Obecny czas: 27 Maj 2018 01:31


Regulamin forum


Forum powinno służyć Polakom do zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazła ich Ojczyzna.
Pisanie jest możliwe wyłącznie na prywatną pocztę po uprzednim zarejestrowaniu.
Listy uzupelniające wiedze na temat suwerenności Polski, zostaną umieszczone na forum pod haslem " z prywatnej poczty "



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 57 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
 "ZOLNIERZE WYKLECI" 
Autor Wiadomość

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
Akcja Burza na kresach wschodnich

Urywek:

12 czerwca 1944 r. , na odprawie dowódców Okręgów Wileńskiego i Nowogródzkiego AK postanowiono, że gros sił połączonych okręgów zostanie skoncentrowana pod Wilnem i w odpowiednim momencie zdobędzie miasto. Dowódcą tych sił został płk "Wilk" - Aleksander Krzyżanowski, dowódca Wileńskiego Okręgu AK. Decyzja o uderzeniu na Wilno zapadła 5 lipca, termin wyznaczono na noc z 6 na 7 lipca.
Niemcy spodziewali się tego uderzenia, więc efekt zaskoczenia nie był brany pod uwagę. Z tego powodu płk "Wilk" wysłał kilka dni wcześniej mjr Truszkowskiego do nawiązania kontaktu z Sowietami.
6 lipca, około 5500 żołnierzy AK uderzyło na Wilno.
To pierwsze natarcie, jak było do przewidzenia, załamało się. W dniu 7 lipca, około godziny 16:00 do walki weszły oddziały Armii Czerwonej. Wspólne natarcie na Wilno trwało do 13 lipca.
Tego dnia przełamano opór Niemców. Po zdobyciu Wilna stosunki polsko-rosyjskie wyraźnie ostygły. Rosjanie nie wpuszczali do miasta oddziałów AK. Płk "Wilk" wydał rozkaz zaprzestania pościgu za Niemcami i koncentracji oddziałów pod Wilnem.
15 lipca płk "Wilk" ujawnił się jako generał, został zaproszony do gen. Czernihowskiego, dowodzącego oddziałami Armii Czerwonej w rejonie Wilna. W wyniku tego spotkania ustalono :

- Sformowanie korpusu polskiego i brygady kawalerii, niezależnie od Armii Berlinga.
- Wyposażenie przez Armię Sowiecką w ciężki i lekki sprzęt.

Rano 16 lipca do zebranych oddziałów w rejonie Wilna, przybył dowódca Okręgu Nowogródek AK - ppłk dypl. Adam Szydłowski "Poleszuk". Tego samego dnia oficerowie Armii Czerwonej dokonali inspekcji oddziałów AK, a płk: "Wilk" i "Poleszuk" oraz sztab zostali wezwani do gen. Czernihowskiego.
Po przeglądzie, na godzinę 18:00, wyznaczono odprawę wszystkich dowódców polskich, od dowódcy batalionu wzwyż w miejscowości Bogusze, celem omówienia z dowódcami sowieckimi zasady reorganizacji i zapotrzebowania na sprzęt i ekwipunek. Obie odprawy były oczywiście mistyfikacją i zakończyły się aresztowaniem wszystkich oficerów.
Oddziały AK ruszyły natychmiast do Puszczy Prudnickiej. 17 lipca oddziały zostały otoczone przez Armię Czerwoną i rozbrojone. W sierpniu 1944 roku nowy dowódca Okręgu Nowogródzkiego AK ppłk Maciej Kalenkiewicz "Kotwicz" meldował :

"Aresztowani oficerowie i dowódcy „Wiana” i :Nowiu” w więzienu NKWD w Wilnie. Losy Wilka i Poleszuka nie znane. 5-7 tysięcy internowanych w Miednikach żołnierzy wywieziono do Mińska. Ponad 70 oficerów wywieziono w nieznanym kierunku. Postawa internowanych do końca nieugięta."


Wkrótce po tym meldunku, dowódca AK dostał jeszcze jedną depeszę z rejonu Wilna:

"W Surkontach zginął ppłk Kotwicz, 3 oficerów i 32 żołnierzy. Sowieci dobijali rannych. Powód tragedii - niekonspiracyjny, brawurowy opór jako protest za hańbę rozbrojenia w Puszczy Prudnickiej. Kotwicz miał w czasie walki 2 godziny przerwy. Zrezygnował z wycofania i poddania się, choć nie miał prawie strat. Straty sowieckie wynoszą 132 zabitych."

Dla ppłk "Wilka" i jego żołnierzy „Burza” zakończyła się tragicznie.

