to św. Paweł? W Liście do Rzymian, pisanym pod dyktando Apostoła przez bliżej nieznanego Tercjusza, św. Paweł stwierdzał /1; 14-16/:

Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wpisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające.

Tak dochodzimy do fundamentalnego pytania o możliwość zbawienia - czy istnieje ono tylko w religii chrześcijańskiej, czy także w innych? Jak już wiemy, Paweł VI, Jan Paweł II, Benedykt XVI stwierdzali wielokroć, że chrześcijaństwo nie jest jedyną drogą do zbawienia wiecznego. W odpowiedzi cytowaliśmy m.in. św. Jana: 3; 13, a także słowa samego Chrystusa
/14; 6/:

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie.

/.../ oraz Dzieje Apostolskie 4; 12:

I nie ma w żadnym innych zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym mogliby być zbawieni.

Te same świadectwa Ewangelistów musimy przypomnieć w odniesieniu do Benedykta XVI, który jeszcze jako kardynał, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary pisał w książce „Do współpracowników prawdy” /1990/:

Pytanie, które nas nurtuje /.../ jest takie: dlaczego jest niezbędne praktykowanie wiary katolickiej w jej całości i dlaczego to, kiedy istnieje tyle innych dróg do nieba i zbawienia.

Trudno o bardziej jednoznaczne stwierdzenie, że wyznawcy innych religii także idą do nieba, co jest równie jednoznacznym zaprzeczeniem nauczania św. Jana i słów samego Chrystusa. W książce „Sól ziemi” Benedykt XVI dodawał:

We wszystkich religiach żyją ludzie o wewnętrznej czystości, którzy przez swoje mity dotykają w jakiś sposób wielkiej tajemnicy i znajdują sprawiedliwy sposób bycia człowiekiem.

W książce „Radość wiary” z 1981 roku, kard. J. Ratzinger poddaje pod rozwagę, co prawda otwarcie tego nie postulując, czy zrezygnować z pojęcia „Corpus Christi” - Ciało Chrystusa. Dlaczego?:

Sobór Watykański II kończy się pewnymi słowami o „Corpus Christi”, obrażające ekumeniczne uszy, które z pewnością przyczyniły się do tego, że nasi protestanccy bracia stracili dużo z szacunku do tego święta39. Gdybyśmy oczyścili te sformułowania z XVI-wiecznego ducha, bylibyśmy zaskoczeni wspaniałą i pozytywną reakcją.

Godzi się zapytać: co to znaczy „oczyścili”? Przekreślili ustalenia Soboru Trydenckiego? Nauczanie wielu papieży i samego Chrystusa?

W „Pryncypiach teologii katolickiej” /1982/ odniósł się do poglądów protestantów i katolików na temat kapłaństwa:

Sobór Trydencki nie zadbał o całościowe rozwiązanie tego problemu. Słabość tego dokumentu, którego skutki stały się tak destrukcyjne /.../.

Tak więc Sobór Trydencki przyniósł w zakresie formacji kapłaństwa „destrukcyjne skutki”. W tej samej książce kard. J. Ratzinger „dokłada” tradycji kościelnej:

Tradycja kościelna, w której znajduje się dużo ludzkiej pseudotradycji /.../ i sam Kościół w niemałym stopniu przyczynił się do ogólnego kryzysu tradycji, który dziś obciąża ludzkość.

Tym samym przekreślił nauczanie wielu papieży, w tym Piusa IX, który w „Vatican I” stwierdził ex cathedra:

Muszą wierzący wierzyć we wszystkie te rzeczy, które znajdują się w pisanym Słowie Bożym i w ustnej tradycji.

Św. Paweł Apostoł w Liście do Koryntian /11; 2-27:

Pochwalam was, bracia, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję.

Rozwijając ten imperatyw o zachowywaniu tradycji, Apostoł odnosi się do relacji między mężczyzną a kobietą:

Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg. Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona/.../ Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga/.../ Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą dla mężczyzny jest nosić długie włosy, podczas gdy dla kobiety jest to właśnie chwałą? Włosy jej bowiem zostały dane za okrycie.

Co na to dzisiejsze „feministki”? Strach pomyśleć! Zakonnice noszą różne nakrycia głowy, kryjące włosy. To także tradycja. Kobiety świeckie w kościele przebywają teraz bez nakrycia głowy, a nawet wchodzą w spodniach lub bardzo krótkich spódnicach, z prawie odsłoniętymi piersiami.

Po tej dygresji wracamy do problemów nieporównanie większego kalibru, niż włosy. Jednym z nich jest odrzucenie przez kard. Ratzingera grzechu pierworodnego. W książce „Na początku” /1986/ stwierdzał:

Teologia odnosi się do tego stanu rzeczy pewnym określeniem, mianowicie „grzechem pierworodnym”, które bez wątpienia wprowadza w błąd i jest nieprecyzyjne.

Aby zmazać grzech pierworodny, zostajemy poddani sakramentowi chrztu: jeżeli więc pojęcie grzechu pierworodnego „wprowadza w błąd”, to chrzest jest chyba szkodliwym anachronizmem? Tymczasem na Soborze Trydenckim czterokrotnie posłużono się w dokumencie końcowym pojęciem „grzechu pierworodnego”.