Caly artykul jest na stronie:
http://62.21.98.212/powstanie/historia.php?id_wpisu=269


14 Mar 2011 07:10
Profil
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2009 23:23
Posty: 4788
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
W nawiązaniu do przesłania Autorów >Alternatywy< mówiącego o trosce aby Młodzi Polacy pamiętali o >Żołnierzach Wyklętych< niniejszym protestuję przeciwko takiemu ogłupianiu Polaków.
Tamci >Żołnierze Wyklęci< walczyli z żydołakonazizmem, a potem z żydołakokomunizmem.
Wymordowano Ich kiedy zostali perfidnie zdradzeni przez żydołacką swołocz urzadzającą świat wg nowego porzadku.
Pod pozorem pomocy finansowej i odznaczeń opanowane przez żydołactwo dowództwo londyńskie nakazało sporządzić listy z dokładnymi danymi tych, których Wy nazywacie >Żołnierzami Wyklętymi<.
Listy te przekazano NKWD SMIERSZ aby żydołakomunistyczne >gestapo< mogło wyciagać z domów i mordować Prawych Polaków mogących stać na przeszkodzie do ustanawiania nowego porządku.
Żydołaccy szmelcownicy i konfidenci SS stali się po wkroczeniu swietów agentami NKWD, a z dawnych >Żołnierzy Wyklętych< przeżyli w upodleniu idący na współpracę, przeżyli nieliczni z honorem odsiadując długoletnie wyroki, a dobrze przeżyli i po 1989 r byli sowicie nagradzani ci żydołakonazistowskokomunistyczni agenci z dorobioną w życiorysach służbą w formacjach podziemia jacy po tej dacie podjęli nowe zadania w urządzaniu żydołakomasońskiej III i IV RP dających wielkie profity żydołackim i szabesgojskim elitom PRL i koryta pomiotowi tych elit.

Kaczyńscy synalkowie Rajmunda szemranego służalca SS/NKWD oraz Jadwigi, która Powstanie Warszawskie przeżyła w radomskiej piwnicy w oczekiwaniu na przyjście z NKWD SMIERSZ żydołakokomunistycznych wujków dzisiaj perfidnie żerują na trupach prawych Polaków.
Jaka to swołocz najdobitniej potwierdza fakt żerowania Jarosława na trypie posłanego w roli samobójcy i zabójcy Lecha.

Nas zamordowano inaczej i to chcę Wam Autorzy tej zakłamanej >Alternatyway< pokazać na własnym przykładzie.
Nas też zdradzono.
Kiedy w 1989 r. w Monachium gronu starszych Panów, którzy po 5 latach walki z żydołakonazizmem za Łabą ocalili głowy i tam ścigani przez NKWD zacząłem z entuzjazmem opowiadać jak to w Polsce Kościół pomaga w walce o wolność usłyszałem od Przyjaciela mojego ojca z lat młodości:

chłopak jak wrócisz do Polski to zapytaj swojego ojca do kogo brykami w niedzielę na rosół z Pruchnika zjeżdżali SSmani, a potem kto rosołem podejmował oficerów NKWD SMIERSZ. Zapytaj starszych kto po 1944 r. nad hierarchami w Polsce nosił baldachimy . Za udział przy stole władzy kler sprzedał nas i was sprzeda<.

Pytać nie musiałem bo to już wiedziałem jako bardzo młody człowiek słuchając w moim domu opowieści tych, którzy wracali po odsiadkach 12-13 lat we Wronkach albo Strzelcach Opolskich.

Ta prawda zaczęła do mnie docierać dopiero po powrocie i po potraktowaniu mnie w sposób opisany w załaczonym materiale.

Zadam więc Wam pytanie co zrobiliście Wy i te nowe elity niby Solidarnościowe i niby Jana Pawłowe dla nas oficerów nastawiających głowy za Wolną Polskę, za Polaków?
Co dla nas zrobił tenże ogłaszany dzisiaj tam w Rzymie i w wielu miejscach w Polsce przy udziale skrajnych żydołakokomunistycznych obłudników i sługusów żydołactwa ( Wałęsy, Kwaśniewskiego, Komorowskiego, Mazowieckiego, Borusewicza i innych)błogosławionym Karol Wojtyła?

Tam w Monachium po opowiedzeniu przeze mnie własnych przeżyć, szykan jakich doznałem usłuszałem:

zapamiętaj to sobie, że mówiąc otwarcie w 1980/81 r. iż Polakom organizowane jest kolejne wielkie oszustwo w którym toczy się żydołacko-żydołacka wojna o władzę nad Polakami i Polską ty skazałaeś się na dozgonne unicestwienie i tylko prawdziwie polska rewolucja może to zmienić<


Te rządzące od 1989 r. Polakami i Polską przemiennie elity, ci sługusi żydołactwa albo szabesgoje, pozbawieni poczucia godności i honoru potwierdzili, że stary Polski Partyzant, o którym dzisiaj Jego Syn nie powie , że Ojciec był >Żołnierzem Wyklętym< miał rację.
Nie byli >wyklętymi< Tamci bo przecież to nie my Polacy Ich wyklinaliśmy, a ta swołocz jaka dzisiaj chce wyrastać na Ich trupach i nie jesteśmy dla Polaków nikim my.
Kim byłem udowodniłem swoją służbą i postawą w chwili dla Polaków i Polski najważniejszej.
Kim jestem udowodniłem pracą i postawą po 1989 r.

ppłk o dotąd złośliwie i przestępczo nie ustalonym statusie Edward Makowiecki

_________________
adm


27 Maj 2011 01:36
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
Plk E.Makowiecki znakomicie podsumowuje role jaka odegralo zydostwo w anty-polskiej dzialalnosci teraz i w przeszlosci.
Wiecej tego typu informacji jest na stronie poswieconej plk E.Makowieckiemu:
viewtopic.php?f=35&t=480


27 Maj 2011 17:13
Profil
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2009 23:23
Posty: 4788
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
Bardzo ciekawa postać , Polak rozumejący Żydowską bakterię ( żydowskie UB zamordowało mu Syna) ale wiszący na krzyżu bez rozpoznania źródła bakterii.
Mnie osobiście zaintrygowała postawa gen. Sierowa który zaufał Polskiemu Narodowcowi i tu zaczynam nabierać szacunku do niektórych oficerów Rosyjskich którzy walczyli z Syjonizmem.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bolesław Piasecki, ps. Leon Całka, Sablewski (ur. 18 lutego 1915 w Łodzi, zm. 1 stycznia 1979 w Warszawie) – polski polityk narodowy, prawnik i publicysta, oficer Wojska Polskiego, twórca Stowarzyszenia PAX, członek Rady Państwa w PRL, poseł na Sejm PRL IV, V, VI i VII kadencji.

Urodzony w rodzinie urzędniczej (ojciec Ludomir był agronomem), w 1927 zaczął uczęszczać do Gimnazjum im. Jana Zamoyskiego w Warszawie[1]. W maju 1931 zdał maturę. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim w 1935. Na studiach był kierownikiem Oddziału Akademickiego Obozu Wielkiej Polski oraz działał w Sekcji Młodych Stronnictwa Narodowego. Był jednym z założycieli Obozu Narodowo-Radykalnego a następnie po rozłamie, przywódcą Ruchu Narodowo-Radykalnego Falanga, głosząc poglądy antykomunistyczne i antysemickie. W nocy z 15 na 16 czerwca 1934 został internowany w obozie w Berezie Kartuskiej. Po zwolnieniu (we wrześniu 1934) kierował zdelegalizowanym RNR-Falanga. We wrześniu 1939 brał udział w Wojnie Obronnej jako dowódca plutonu w Warszawskiej Brygadzie Pancerno-Motorowej.
Lata wojny i okupacji[edytuj]

W okresie od 1939 do kwietnia 1940 więziony przez Gestapo. Zwolniony po interwencji wpływowych włoskich rodzin, które znały go przed wojną. Uczestnik ruchu oporu, założyciel (1940) i przywódca tajnej organizacji Konfederacja Narodu (KN). Był także dowódcą Uderzeniowych Batalionów Kadrowych, które od maja 1943 stoczyły 32 potyczki z Niemcami, a po ich scaleniu w 1943 z AK w stopniu porucznika, był dowódcą 3. batalionu 77. Pułku Piechoty AK walczącego na Nowogródczyźnie. Uniknął internowania w czasie akcji "Burza" – po powrocie do Polski centralnej kontynuował działalność konspiracyjną tym razem przeciwko PKWN. Od 12 listopada 1944 więziony przez władze sowieckie. Nie krył swojej funkcji w Konfederacji Narodu. Przesłuchiwany kilkakrotnie przez gen. NKWD Iwana Sierowa. W liście do Sierowa zadeklarował wsparcie dla reform społecznych wprowadzanych przez komunistyczne władze – reformy rolnej i nacjonalizacji przemysłu oraz zadeklarował chęć wyprowadzania ludzi z podziemia zbrojnego. Opisał także swoją drogę życiową – działalność antysanacyjną, obóz w Berezie, aresztowanie przez Gestapo, konspirację i antyhitlerowską partyzantkę. Latem 1945 zwolniony z więzienia.
Czasy PRL[edytuj]

Po wojnie współtworzył i kierował tzw. społecznie postępowym ruchem katolików świeckich, popierającym władze komunistyczne, skupionych wokół tygodnika "Dziś i Jutro". W 1947 – w porozumieniu z Władysławem Gomułką – stworzył Stowarzyszenie PAX i przewodniczył jego zarządowi do końca życia. Sceptycznie odnosił się do odwilży politycznej w 1956. W 1956 przez kilka miesięcy był członkiem Prezydium Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Narodowego. Był posłem na Sejm PRL od 1965 (jednocześnie przewodniczącym Koła Poselskiego PAX). W latach 1971–1979 był członkiem Rady Państwa. W marcu 1968 – wraz z całym PAX-em – popierał antyinteligencką i antysemicką nagonkę zorganizowaną przez partyjną frakcję Mieczysława Moczara.