W „Pryncypiach...” kard. Ratzinger otwarcie odrzuca „Syllabusa” - dokument papieża Piusa IX, będący spisem herezji, w zamian akceptując dokument Drugiego Soboru „Gaudium et Spes” /Radość i Nadzieja/:

Gdybyśmy chcieli zaproponować diagnozę tekstu „Gaudium et Spes” w jego całości, moglibyśmy powiedzieć, że jest on rewizją „Syllabusa” /.../ Ostatecznie w dużym stopniu uległo zmianie jednostronne stanowisko przyjęte przez Kościół z czasów Piusa IX
i Piusa X jako odpowiedź wywołaną przez nową fazę w historii rozpoczętą przez Rewolucję Francuską.

Oznacza to, iż „Syllabus” był reakcją na Rewolucję Francuską, a Sobór Watykański II odrzucił to „jednostronne stanowisko przyjęte przez Kościół z czasów Piusa IX i Piusa X”. Pośrednio potwierdza to Jan Paweł II wielokroć posługujący się zbitką: „Wolność, Równość, Braterstwo”, będącą synonimem krwawej rewolucji anty-francuskiej.

Ten „Antysyllabus”, jak stwierdzał kard. J. Ratzinger, „wywołał jeszcze większy wybuch radości /.../ niż wtedy, gdy „Syllabus” wydano.

Wierzymy, że wywołał „jeszcze większy wybuch radości” - żydo-masońskich modernistów.

W tychże „Pryncypiach...” kard. J. Ratzinger stwierdzał:

Kościół /.../ w kontrowersyjnych punktach dysput o doktrynie, chce ustanowić tożsamość katolicyzmu40, ale nie przez wyrzucenie tych, którzy podtrzymują przeciwne poglądy.

Tymczasem już papież Eugeniusz IV /1431 - 1447/ na Soborze florenckim /1441/ stwierdził ex cathedra:

Tak więc święty Kościół katolicki potępia i rzuca anatemę [klątwę] i deklaruje, że są poza Ciałem Kościoła ci, którzy podtrzymują poglądy przeciwne.

Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł II i Benedykt XVI akceptowali i wyrażali czcigodny szacunek dla kościołów schizmatyckich, takich jak protestantyzm wszystkich odcieni oraz prawosławie, a w zapędzie ekumenicznym brali pod swoje ekumeniczne skrzydła 130 „religii” w Asyżu. Wypada przypomnieć to, co nauczał w sprawie jedności i jedyności Kościoła katolickiego sam Chrystus, Apostołowie, a zwłaszcza św. Paweł. Ten zaś, w Liście do Galatów /1; 6-9/:

Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!

W tymże Liście do Galatów /3; 1-5/:

O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełniania Prawa za pomocą uczynków, czy też stąd, że daliście posłuch wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. Czy ten który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was [czyni to] dlatego, że wypełniacie Prawo z pomocą uczynków, czy też dlatego, że dajecie posłuch wierze?

I jeszcze Pierwszy List św. Pawła do Koryntian 1; 20-24/:

Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?

Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak pośród Żydów, jak i pośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą.

Kard. J. Ratzinger w „Pryncypiach...” napisał:

Ojcowie [Kościoła - H.P.] są nauczycielami Kościoła, który jeszcze nie jest rozłamany [podzielony].

Czyżby szef kongregacji do spraw czystości wiary nie wiedział lub zapomniał, że już św. Justyn napisał książkę przeciwko gnostykom, był autorem książki pt. „Adversum hereses”, gdzie omawia długą listę heretyków Kościoła z pierwszych wieków?

W książce „Współpracownicy prawdy” /1999/ kard. J. Ratzinger stwierdzał, że Kościół osiągnie jedność dopiero pod koniec świata:

/.../ To znaczy, że nawet według wiary katolików jeszcze znajdujemy się w procesie formacji i że ta jedność dokona się całkowicie tylko w eschatonie41 - pod koniec świata.

Czyż nie jest to deklarowaniem ewolucjonizmu Kościoła? Jeżeli dopiero pod koniec świata, to obecnie jeszcze nie ma tej jedności. Ale jest ona blisko - w pochodzie ekumenizmu.

Tymczasem papież Pius XI w „Mortalium Animos” z 6 stycznia 1928:

Tutaj wypada odrzucić pewien fałszywy pogląd, ponieważ niektórzy uważają, że jedność wiary i władzy [apostolskiej], które są charakterystyczną cechą jedynego prawdziwego Kościoła Chrystusa, prawie nie istniały do tej pory i nawet dzisiaj nie istnieją.

Św. papież Pius X w „Pascendi”... /a. 3/ z września 1907 r. wyjaśniał, kto rozbija jedność Kościoła:

Oprócz tego dla modernistów/.../ nie ma ani jednego miejsca w wierze katolików, którego nie naruszają, którego nie próbują skorumpować.