22 stycznia 1957 został uprowadzony jego 15-letni syn Bohdan, uczeń Liceum Św. Augustyna i tego dnia zamordowany. Dopiero 8 grudnia 1958 odnaleziono jego zwłoki. Motywem porwania i zabójstwa była zemsta na Bolesławie Piaseckim za jego przeszłościową działalność polityczną. Odpowiedzialni za tę zbrodnię nigdy nie zostali odnalezieni i ukarani mimo starań ojca. Sprawców nie udało się do dziś ustalić. Milicji nie udało się przesłuchać podejrzanych bowiem zaraz po uprowadzeniu wyemigrowali. Podejrzewano także osoby zamieszane w próbę wyłudzenia okupu zatrudnione wcześniej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Według jednej z hipotez, zabójstwa dokonała grupa funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Mogło też chodzić o rozgrywki frakcyjne w aparacie bezpieczeństwa, a zabójstwo mogło nie być planowane[2].

Po ciężkiej chorobie Bolesław Piasecki zmarł 1 stycznia 1979. W dniu 4 stycznia 1979 trumna z jego zwłokami została wystawiona w Pałacu Prymasowskim w Warszawie. Uroczystości pogrzebowe odbyły się tego samego dnia na Cmentarzu na Powązkach w Warszawie. W pogrzebie uczestniczył m.in. członek Biura Politycznego KC PZPR, zastępca przewodniczącego Rady Państwa PRL Władysław Kruczek, wicemarszałek Sejmu Halina Skibniewska, członkowie Rady Państwa PRL prof. Jan Szczepański i Stanisław Wroński, sekretarz Rady Państwa Ludomir Stasiak, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu FJN Wit Drapich, delegacje Czechosłowackiej Partii Ludowej oraz Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej z NRD.

Był dwukrotnie żonaty: po raz pierwszy z Haliną Kopeć, żołnierzem AK (zginęła w powstaniu warszawskim, 14 sierpnia), z którą miał dwoje dzieci. Po raz drugi ożenił się w 1948 z Barbarą Kolendo, łączniczką KN, z którą miał pięcioro dzieci: Zdzisława, Ładysława, Bożenę, Marzennę i Halinę[3].

Osobę Bolesława Piaseckiego na patrona swojego pisma wybrał Tygodnik Ojczyzna redagowany przez byłego działacza PAX-u Bogusława Jeznacha.

Książka Bolesława Piaseckiego – "Zagadnienia Istotne" została wpisana do Indeksu przez Magisterium Kościoła w 1955 wraz z PAX-owskim tygodnikiem "Dziś i Jutro". Piasecki nigdy oficjalnie nie wycofał głoszonych tam poglądów, ale z chwilą wciągnięcia wyżej wymienionych tytułów na Indeks, wycofał ze sprzedaży "Zagadnienia Istotne", a po roku (w tym czasie miał się odwoływać od decyzji wciągnięcia na indeks) zrezygnował z redagowania "Dziś i Jutro" (gazetę zlikwidowano).

_________________
adm


20 Cze 2011 01:00
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
B.Piasecki to KUNDEL, ZDRAJCA POLSKICH INTERESOW NARODOWYCH i SZMATA.

Ja nie nazwalbym B.Piaseckiego "ciekawa postacia".
On zasluguje na miano "zagmatwanego osobnika", ktory NIGDY NIE BYL PRAWDZIWYM POLSKIM NARODOWCEM, poniewaz prawdziwy polski narodowiec traktuje ZASADY NARODOWE jako sprawe wlasnego HONORU i POLSKIEGO INTERESU NARODOWEGO.

B.Piasecki zapomnial o honorze i polskim interesie narodowym, jak wielu innych kutafonow, bo wystraszyl sie grozb KOMUNISTYCZNEJ i NKWD-owskiej MENDY gen.Sierowa - "bohatera" zydo-bolszewickiego ZSRR.

B.Piasecki walczyl z totalitaryzmem Pilsudskiego, a poszedl na wspolprace z totalitaryzmem komunistycznym (zydowskim - komunizm to zydowski wynalazek) i to go dyskwalifikuje jako polskiego narodowca.

Np. M.Giertych i inni probuja robic z B.Piaseckiego "polskiego patriote", podobnie jak z W.Gomulki i W.Jaruzelskiego, ale ich argumentacja pryska jak banka mydlana w obliczu ZASAD MORALNYCH.

IDEOLOGIA KOMUNISTYCZNA JEST SPRZECZNA Z POLSKA IDEOLOGIA NARODOWA !

Komunizm byl wrzodem na polskiej dupie, tak jak wrzodem jest ZYDOSTWO.
Tak wiec sympatycy komunizmu i komunistycznych idoli nie sa i nie moga byc jednoczesnie polskimi narodowcami.
A kto nie jest w stanie uwolnic sie od mysli o "komunistycznym raju" i teskni za komunizmem i prominentami komunistycznymi jest czlowiekiem ograniczonym i "pajacem" niezdolnym pojsc o wlasnych silach, i tym bardziej nie nadaje sie na lidera kraju pod nazwa POLSKA, podobnie jak w przypadku zwolennikow UE, czego dowodem sa rzady "pajacow" w Polsce od 1944r az do dzis (2011r), ktorych obce i wrogie sily pociagaja za sznurki.


23 Cze 2011 13:45
Profil
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2009 23:23
Posty: 4788
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
Janusz Waluś (ur. 1953 w Zakopanem) – polski emigrant w RPA, biały separatysta, zabójca czarnoskórego lidera partii komunistycznej Chrisa Haniego.

Z zawodu szlifierz, mieszkał w Radomiu. W 1981 roku wyemigrował do Republiki Południowej Afryki. W 1987 roku przyjął południowoafrykańskie obywatelstwo. Po kilku latach zaangażował się w działalność National Party. 10 kwietnia 1993 roku dokonał zamachu na czarnoskórego lidera komunistów Chrisa Haniego, którego zastrzelił pod jego domem. Trafił go dwoma pociskami - w głowę i brzuch. Dla pewności dobił leżącego dwoma strzałami w skroń. Janusz Waluś nie próbował uciekać. Jak zeznał później w sądzie - Nie chciałem strzelać mu w plecy, więc zawołałem: Mister Hani![1]. Za morderstwo razem z byłym deputowanym partii konserwatywnej Clive'em Derby-Lewisem został skazany na karę śmierci. Wobec zniesienia kary śmierci w RPA wyrok zamieniono na dożywotnie więzienie.

Janusz Waluś po ogłoszeniu wyroku powiedział
Oni (Kongres Narodowy) są komunistami, którzy zniszczą ten wspaniały kraj. Zmarnują to wszystko, co zostało z takim trudem zbudowane przez białych. Boli mnie, że to wszystko zostanie zniszczone w imię utopii wielorasowego społeczeństwa, która się tu nigdy nie spełni. Chcieli wolności i demokracji. Za parę lat wolność i demokracja będą jedynymi rzeczami, jakie będą tu mieli.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dop. E.M.
"demokraci" w RPA byli instalowani przez te same koczujące świnie co zniszczyły Europę tzn. Soros i inne kundle z 12 pokoleń Lucyfera Jahwe.
Obecnie RPA wygląda jak przepełnione szambo z którego wyciekają fekalja.

_________________
adm


25 Wrz 2011 14:45
Profil
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2009 23:23
Posty: 4788
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
Otrzymałem ten adres z prośbą o umieszczenie na forum "Żołnierze Wyklęci", co czynię z największą przyjemnością.
http://www.youtube.com/watch?v=Z6VwVnhJseE

_________________
adm


01 Gru 2011 14:10
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
Por. Kazimierz Żebrowski "Bąk" - ostatni komendant białostockiego NZW

Udokumentowany material archiwalny o zolnierzach polskiego podziemia niepodleglosciowego.

http://podziemiezbrojne.blox.pl/html


06 Gru 2011 23:40
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
61 lat temu zamordowano “Łupaszkę”

http://niezalezna.pl/23082-61-lat-temu-zamordowano-lupaszke

Wykonanie wyroku na Zygmuncie Szendzielarzu ps. „Łupaszka” wyznaczono na 8 lutego 1951 roku.

57 lat temu około 19.30 wyprowadzono go z celi. Pod celą straceń zorientował się, że dziś nie będzie sam. Obok stali jego wierni towarzysze broni: kpt. Henryk Borowski “Trzmiel”, jego podkomendny z IV i V Brygady Wileńskiej 32-letni podporucznik Lucjan Minkiewicz ps. “Wiktor” i jego dowódca, ostatni komendant Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej, który doprowadził do udanej akcji ewakuacyjnej okręgu na tereny Polski Centralnej 50-letni podpułkownik Antoni Olechnowicz ps. “Pohorecki”.
Pierwszy poszedł kpt. Henryk Borowski ps. “Trzmiel” pełniący funkcje dowódcze w Ośrodku Mobilizacyjnym Wileńskiego Okręgu Armii Krajowej. Następny był „Wiktor”.
Była godzina 19.55. Skrzypnięcie drzwi, przytłumione odgłosy odczytywania sentencji wyroku i głuchy strzał.

Potem wzięli „Pohoreckiego”. Ostatnie spojrzenia. Była 20.05. Głuchy strzał.
Teraz wzięli jego, była 20.15. Prokurator podpułkownik Jakub Lubowski (a jeszcze przed czterema laty Chaszesman) odczytał sentencję wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 grudnia 1950 roku i zarządził egzekucję.
Kazali mu się pochylić do przodu. Gdy spojrzał w dół, zobaczył schodki, a u ich stopni ciała swoich współtowarzyszy.
Aleksander Drej celował jak zawsze w potylicę…

„O godzinie 20 minut 15 w obecności Naczelnika Więzienia Grabickiego Alojzego i lekarza dr Kazimierza Jeziorskiego za pośrednictwem Dowódcy Plutonu Egzekucyjnego Aleksandra Dreja, po odczytaniu sentencji wyroku (…) powyższy wyrok względem Szendzielorza Zygmunta s. Karola i Eufrozyny z d. Osieckiej urodzonego 12 marca 1910 r. w m. Stryj woj. Stanisławów został wykonany przez rozstrzelanie” – czytamy w protokole wykonania wyroku. Po stwierdzeniu zgonu przez lekarza więziennego prokurator ogłosił, że wyrok został wykonany. Zakończono i podpisano protokół.