Benedykt XVI w imię „wolności sumienia” i „wolności do wyznawania dowolnej wiary”, ogłasza:

Kościół przyznaje duże znaczenie niezbywalnemu prawu jednostki do wyznania własnej wiary bez przeszkód zewnętrznych i wewnętrznych, a także do prawa rodziców dla wychowania swoich dzieci według własnych wartości i zasad wiary, bez dyskryminacji jawnej i niejawnej.42

Odniósł się tu do szalejącej dechrystianizacji Hiszpanii, ale co dotyczy „nieodwołalnego prawa jednostki do wyznania własnej wiary”, warto odwołać się do „Quanta Cura” /a.3-6/ Piusa IX z 8 grudnia 1864 roku, gdzie ex cathedra oznajmiono:

Tak więc z wysokości naszego apostolskiego autorytetu potępiamy i przeklinamy wszystkie indywidualne, osobiste, złe opinie i doktryny specjalnie wymienione w niniejszych dokumencie. Pragniemy i żądamy, aby te nakazy były respektowane przez wszystkie dzieci Kościoła katolickiego.

Papież Grzegorz X /1271-1276/43 na II Soborze w Lyonie44 /1274/ stwierdził ex cathedra:

Wszyscy/.../ w Dniu Sądy Ostatecznego zgromadzą się, każdy w swoim ciele przed Trybunałem Chrystusowym, aby zdać sprawę ze swoich uczynków.

Papież Innocenty III /1198 - 1216/ oznajmił ex cathedra:

My wszyscy staniemy w swoim ciele.

Papież Benedykt XII /1334 - 1342/ podobnie ex cathedra:

Wszyscy staną we własnym ciele, aby zdać sprawę ze swoich uczynków.

Tymczasem Benedykt XVI zaprzecza tej najczęściej i zawsze głoszonej prawdzie wiary katolickiej. W pracy „Wstęp do chrześcijaństwa” /2004/ na str. 349 stwierdzał:

Staje się coraz bardziej oczywiste, że centrum wiary o zmartwychwstaniu wcale nie składa się z idei albo pojęcia restauracji naszych ciał/.../

Dalej wyjaśniał, że to „tradycja” jest przyzwyczajona do takiej wizji naszego cielesnego zmartwychwstania. Powołuje się w tym na św. Pawła pisząc: „ostatecznie św. Paweł nie naucza zmartwychwstania ciał fizycznych, lecz zmartwychwstania osób”.

Arcybiskup Marcel Lefebvre, założyciel Bractwa św. Piusa X nie mógł zgodzić się z kard. Ratzingerem już jako szefem Kongregacji Doktryny Wiary:

Rzym utracił wiarę, moi drodzy przyjaciele. Rzym jest w apostazji. To nie są puste słowa, które wypowiadam. To jest prawda. Rzym jest w apostazji. Nie możemy ufać temu światu, on porzucił Kościół. Oni porzucili Kościół. Oni porzucają Kościół. Tak, tak, tak (...)

Oceniłem kardynała Ratzingera następującymi słowami: Wasza Ekscelencjo! Widzisz, jeśli dasz nawet biskupa (…) nie możemy pracować wspólnie, to jest niemożliwe, niemożliwe (…). To było niewiarygodne, niewiarygodne! A więc jak sobie wyobrażacie, że możemy polegać na takich ludziach? To jest niemożliwe. (4 października 1987 r.)

Mamy do czynienia z mafią doprawdy nieprawdopodobną (…) Nie wiemy połowy tego, co się dzieje w Rzymie! Gdybyśmy wiedzieli wszystko, bylibyśmy porażeni!45

Z benedyktyńską dokładnością wypunktował herezje Benedykta XVI Patrick Pollock46 w: „Heresies of Antipope Benedict XVI” (Herezji Antypapieża Benedykta XVI/.

Oto lista herezji Benedykta XVI opracowana przez Patricka Pollocka.

Przekład dla autora - Radosław Groszek.



101 HEREZJI ANTYPAPIEŻA BENEDYKTA XVI

Patrick POLLOCK


„Ktokolwiek upiera się chociaż przy jednej z tych herezji, nie jest katolikiem”
- Papież Leon XIII (encyklika SATIS COGNITUM)


Co to jest herezja?

Herezja to rodzaj niedowiarstwa tych, którzy wyznają wiarę chrześcijańską, ale podważają któryś z dogmatów. (Św. Tomasz Akwinata O.P. Doktor Anielski, SUMMA THEOLOGIAE)

W co musimy wierzyć?

„Przez świętą katolicką Wiarę, zobowiązani jesteśmy wierzyć we wszystko co podaje spisane Słowo Boże, tradycja i Święty Kościół zarówno w uroczystych oświadczeniach, jak i w zwykłych i powszechnych nauczaniach, wierzyć w jako boskie objawienia” (Papież Pius IX, Konstytucja Dogmatyczna dotycząca Wiary Katolickiej - „DEI FILIUS” 24 kwietnia 1870 r.)

Kto jest heretykiem?