Zwłoki wywieziono nocą na cmentarz na Służewcu, gdzie zakopano wszystkich w jednym dole. Wrzucono majora Łupaszkę bez trumny i bez „Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie…”. Dół zasypano. Jeszcze tylko udeptano miejsce, posypano liśćmi, a może nawet tego nie zrobiono, bo może akurat padał śnieg.

W latach 60. i 70. czasami ktoś zapalał znicz na miejscu jego pochówku, dlatego że ludzie wiedzieli, iż tam UB zakopywał pomordowanych, najlepszych synów naszej Ojczyzny.
Zazwyczaj wyglądało to tak: podchodził ktoś, zapalał znicz i szybkim krokiem oddalał się z tego miejsca. Miejsca, w którym nie było nic, znaku krzyża, nawet kopczyka… Miejsce spoczynku majora Szendzielarza nie jest znane do tej pory.

Wykonawca wyroku na Szendzielarzu i pozostałych Aleksander Drej zmarł kilka lat temu w Warszawie, pobierając do końca emeryturę dla szczególnie zasłużonych (podobnie jak sedzia M. Widaj), której nie odebrała mu III Rzeczpospolita. Jego rodzina zna miejsce jego pochówku…

http://podziemiezbrojne.blox.pl/2008/02 ... aszki.html

Glowni sprawcy morderstw na tysiacach zolnierzy polskiego podziemia niepodleglosciowego to Zydzi:
Amons, Skulbaczewski, Wozniesinski, Aspis, Azarkiewicz, Drochomirecki, Feldman, Frenkiel, Graff, Hochberg, Humer, Karczmarz, Karliner, Karpinski, Ligeza, Litynski, Szechter, Milcyn, Swiatkowski, Widaj, Wizelberg, Wnorowski, Wolinska, Mertz etc.


KOMENTARZ
Trzeba spojrzec prawdzie w oczy i oceniac po tym co sie wydarzylo.
Spedzilem troche czasu na poszukiwaniu informacji o L.Bejnarze vel P.Jasienicy, ktory tak naprawde nie ma polskich korzeni rodowych.
Nazwisko Bejnar, pisalo sie Beynar, ewentualnie Beyner.
Ludzie o tym nazwisku probuja dorobic legende o pochodzeniu tego nazwiska, ale fakty mowia inaczej.
Nazwisko Beynar lub Beyner wywodzi sie z Estonii i przed nazwiskiem byl tytul “von”, czyli von Beynar lub von Beyner.

W poczatkach XV wieku byl na Litwie rod Beynar/Beyner, ktoremu polska szlachta w ramach bratania sie z Litwa nadala swoj herb rodowy “Nowina” – L.Bejnar mial rowniez taki pseudonim partyzancki “Nowina”.
Nie jest wykluczone, ze rod Beynar/Beyner pojawil sie najpierw w Estonii, ale nazwisko wskazuje na niemieckie korzenie.
Rodziny Beynar i Kuncer byly ze soba skoligowacone poprzez malzenstwo ojca i matki (z domu Kuncer), ktorzy byli rodzicami L.Bejnara i jego brata Waclawa ps.”Orszak”, ktory tez walczyl w oddziale mjr “Lupaszki”.
Taka jest moja konkluzja pod warunkiem, ze L.Bejnar mowil prawde o swoim pochodzeniu.

Kolejna sprawa dotyczy aresztowania bliskich wspolpracownikow mjr Z.Szendzielarza ps. “Lupaszka”.
Po zweryfikowaniu informacji okazalo sie, ze wpadli lacznicy i najblizszi wspolpracownicy mjr Lupaszki w stopniu oficerskim, w tym L.Bejnar.
Oprocz L.Bejnara, ktory wyszedl na wolnosc po okolo 2 miesiacach bez najmniejszego zadrasniecia i kary, wszyscy otrzymali wysokie wyroki, wlacznie z kara smierci, jak: “Lupaszka”, “Wiktor”, “Trzmiel” i “Podhorecki” – laczniczka “Danka” zostala skazana na 12 lat wiezienia, sanitariusza “Lala” na dozywocie, a sanitariuszka “Inka” (miala prawie 18 lat), ktora odmowila zeznan zostala skazana na kare smierci.
Nawet brat L.Bejnara, Waclaw Beynar ps.”Orszak”, ktory byl kurierem mjr “Lupaszki” zostal skazany na dozywocie, zamienione pozniej na 15 lat.

L.Bejnar pelnil funkcje “pisarza kancelaryjnego” w komendzie glownej wilenskiego AK.
Pozniej byl lacznikiem Lupaszki z komenda glowna i osoba odpowiedzialna za pieniadze otrzymywane z komendy glownej na dzialalnosc 5 brygady.
Zwolennicy L.Bejnara probuja mu dorobic zyciorys wielkiego wojownika, ale z opisow akcji przeprowadzanych przez oddzialy 5 brygady AK wynika, ze L.Bejnar byl przewaznie nieobecny w akcjach, a gdy przypadkiem znalazl sie w oddziale “Lupaszki” i trafila go kula w noge, wowczas zwolennicy L.Bejnara zrobili z niego bohatera nad bohaterami i wyraznie widac, ze to gloryfikowanie L.Bejnara jest naciagane.