„Każda ochrzczona osoba, która uporczywie odrzuca lub wątpi w jakąkolwiek prawdę podawaną do wierzenia, jest heretykiem” (CANON 1325.2, CODEX IURIS CANONICI, ED. PIETRO CARD. GASPARRI, VATICAN: LIBRERIA EDITRICE VATICANA 1917; CF. DECRETATALES GREGORII IX. LIB. V., TIT. VII. DE HAERETICIS, CORPUS IURIS CANONICI, ED. E. FRIEDBERG, VOL. II. LEIPZIG 1879, REX PACIFICUS - 5 września 1234.

Czy heretyk może być ważnym Papieżem Rzymskiego Kościoła Katolickiego?

Nie. Bulla Papieska „CUM EX APOSTOLATUS OFFICIO” deklaruje, że: jeśli ktokolwiek był heretykiem przed elekcją na urząd Papieża, nie może być ważnym Papieżem, nawet jeśli byłby wybrany jednomyślnie przez Kardynałów. CANON 188.4 (CODEX 1917, CF. LEON XIII SATIS COGNITUM, n. 15 stwierdza, że: jeśli duchowny (papież, biskup, etc.) staje się heretykiem, traci swój urząd bez żadnego oświadczenia, z racji samego prawa. - św. BELLARMIN, św. ANTONIUS, św. FRANCISZEK DE LA SALLE, św. ALFONS LIGUORI i wielu innych teologów uczących, że heretyk nie może być Papieżem. Jeśli jednak Bóg miałby dopuścić, że Papież stałby się notorycznie i trwale heretycki, tym samym z tego faktu przestaje być papieżem, a Tron Apostolski jest nieobsadzony.” (św. ALFONS MARIA DE LI GUORI, DOKTOR KOŚCIOŁA: „VERITA DELLA FEDE”, PT. III, CH. VIII, 9-10)

c.d.


01 Mar 2011 14:44
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: Henryk Pajak
101 HEREZJI ANTYPAPIEŻA BENEDYKTA XVI

Skróty odnoszą się do źródeł, które znajdują się na końcu tabeli.


BENEDYKT XVI PRAWDA ŚWIĘTEJ I KATOLICKIEJ WIARY
1. Kościół ciągle jednoczy się w braterstwie
TOC: 115
Kościół jest w rzeczywistości pełnym braterstwem.
PIUS XI, MA: 7

2. Dogmat o nieochrzczonych dzieciach idących do piekła jest niejasny
GAW: 401
Ktokolwiek krytykuje dogmat, że dzieci umierające bez chrztu nie są zbawione, niechaj będzie wyklęty.
MARCIN V, T. I: 422

3. Muzułmanie czczą Jednego Prawdziwego Boga
LR: 8/24/05, p.9
MODERNIŚCI utrzymują, że muzułmanie rzeczywiście wyznają Jednego Prawdziwego Boga.
św. PIUS X, D.2082

4. Sekta wschodnich schizmatyków posiada sukcesję apostolską.
CN: 17
Jedynie biskupi katoliccy w jedności z Papieżem posiadają prawdziwą sukcesję apostolską.
LEON XIII, SC: 14-15

5. Sekty heretyckie istnieją jako środki zbawienia
DI: 17
Jedynie Kościół Katolicki istnieje jako droga zbawienia
PIUS XIII, SC: 9

6. Międzyreligijne modły wzruszają serce Boga
TT: 107
Międzyreligijne modły nigdy nie są przyjmowane przez Boga.
PIUS XI, MA: 10

7. Decyzje PIUSA IX w sprawie wolności religijnej wymagają poprawki.
NMT: 106
Żadne potępienie Kościoła Katolickiego nie może być rewidowane bez wyklęcia. (ANATHEMA)
Św. SIMPLICIUS I, D. 160

8. Heretycy są chrześcijanami.
SOE: 242
Żaden heretyk nie jest chrześcijaninem
PIUS IX, EM: 25

9. Dogmat chrystologiczny ciągle ewoluuje
JTE: 90
Potępione jest twierdzenie modernistów, że dogmat o boskości Chrystusa podlega ewolucji.
Św. PIUS X, D. 2094

10. Wiara jest czystym doświadczeniem uczuciowym, którego doświadcza człowiek.
PCT: 345
Moderniści nauczają, że Wiara jest czystym uczuciem doświadczonym bez żadnego intelektualnego poznania.
Św. PIUS X, PDG: 7

11. Kościół powinien zawrzeć ugodę z liberalizmem i postępem
PCT: 381
Herezją jest twierdzenie, że Zwierzchnik Kościoła powinien zawrzeć ugodę między kościołem a liberalizmem i postępem.
PIUS IX, D. 1780

12. Kościół nie powinien wykluczać osoby o przeciwnych poglądach.
PCT: 229
Kościół wyklucza wszystkich z poglądami przeciwnymi do nauczania Kościoła.
EUGENIUSZ IV, D. 705

13. Niewierzący Żydzi nie są wyklęci.
MRC: 42
Przewrotni Żydzi odrzucają boskość Jezusa Chrystusa, tym samym są wyklęci.
VIGILIUS I, ED: 21-22

14. Katolicy nie powinni zwalczać sekt protestanckich.
PCT: 202
Katolicy są zobowiązani do zwalczania sekt protestanckich.
św. PIUS X, ED: 21-22

15. Kościół katolicki jest w łączności z heretykami i schizmatykami.
CTC: 17
Heretycy nie mają łączności z Kościołem
PIUS XII, D. 2286

16. Katolicy nie muszą trwać przy Soborze Trydenckim i Watykańskim I.
RR: 28
Wszyscy katolicy są zobowiązani do trwania przy ortodoksji nauczania Soboru Trydenckiego i Watykańskiego I.
PIUS IX, D. 1000

17. Wiara Katolicka rozwija się wraz z biegiem wieków.
GAW: 262
Niczego nie można dodać, ani niczego nie można ująć z Wiary Katolickiej a wszyscy chrześcijanie muszą przyjmować tradycję.
BENEDYKT XV, ABA: 24-25

18. Kościół powinien poszukiwać jedności ze wszystkimi religiami.
SOE: 238
Kościół musi potępić i unikać wszystkich fałszywych religii.
PIUS XI, MA: 2-8

19. Bóg KRISZNA jest Symbolem Chrystusa i rzeczywistości.
PCT: 326
Kościół musi potępić i unikać wszystkich fałszywych religii.
PIUS XI, MA: 2-8

20. Nie ma dla Kościoła powrotu do SYLLABUSA PIUSA IX po II SW.
PCT: 391
Nie może być odwołania od orzeczeń Soboru w świetle wcześniejszego nieomylnego Magisterium Kościoła.
PIUS II, D. 717

21. Papież powinien rozwijać ekumenizm.
GC: 5
Stolicy Apostolskiej nie wolno nigdy promować fałszywego ekumenizmu różnej zbieraniny.
PIIUS XI, MA: 7-10

22. Za schizmę Waldensów Kościół ponosi w części winę.
PFF: 203
Waldensi zasługują na potępienie Stolicy Apostolskiej.
GREGORY XVI, MV: 19

23. Niewierzący żydzi nie są wykluczeni od zbawienia.
GAW: 151
Wszyscy przewrotni żydzi poza Kościołem nie mogą być zbawieni bez powrotu do Kościoła i przyjęcia jego nauki.
EUGENE IV, D. 712-714

24. Sekty heretyckie są zjednoczone z Kościołem
DI: 17
Sekty nie są zjednoczone z Kościołem
PIUS XI, MA: 10-11

25. Wielu ludzi może się zbawić bez Wiary Katolickiej.
SOE: 24
Nikt nie może być zbawiony bez wyznania Wiary Katolickiej.
PIUS IV, D. 1000

26. Zmartwychwstanie ciała nie jest zmartwychwstaniem fizycznych ciał.
ITC: 357
Zmartwychwstanie ciała jest zmartwychwstaniem tego samego ciała posiadanego w życiu ziemskim.
Błogosł. GRZEGORZ X, D. 464

27. Definicja o zwierzchnictwie Papieża ogłoszona na I SW nie obowiązuje wszystkich chrześcijan.
PCT: 198
Wszyscy chrześcijanie muszą wierzyć w definicję Papieża PIUSA IX o papieskim zwierzchnictwie.
PIUS IX, D. 1826

28. Można być zbawionym bez bycia widzialnym członkiem Kościoła.
RR: 196
Tylko Ci mogą być zbawieni, którzy są rzeczywistymi członkami Kościoła.
Pius XII, D. 2286

29. Sekty protestanckie powinny być wspierane.
PCT: 202
Wszystkie sekty protestanckie muszą być usunięte.
INNOCENTY III, T. I: 234-235

30. W sektach istnieje uświęcenie
DI: 16
Sekty są pozbawione uświęcenia
PIUS XII, D. 2286

31. Katolicy powinni zezwolić na udzielanie komunii św. schizmatykom.
PFF: 232
Schizmatyk pozostaje w grzechu śmiertelnym i nie może przyjmować komunii św.
Paweł III, D. 893

32. Nie ma nadziei na rzeczywiste nawrócenie heretyków.
PCT: 197
Nadzieja na jedność chrześcijańską może być jedynie osiągnięta przez nawrócenie heretyków.
PIUS XI, MA: 10

33. Kościół jest grzeszny
PFF: 275
Święta Matka Kościół jest niepokalany i nienaganny.
PIUS XII, MCC: 66

34. Katolicy wraz z protestantami podzielają nadzieję na niebo.
GAW: 130
Mówienie o nadziei na wieczne zbawienie protestantów poza Kościołem jest herezją.
PIUS IX, D. 1717-1718

35. Kościół Katolicki nie powinien nawracać kościołów schizmatyckich.
EVT: 68
Kościół Katolicki musi nawrócić schizmatyckie grupy na łono Kościoła.
PIUS XI, MA: 12

36. PIUS IX pobłądził w swoim SYLLABUSIE
PCT: 381
Żaden Papież nie może się mylić, kiedy uroczyście potępia błędy wiary lub moralności.
PIUS IX, D. 1798

37. Protestanci, którzy wierzą w Eucharystię mają udział w Prawdziwej Obecności Jezusa
PCT: 236
Zanim heretyk przyjmie komunię świętą potrzebne jest wyrzeczenie się błędów, spowiedź i rozgrzeszenie.
PAWEŁ III, D. 893