Spotkalem sie tez z opiniami, ktore nazywaja L.Bejnara zdrajca i pomimo, ze nie ma na to dokumentacji w IPN to wydarzenia i wyroki skazanych osob z 5 brygady AK wskazuja, ze L.Bejnar kolaborowal z UB i myslal tylko o wlasnej skorze.
Nigdzie nie znalazlem informacji n/t powojennego stosunku braci: Lecha i Waclawa Bejnarow do siebie i nie pisze o nich corka L.Bejnara, Ewa Bejnar-Czeczot.

Nie czytalem ksiazek autorstwa L.Bejnara vel P.Jasienicy, ale zetknalem sie z cytatami pochodzacymi z jego ksiazek podczas dyskusji na grupach dyskusyjnych.
Byly w nich przeklamania historyczne i jesli dobrze pamietam uzupelnilem te cytaty piszac o zydowskich wplywach na dworze Kazimierza Wielkiego i dworze Jagiellonow, ktorzy pozyczali od zydow pieniadze i powierzyli im wysokie funkcje w panstwie.
Ponadto obydwie dynastie potwierdzily zydom ich przywileje “nadane” przez ksiecia kaliskiego Boleslawa “poboznego” w 1264r zwane Statutem Kaliskim, ktore Kazimierz “wielki” (dla zydow) rozszerzyl na cala Polske, a Jagiellonowe na cala Unie Polsko-Litewska.
Np. krol S.Batory zostal otruty przez zydowskiego lekarza nadwornego i nie zdazyl zrealizowac swoich planow odebrania Prus od Krzyzactwa.

L.Bejnar vel P.Jasienica byl ostatnim prezesem zydo-masonskiego KKK, organizacji zalozonej przez plk UB L.Brystygierowa (zydowe i oprawczynie), w ktorej dominowali sami zydzi.
W 1968r L.Bejnar vel P.Jasienica oskarzal Polakow o antysemityzm dlatego, ze krytykowali napasc Izraela na Egipt – zydzi-syjonisci we wladzach panstwowych w Polsce poparli atak Izraela na Egipt i stali sie zwolennikami Izraela, ktory po wczesniejszym wykradzeniu uranu z USA przez agentow Mosadu po 1963r (za czasow zyda i prezydenta L.Johnsona), budowali bomby atomowe – prezydent JFK byl zamordowany przez zydow-syjonistow, ktorym sie sprzeciwial i to jest dowod jak opanowany i skorumpowany jest tamtejszy system przez zydostwo.


Ostatnio edytowany przez 401autobahn, 13 Lut 2012 13:10, edytowano w sumie 1 raz



13 Lut 2012 12:18
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: "ZOLNIERZE WYKLECI"
W dniu "Żołnierzy Wyklętych"

Ponad 20 tys. "Żołnierzy Wyklętych" zginęło po wojnie z bronią w ręku, kolejnych tysiące trafiło do więzień komunistycznych, gdzie także czekała ich śmierć. W sumie w latach 1944–1955 wykonano 4500 wyroków śmierci, czyli mordów na Polakach.

Jan Żaryn

W latach 1944–1956 przez różnego rodzaju formacje podziemia niepodległościowego – głównie zbrojnego – przeszło ok. 180 do 200 tys. Polaków. Niemal połowa z nich kontynuowała walkę rozpoczętą 1 września 1939 r. w powstałej we wrześniu 1945 r. ogólnopolskiej organizacji Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN), stanowiącej kontynuację Armii Krajowej, a następnie Delegatury Sił Zbrojnych.

Pracami Zrzeszenia kierowały kolejne Zarządy Główne, na czele z prezesami: płk Janem Rzepeckim (I), płk Franciszkiem Niepokólczyckim (II), ppłk Wincentym Kwiecińskim (III) oraz ppłk Łukaszem Cieplińskim (IV). Kolejnym Zarządom i ich strukturom terenowym podlegały liczne oddziały zbrojne, na czele których stali wybitni dowódcy, m.in. mjr Hieronim Dekutowski, „Zapora”, cichociemny czasów wojny; ppor Edward Taraszkiewicz „Żelazny”, czy ppor Zdzisław Broński, „Uskok”. Kierownictwo Zrzeszenia poprzez Delegaturę Zagraniczna krypt. ”Dardanele” utrzymywało stały kontakt z rządem RP na uchodźstwie i dowództwem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Kolejną, ogólnopolską organizacją zbrojną było Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, w którym znalazło się ok. 40 tys. dowódców i żołnierzy, operujących głównie w pasie wschodnim Polski i na Mazowszu. NZW politycznie podlegało Zarządowi Głównemu Stronnictwa Narodowego, a kierowane było m.in. przez płk Tadeusza Danilewicza, „Kubę”, następnie kpt Włodzimierza Marszewskeigo i płk Bronisława Banasika, „Stefana”, „Zręba”. Strukturami bądź oddziałami terenowymi dowodzili także wybitni oficerowi, jak choćby mjr Mieczysław Grygorcewicz, „Ostrowski”, czy kpt Zbigniew Kulesza „Młot”, któremu jeszcze w początkach 1947 r. podlegało ok. 5000 ludzi, a także st. sierżant Mieczysław Dziemieszkiewicz, „Rój” – jeden z ostatnich żołnierzy XVI Okręgu NZW, który zginął w walce w kwietniu 1951 r. ZG SN podlegał rządowi RP na uchodźstwie, a szczególnie ministerstwu spraw wewnętrznych na czele z Zygmuntem Berezowskim i jego emisariuszem, Edwardem Sojką, którzy w latach 1946–1947 odtworzyli w krajowym podziemiu cywilną Delegaturę Rządu RP na Kraj.