38. Jedność chrześcijan potrzebuje stałego wysiłku by stała się rzeczywistością.
GAW: 453
Jedność chrześcijan jest już rzeczywista w Kościele Katolickim.
PIUS XI, MA: 7-10

39. Teologowie mogą rozwijać doktryny Kościoła.
EVT: 33
Żadna boska doktryna (Kościoła) nie może być rozwijana.
PIUS XII, D. 2314

40. Istnieją zasadnicze i mniej ważne elementy wiary.
GAW: 453
Wszystkie artykuły Wiary są fundamentalne.
PIUS XI, MA: 9

41. Rzymowi nie wolno żądać od greckich schizmatyków by wyrzekli się swych błędów co do Prymatu Papieskiego.
PCT: 199
Grecy (prawosławni) muszą odrzucić wszystkie błędy i przyjąć wszystkie dogmaty nauczane z wysokości Apostolskiego Tronu Piętrowego.
Św. PIUS X, PTC: 743-746

42. Idea „Ciała Chrystusa” została wykoncypowana.
ECV: 18
Doktryna o „Mistycznym Ciele Chrystusa” była nauczana przez samego Zbawiciela.
PIUS XII, MCC: 1

43. Istnieje nadzieja dla dzieci zmarłych bez chrztu.
GAW: 402
Nie ma nadziei na zbawienie kogokolwiek (umierającego) poza Kościołem Katolickim.
PIUS IX, D. 1719

44. Doktrynalna interpretacja nieomylności papieskiej podlega ewolucji.
DCF: 11
Doktrynalna interpretacja nieomylności papieskiej polega na niezmienności dogmatów.
PIUS IX, D. 1836

45. Istnieją niewidzialni członkowie Kościoła, którzy będą zbawieni.
DI: 20
Kościół jest widzialny i takimi są jego członkowie.
PIUS XII, D. 2286

46. Wschodni schizmatycy są zjednoczeni z Kościołem Katolickim.
CTC: 17
Wschodni schizmatycy nie są zjednoczeni z Kościołem Katolickim.
PIUS XI, MA: 10-11

47. Kościół potrzebuje odnowy i reformy, żeby stał się Kościołem.
ECV: 18
Absurdem jest twierdzenie, że Kościół potrzebuje reformy jak gdyby był instytucją ludzką.
GRZEGORZ XVI, MV: 10

48. Wiele fałszywych religii realizuje plan zbawienia.
DI: 14
Jedynie Religia Katolicka realizuje plan zbawienia.
LEON XII, UP: 14

49. Religie niekatolickie posiadają prawdę.
DI: 2
Jedynie Religia Katolicka posiada prawdę.
GRZEGORZ XVI, D. 1617

50. Niechrześcijanie mogą być zbawieni jako tacy.
DI: 21
Żadni niechrześcijanie nie mogą być zbawieni.
EUGENIUSZ IV, T. I: 551

51. Chrześcijaństwo zawiodło w swojej misji.
ITC: 11
Chrześcijaństwo nie może w niczym zawieść.
LEON XIII, S.C: 3

52. Doktryna papieskiego prymatu podlega ewolucji.
GAW: 379
Doktryna prymatu papieskiego określona jako taka była już stałym przeświadczeniem każdego stulecia.
LEON XIII, S. C: 15

53. Nie wszyscy niechrześcijanie trafią do piekła.
GAW: 68
Wszyscy poza Kościołem Katolickim są na drodze do piekła, chyba że wejdą do Kościoła.
EUGENIUSZ IV, D. 714

54. Określenie „Grzech Pierworodny” jest nieprecyzyjne i mylne.
ITB: 71
Określenie „Grzech Pierworodny” jest dokładnie zrozumiałe i prawdziwe tak jak Kościół zawsze to rozumiał.
PAWEŁ III, D. 791

55. Bogu dzięki za utratę Państwa Papieskiego.
GAW: 382
Uzurpacja Państwa Papieskiego jest czynem przestępczym przeklętym przez Boga.
PIUS IX, RS: 12

56. Trydenckie pisma co do święceń są jedynie oporem przeciw LUTROWI.
PCT: 249
Zamierzeniem pism Trydenckich w sprawie święceń jest nauka Zasad Wiary przekazywanych wiernym.
PAWEŁ III, D. 960

57. Kościół musi być dopiero zjednoczony.
PCT: 302
Kościół jest pełną jednością.
LEON XIII, SC: 4-5

58. Kościół jest grzeszny.
ITC: 339
Kościół nigdy nie może być skażony. Kościół jest nieskazitelny.
PIUS XI, MA: 10

59. Katolicy powinni przyjmować komunię od schizmatyków.
PFF: 232
Żaden katolik nie może się jednoczyć ze schizmatykami w świętych obrzędach.
PIUS VI, CH: 32

60. Sekty heretyckie są prawdziwymi odrębnymi kościołami.
DI: 17
Jedynie Kościoły w jedności ze Stolicą Apostolską są prawdziwymi Kościołami,
PIUS IX, PTC: 416

61. Kościół podlega stałej odnowie.
CTC: 133
Absurdem jest twierdzenie, że Kościół potrzebuje odnowy jak gdyby był zaledwie ludzką instytucją.
GRZEGORZ XVI, MV: 10

62. Doktryna o predestynacji podlega rozwojowi.
GAW: 58
Święta doktryna nigdy nie może się rozwijać, gdyż jest niezmienną prawdą Boga.
Św. PIUS X, D. 2145

63. Liturgia powinna być odprawiana w języku miejscowym.
GAW: 417
Wprowadzenie języka potocznego do Mszy św. jest potępione.
PIUS VI, D. 1566

64. Biblia jest łatwo zrozumiała dla wszystkich.
GAW: 155
Herezją jest twierdzenie, że Pismo Święte jest dla wszystkich w każdym wieku i okolicznościach zrozumiałe.
LEON XII, D. 1604-1606

65. Papież nie posiada władzy absolutnej.
GAW: 453
Papież posiada najwyższą władzę rządzenia i nauczania Kościołem Powszechnym.
PIUS IX, D. 1827-1831

66. Ani Chrystus, ani apostołowie nigdy nie określili dogmatów.
ITC: 96
Herezją jest twierdzenie, że Chrystus nigdy nie zdefiniował dogmatów.
Św. PIUS X, D. 2059

67. Boski Kościół jest wzmacniany kiedy schizmatycy przyjmują Eucharystię.
CN: 17
Schizmatycy, którzy spożywają Eucharystię dopuszczają się świętokradztwa.
GRZEGORZ XVI, CD: 11

68. Wschodni schizmatycy są w jedności z Kościołem Rzymsko-Katolickim.
CN: 17
Wschodni schizmatycy są poza Kościołem Rzymsko-Katolickim.
LEON XIII, SC: 4-5, 13

69. Liturgia łacińska nie powinna być zwyczajnym rytem rzymskim.
SOE: 177
Wprowadzanie języka potocznego do (liturgii) Mszy Świętej jest potępione.
PIUS VI, D. 1566

70. Kościół przyczynił się do kryzysu tradycji unieszczęśliwiając człowieka.
PCT: 100
Moderniści zabiegają o zafałszowanie i osłabienie potęgi Świętej Tradycji.
Św. PIUS X, PDG: 42

71. Credo nie zawiera nauczania Jezusa.
ITC: 203
Kredo jest pełnią nauczania Jezusa.
Św. LEON I, T. I: 86-87

72. Wyznawcom Chrystusa brak widzialnej jedności.
GC: 5
Wszyscy wyznawcy Chrystusa są zjednoczeni w Jego Jednym Prawdziwym Kościele.
PIUS XI, MA: 7-12

73. Heretycy pozostają w łączności z Kościołem.
ECV: 17
Wszyscy heretycy nie mają łączności z Kościołem Katolickim.
LEON XIII, SC: 4-5, 13

74. Kościół zawsze potrzebuje reform.
RR: 50
Jest absurdem twierdzenie, że Kościół potrzebuje reform jakby to była ludzka instytucja.
GRZEGORZ XVI, MV: 10

75. Konieczność chrztu niemowląt jest wątpliwa.
ITB: 401-402
Niemowlęta muszą być ochrzczone natychmiast bez żadnych wątpliwości.
EUGENIUSZ IV, D. 712

76. Kościół w pierwszym tysiącleciu nie wyznawał Najwyższej Władzy Papieża.
PCT: 199
Kościół zawsze wyznawał Najwyższą Władzę Piotra i Jego następców.
PIUS IX, D. 1824

77. Nie istnieje niezmienne nauczycielskie nauczanie.
EVT: 28
Całe nauczycielskie nauczanie (kościoła) jest nieomylne i niezmienne.
PIUS IX, D. 1839

78. Prawdziwość Liturgii zależy nie od formy ale od wspólnoty (zgromadzenia).
PCT: 377
Forma kultywowana przez kapłana jest niezbędna do ważności sakramentu, a nie wspólnota (zgromadzenie).
PIUS XII, D. 2300

79. Trydencka doktryna łaski podlega rozwojowi.
SOE: 263
Doktryna łaski i usprawiedliwienia zdefiniowana przez Sobór Trydencki zawsze była tak samo nauczana.
PAWEŁ III, D. 792a

80. Kościół odrzuca elementy nie święte nieprawdziwe w fałszywych religiach.
PFF: 214
Poza Kościołem Prawda nie może być znaleziona.
GRZEGORZ XVI, D. 1617

81. Biskupi sprawiają najwyższą i pełną władzę nad całym kościołem.
DCF: 4
Jedynie Rzymski Papież sprawuje najwyższą i pełną władzę nad całym Kościołem.
LEON XIII, SC: 14-15

82. Modły zanoszone wraz z fałszywymi religiami mogą przynieść pokój.
TT: 106
Modlitwy o pokój wraz z fałszywymi religiami są wyklęte!
PIUS XI, MA: 1-17