Najmniejszą, z ogólnopolskich formacji zbrojnych i politycznych, była Organizacja Polska z prof. Bolesławem Sobocińskim i dr Kazimierzem Gluzińskim na czele (wyszli na zachód w 1946 r.), której podlegały Narodowe Siły Zbrojne (w latach 1945–1947 liczyły nie więcej niż 10 tys. żołnierzy).

Ostatnimi Komendantami Głównymi NSZ byli zaś: gen. Zygmunt Broniewski, „Bogucki”, a następnie płk Stanisław Kasznica. Z terenowych oddziałów, bodaj najliczniejszym – po wyjściu Brygady Świętokrzyskiej płk Antoniego Dąbrowskiego „Bohuna” (Szackiego) liczącej w I 1945 r. do 1200 żołnierzy – pozostawał śląski oddział kpt. Henryka Flamego „Bartka”. Krajowe struktury NSZ utrzymywały drogę kurierską (tzw. „Droga Konrada”, od twórcy szlaku: Jerzego Kozarzewskiego, ps. „Konrad”) prowadzącą przez południowe Niemcy, gdzie mieszkali działacze OP, do Włoch, do gen. Władysława Andersa. Jednym z wysłannikiem generała na Kraj był rtm. Witold Pilecki.

Poza ogólnopolskimi strukturami, w terenie istniały liczne oddziały zbrojne, prowadzące samodzielną walkę z nowymi okupantami. Oddział Józefa Kurasia PS. „Ogień”, liczący w sumie do 700 żołnierzy, operował na terenie Podhala. Mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” dowódca V (VI) Brygady Wileńskiej AK walczył na terenie Białostocczyzny, a następnie Pomorza. Lokalnym dowódcą AK był także mjr Stanisław Sojczyński, „Warszyc”, który po wojnie utworzył liczące co najmniej kilkaset osób Konspiracyjne Wojsko Polskie (KWP), operujące na obszarze centralnej Polski.
Szczególnie od końca lat 40-tych, gdy powstało na warunkach monopolistycznych ZMP, zaczęły tworzyć się młodzieżowe organizacje konspiracyjne: zbrojne, polityczne i samokształceniowe; w sumie UB zarejestrował ok. 1000 organizacji młodzieżowych, głównie wywodzących się z drużyn harcerskich. Jedną z oryginalniejszych była Polska Szturmówka Chłopska, powstała po likwidacji mikołajczykowskiego PSL, kierowana przez Henryka Bąka.

Ponad 20 tys. „Żołnierzy Wyklętych” zginęło po wojnie z bronią w ręku, kolejnych tysiące trafiło do więzień komunistycznych, gdzie także czekała ich śmierć (w sumie w latach 1944-1955 wykonano ok. 4500 kar śmierci, spośród ponad 8 tys. orzeczonych). Kolejne setki tysięcy przeciwników reżymu trafiło do więzień i obozów pracy, z wieloletnimi wyrokami. Żołnierze, kapłani i niezłomni działacze polityczni trafiali na Mokotów, do Wronek i Rawicza; najmłodsi zaś – harcerze i uczniowie - do SP bądź obozu w Jaworznie (chłopcy) i Bojanowie (dziewczęta).

Równocześnie, komunistyczni propagandyści pomawiali ich bezkarnie w prasie: "Zdrajcy narodu i szpiedzy na żołdzie amerykańskim" – krzyczał nagłówek artykułu w „Trybunie Ludu”, opisujący kolejny akt dramatu aresztowanych członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN. Z więzień wychodzili niemal przez cały okres PRL (jako jeden z ostatnich Adam Boryczka - w 1967 r.), także ginęli z rąk SB, jak „Lalek” w październiku 1963 r. Rodziny, w tym dzieci „Żołnierzy Wyklętych” były inwigilowane przez kolejne dekady PRL, stanowiły dla władz „element niepewny”, gorszej kategorii.

Zabierano im mieszkania i domy, nie dostawali się na studia, często biedowali. A przecież to oni stanowili rzeczywistą polską elitę – miejską i wiejską! To była prawdziwa polska inteligencja!

Cześć ich pamięci!


13 Lut 2012 12:23
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 57 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.