83. Sekty charyzmatyczne takie jak TAIZE powinny być tworzone wszędzie gdzie to możliwe.
PCT: 304
Wszystkie sekty heretyckie powinny być unicestwione.
INNOCENTY III, T. I: 234-235

84. Tradycja Kościoła rozwija się poprzez ludzkie doświadczenie.
PCT: 88
Moderniści nauczają, że Tradycja rozwija się poprzez ludzkie doświadczenia.
Św. PIUS X, PDG: 15, 28

85. Kościół popełniał i popełnia grzechy.
ITC: 341
Kościół nigdy nie może być skalany. Kościół jest bez skazy.
PIUS XI, MA: 10

86. Niechrześcijanie mogą praktykować cnotę dobroczynności poza Kościołem.
CTC: 145
Nie istnieje żadna dobroczynność pozostających w stanie grzechu śmiertelnego.
PIUS XII, MCC: 23

87. Grecka Heterodoksja schizmy z 1054 r. nie jest wyklęta.
LB: 2-3
Grecka Heterodoksja schizmy z 1054 r. jest ciągle wyklęta przez wszystkich Ojców Kościoła.
Św. LEON IX, D. 352

88. Kościół potrzebuje oczyszczenia.
PFF: 277
Kościół nie potrzebuje żadnego oczyszczenia, ponieważ jest Niepokalaną Czystością.
PIUS XI, DIM: 101

89. II Sobór Watykański miał rację wprowadzając do Liturgii języki narodowe.
MM: 148
Wprowadzenie języka potocznego do Mszy św. jest potępione.
PIUS VI, D. 1566

90. Praktyka natychmiastowego chrztu niemowląt jest wątpliwa.
GAW: 402.
Niemowlęta muszą być chrzczone natychmiast.
EUGENIUSZ IV, D. 712

91. Kościół Rzymski nie jest Matką wszystkich kościołów.
PFF: 238
Święty Kościół jest Matką wszystkich kościołów.
LEON X, EXD: 2

92. Niepokalane Poczęcie jest doktrynalnym rozwojem.
GAW: 304
Doktryna o Niepokalanym Poczęciu zawsze obowiązywała w Kościele i zawsze była niezmienna.
PIUS IX, ID: 16

93. Człowiek powstał z materii.
GAW: 76
Bóg stworzył wszystko co istnieje na tym świecie (w sferze materialnej i duchowej) z niczego (ex nihilo)
PIUS IX, D. 1805

94. Kościół ciągle rozwija doktrynę Prymatu Papieskiego.
PSP: 2
Kościół może jedynie stać na straży świętego nauczania o Prymacie Papieskim.
PIUS IX, D. 1836

95. Sobór Watykański II postąpił właściwie poprawiając Rytuał Mszy.
MM: 148
Jest herezją twierdzenie, że Rytuał Mszy św. może być legalnie zmieniony.
PAWEŁ III, D. 856

96. Istnieje potrzeba wyróżnienia istotnych elementów wiary.
GAW: 453
Wszystkie aspekty Wiary są zasadniczo objawione przez Boga i nie mogą być różnicowane.
PIUS XI, MA: 9

97. Sekty pozostają w łączności z Kościołem Katolickim.
CN: 17
Żadna sekta nie ma łączności z Kościołem Katolickim.
PIUS XI, MA: 9

98. Antymodernistyczne decyzje
Piusa X wymagają poprawek.
NMT: 106
Każdy, kto usiłuje zniszczyć moc i skuteczność antymodernistycznych dekretów Piusa X niechaj będzie wyklęty.
Św. PIUS X, D. 2114

99. Żyd czy ktokolwiek inny nie musi wierzyć w Chrystusa jako Syna Bożego aby być zbawionym.
Z: 2
Każdy, kto chce być zbawiony musi przylgnąć do Wiary Katolickiej włącznie z Trójcą i Wcieleniem.
EUGENIUSZ IV, T. I: 551-3

100. Chleb i wino fizycznie nie zmieniają się w (ciało i krew) Chrystusa.
GAW: 408
Chleb i wino zmieniają się w (ciało i krew) Chrystusa, co jest nazywane TRANSSUBSTANCJACJĄ.
PAWEŁ III, D. 884

101. Istnieją nauczycielskie decyzje, które nie są ostateczne.
NMT: 106
Rzym oświadczył, sprawa zakończona.
PIUS XI, AS: 17

„A skoro prawda nie może zaprzeczać prawdzie, podkreślamy, że każde oświadczenie przeciwne objawionej prawdzie Wiary jest całkowicie fałszywe i surowo zabraniamy nauczania innego niż zezwolono. Orzekamy, że Ci wszyscy, którzy uporczywie trwają przy błędnych naukach tego rodzaju, a zatem rozsiewają herezje całkowicie potępione, powinni być unikani pod każdym względem oraz ukarani jako obrzydliwi i wstrętni heretycy i niewierni, którzy podkopują Katolicką Wiarę” (papież LEON X, bulla APOSTOLIC REGIMINIS, 19 XII 1513, PIĄTY LATERAŃSKI SOBÓR POWSZECHNY, SESJA VIII, T. 605-606)

c.d.


01 Mar 2011 14:49
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 29 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.